Niemcy podzielą się samolotami wojskowymi z Francją i Holandią

Ursula van der Leyen, minister obrony Niemiec// Źródło: MO via Flickr

Niemcy zacieśniają współpracę wojskową z innymi państwami UE. Zaczną współdzielić część swojej floty samolotów z Francją i Holandią.

 

Niemcy w zeszłym roku zaczęły prowadzić intensywne działania na rzecz przyspieszenia integracji europejskiej w dziedzinie obronności. Wpłynęła na to decyzja Brytyjczyków o opuszczeniu Unii Europejskiej – Londyn tradycyjnie sprzeciwiał się zacieśnianiu europejskiej współpracy w tym obszarze, obawiając się duplikowania struktur NATO i wynikającego z tego chaosu.

Zwiększanie europejskiego zaangażowania

Niemcom dodatkowo pomagała w tej kwestii zmiana na stanowisku prezydenta Stanów Zjednoczonych. Nowy prezydent Donald Trump kilkukrotnie podkreślał, że oczekuje zwiększonego zaangażowania europejskich członków Sojuszu Północnoatlantyckiego we wspólny wysiłek obronny. Chodzi tu przede wszystkim o zwiększenie ich wydatków na obronność do wymaganego przez NATO poziomu 2 proc. PKB.

>> Czytaj więcej o stanowisku Trumpa

Berlin w zeszłym roku przestawił, poparty później przez Francję, inne państwa członkowskie oraz Komisję Europejską, projekt zacieśnienia współpracy wojskowej w ramach UE. Nie chodzi w nim o stworzenie wspólnej, unijnej armii, ale raczej o lepsze wykorzystanie już istniejących zasobów poszczególnych państw, a także o lepszą koordynację działań krajowych – np. poprzez wspólne zakupy sprzętu wojskowego. Tego typu działania są już podejmowane na ograniczoną skalę, czego przykładem są wspólne zakupy przez Belgię i Holandię okrętów dla swoich marynarek wojennych.

>> Czytaj więcej o niemieckich planach

Unijne plany wymagają jednak czasu, by przejść przez cały proces negocjacji. Nie chcąc czekać na jego zakończenie, Berlin przygotował kilka własnych, mniejszych projektów.

Plany współpracy

W tym tygodniu przyspieszeniu mają ulec niemieckie plany zacieśnienia współpracy z Francją i Holandią, według wczorajszych (13 lutego) informacji ze źródeł agencji Reutera w niemieckim ministerstwie obrony. Ponadto, ma być także planowane zacieśnienia współpracy z Czechami, Norwegią oraz Rumunią.

Razem z Francuzami Niemcy chcą współdzielić flotę samolotów transportowych Lockheed C-130 Hercules (wykorzystywanych także m.in. przez Polskę). Z Holendrami Niemcy natomiast będą dzielić Airbusy A330, wykorzystywane jako tankowce.

Zgodnie z planem, Berlin zakupi od czterech do sześciu Herculesów, a Francuzi – cztery, z możliwością zwiększenia tej liczby w przyszłości. Lockheed oficjalnie nie potwierdził tych planów, stwierdzając, że pytania powinny być kierowane do rządów Francji i Niemiec, ale firma ma być gotowa na zaspokojenie potrzeb transportowych tych państw.

Współpraca z Holandią miałaby polegać na stworzeniu wspólnej floty airbusów w konfiguracji tankowców. Miałoby ich by najprawdopodobniej osiem. Z Holandią wspólną flotę takich samolotów tworzy już Luksemburg, więc on także byłby włączony do niemieckich planów.

Plany z Czechami, Norwegami i Rumunami miałby się sprowadzać przede wszystkim do wspólnych ćwiczeń. Z Norwegią już teraz Niemcy współpracują w podobnym zakresie, a także w kwestiach dotyczących łodzi podwodnych i pocisków.