Przywódcy „normandzkiej czwórki” o sytuacji w Donbasie

Alex Tora by wikimedia

Przywódcy tzw. normandzkiej czwórki wezwali tuż po świętach Wielkiejnocy do przestrzegania rozejmu w Donbasie i do wymiany jeńców. Wyrazili również zaniepokojenie rosnącym zagrożeniem dla członków misji obserwacyjnej OBWE.

 

W konflikcie zbrojnym na wschodzie Ukrainy zginęło dotychczas około 10 tysięcy osób. Tzw. czwórka normandzka, którą tworzą: Rosja, Ukraina, Francja i Niemcy, od czerwca 2014 roku bezskutecznie stara się doprowadzić do pokojowego zakończenia konfliktu w Donbasie.

Sytuacja w strefie walk na wschodzie Ukrainy była tematem rozmów prezydentów Rosji, Ukrainy i Francji Władimira Putina, Petra Poroszenki Françoisa Hollande’a oraz kanclerz Niemiec Angeli Merkel.

Apel „czwórki” o przestrzeganie rozejmu i wymianę jeńców

Służby prasowe Kremla podały, że w przeprowadzonej w poniedziałek (17 kwietnia) wieczorem rozmowie telefonicznej przywódcy czterech państw omówili sytuację w Donbasie i ocenili stan realizacji porozumień mińskich, zwłaszcza wdrażanie w życie ich politycznej części.

>> Czytaj więcej o politycznej części porozumień mińskich

Zawarte w Mińsku umowy mające doprowadzić do pokojowego zakończenia konfliktu na wschodzie Ukrainy wciąż nie są jednak przestrzegane. Pod koniec marca w Donbasie ogłoszono kolejny rozejm, który miał objąć okres świąt Wielkanocy, jednak i to porozumienie o zawieszeniu broni zostało niemal natychmiast złamane. Zdaniem władz w Kijowie to prorosyjscy separatyści tuż po północy ostrzelali pozycje wojsk ukraińskich.

>> Czytaj więcej o naruszeniu kolejnego zawieszenia broni w Donbasie

W nocy z poniedziałku na wtorek na stronie internetowej Kremla pojawił się komunikat służb prasowych, w którym podano, że Putin, Poroszenko, Hollande i Merkel podkreślili znaczenie „ścisłego przestrzegania rozejmu” i wezwali do zwiększenia starań o wymianę jeńców, zgodnie z zasadą „wszyscy za wszystkich”. Wyrazili również zaniepokojenie pojawiającymi się ostatnio zagrożeniami dla członków misji obserwacyjnej OBWE, która monitoruje proces realizacji porozumień pokojowych.

>> Czytaj więcej o atakach na przedstawicieli OBWE

Rozmówcy wyrazili ponadto nadzieję na kontynuowanie rozmów w formacie normandzkim również po wyborach prezydenckich we Francji. Pierwsza ich tura odbędzie się już w najbliższą niedzielę (23 kwoetnia). Uczestniczący dotychczas w rozmowach normandzkiej czwórki Hollande nie będzie ubiegał się o reelekcję.

Kreml złamał ustalenia

Wspólny komunikat po rozmowach opublikowały też służby prasowe prezydenta Ukrainy. Agencja Interfax-Ukraina zwróciła uwagę, że komunikat po rozmowach przywódców pojawił się w nocy z poniedziałku na wtorek bez informacji, że jest to wspólny komunikat całej czwórki. „Strony uzgodniły, że opublikują wspólny komunikat dla prasy we wtorek rano, tymczasem Rosja naruszyła te uzgodnienia i przedstawiła tekst jako swój i to nocą” – podała agencja.

Tillerson w Moskwie raczej o Syrii, a nie o Donbasie

W zeszłym tygodniu sekretarz stanu USA Rex Tillerson złożył wizytę w Rosji, a w tuż przedtem przeprowadził telefoniczne konsultacje z prezydentem Ukrainy. „Sekretarz stanu USA Rex Tillerson zapewnił, że Stany Zjednoczone popierają integralność terytorialną Ukrainy i domagają się realizacji umów pokojowych zawartych w Mińsku, ze szczególnym uwzględnieniem zagwarantowania zawieszenia broni” – przekazała we wtorkowym (11 kwietnia) oświadczeniu administracja Poroszenki. Służby prasowe ukraińskiego prezydenta dodały, że Tillerson zapewnił, iż Waszyngton nie dopuści do „porozumień w pakiecie”, czyli łączenia rozwiązania sytuacji w Syrii i na wschodniej Ukrainie.

Podczas pierwszej wizyty w Moskwie w roli sekretarza stanu USA Tillerson spotkał się z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem i prezydentem Putinem. Dwudniowa wizyta (11 i 12 kwietnia) amerykańskiego sekretarza stanu w Moskwie nie przyniosła jednak przełomu w żadnej kwestii, a zdominowała ją sytuacja w Syrii. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył potem, że Putin i Tillerson poruszyli temat Ukrainy jedynie „punktowo” i bez szczegółowej dyskusji.

Klimkin: „Bardzo ścisły dialog” Ukraina-USA

Szef ukraińskiej dyplomacji Pawło Klimkin oświadczył następnego dnia, że wizyta Tillersona w Moskwie udowodniła, iż dialog z Rosją na zasadach wzajemnego zaufania jest niemożliwy. Na spotkaniu z dziennikarzami w Kijowie podkreślił, że wizyta Tillersona w Rosji ”jest etapem budowania planu wspólnych nacisków na Rosję, by zaczęła ona w końcu wypełniać mińskie porozumienia”.

>> Czytaj więcej o koncepcji rozszerzenia formatu normandzkiego

Klimkin zapewnił również, że między Ukrainą i Stanami Zjednoczonymi utrzymuje się „bardzo ścisły dialog” i zapowiedział, że w najbliższym czasie złoży wizytę w Waszyngtonie, gdzie m.in. będzie przygotowywał wizytę prezydenta Poroszenki w USA. Minister dodał, że celem wizyty ukraińskiego prezydenta w Stanach Zjednoczonych będzie wypracowanie sposobów nacisku na Rosję w sprawie realizacji porozumień mińskich.