Prezydent Duda o idei Trójmorza

prezydent.pl

Prezydent Andrzej Duda opowiedział się za podejmowaniem działań na rzecz realizacji „wielkiej idei Trójmorza”. Jego zdaniem idea dogodnego połączenia, pozwalającego na sprawne przemieszczanie się od Morza Bałtyckiego, aż do Morza Czarnego i Adriatyckiego, zostanie zrealizowana poprzez budowę „drobnych, lokalnych odcinków”.

 

„Wierzę, że uda się zrealizować wielką ideę Trójmorza” – powiedział w sobotę (4 marca) prezydent Andrzej Duda na uroczystym rozpoczęciu VIII biegu „Szlak bez Granic”, który wystartował z Witowa koło Zakopanego i prowadził do słowackich Oravic.

Bieg swoim patronatem objęli prezydenci Polski i Słowacji. W opinii Andrzeja Dudy, także to sobotnie spotkanie jest elementem „idei Trójmorza”. „Wystarczy, że wszędzie przeprowadzimy takie inicjatywy łączące czy likwidujące granice, że wszędzie będziemy mówili o potrzebie komunikacji, potrzebie spotkania” – wyjaśnił. „Ta wielka idea połączenia trzech mórz zostanie zrealizowana poprzez te właśnie drobne, lokalne odcinki” – podkreślił Duda.

Dzień wcześniej obaj prezydenci rozmawiali na Kasprowym Wierchu na temat spotkania na szczycie państw Trójmorza, rozwoju infrastruktury drogowej i słowackich inwestycji w Polsce.

Szczyt Trójmorza

Podczas swojej wizyty w USA na początku lutego, prezydencki minister Krzysztof Szczerski przekazał zaproszenie na szczyt Trójmorza prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi. Złożył je w imieniu polskiego prezydenta oraz prezydent Chorwacji Kolindy Grabar-Kitarović na ręce doradcy amerykańskiego prezydenta Michaela Flynna.

„Szczyt Trójmorza” (Adriatyku, Bałtyku i Morza Czarnego) ma się odbyć w lipcu br. we Wrocławiu. Poprzedni miał miejsce pod koniec sierpnia zeszłego roku w Dubrowniku. Podczas tego forum przedstawiciele 12 państw Europy Środkowo-Wschodniej, w tym sześciu prezydentów (oprócz prezydenta RP i prezydent Chorwacji Kolindy Grabar-Kitarović, byli to prezydenci:  Bułgarii Rosen Plewnelijew, Litwy Dalia Grybauskaitė, Słowenii Borut Pahor i  Węgier János Áder, a swoich przedstawicieli w randze ministrów lub wiceministrów mieli także prezydenci Austrii, Czech, Estonii, Łotwy, Rumunii i Słowacji) przyjęło wspólną deklarację dotyczącą współpracy w dziedzinie energetyki, transportu, cyfryzacji i gospodarki.

Minister Szczerski mówił wtedy, że intencją polskiego prezydenta jest wskazywać Trójmorze jako partnera dla państw, leżących dzisiaj poza granicami UE, a w części także nienależących do NATO. Prezydencki minister zapewnił przy tym, że również Ukraina mogłaby być gościem lipcowego szczytu.

„To model, który chcielibyśmy realizować: Polska silna w regionie a region silny w całym obszarze Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej” – powiedział wtedy Szczerski. W ramach idei Trójmorza pod koniec sierpnia marszałek Sejmu Marek Kuchciński zorganizował spotkanie, w którym wzięli udział przewodniczący i wiceprzewodniczący parlamentów: Białorusi, Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry, Gruzji, Macedonii, Mołdawii, Serbii, Ukrainy, a także Armenii, Azerbejdżanu oraz Turcji.

Od Morza Bałtyckiego do Morza Czarnego i Adriatyckiego

„Rozmawialiśmy o rozwoju tej przyjaźni, o rozwoju więzi nie tylko pomiędzy Polską i Słowacją, ale także więzi w Europie Środkowej, tutaj, gdzie leżą nasze państwa. W znacznie szerszej formule – nie tylko Polska-Słowacja, ale w formule tzw. Trójmorza, czyli tego, aby były dobre połączenia pozwalające nam na sprawne przemieszczanie się, na taką spokojną i łatwą turystykę od Morza Bałtyckiego aż do Morza Czarnego i Adriatyckiego” – relacjonował polski prezydent.

Duda: Przyzwyczailiśmy się do otwartych granic

Andrzej Duda przypomniał, że zarówno on, jak i prezydent Słowacji Andrej Kiska wychowali się za „żelazną kurtyną”, kiedy granice międzypaństwowe były zamknięte, a obywatele tej części Europy nie mieli w domach paszportów. Natomiast dziś – podkreślił Duda – „przyzwyczailiśmy się do tego, że granica jest otwarta (…), do tego, że jesteśmy członkami Unii Europejskiej, że jesteśmy objęci strefą Schengen, że granicy w tym sensie nie tylko politycznym, co fizycznym w zasadzie nie ma”. „Nie ma żadnego posterunku, nikt nie jest zatrzymywany i kontrolowany – to jest wielki dorobek tych ostatnich 28 lat naszej historii, ale to jest wielki dorobek także przyjaźni, która kształtuje się od stuleci” – ocenił polski prezydent.