Niemcy będą odsyłać migrantów

Łódka z uchodźcami na Morzu Śródziemnym// Źródło: UNHCR

Niemcy od 2015 r. przyjęły ponad milion uchodźców. Teraz ogłosiły plany dotyczące deportacji przebywających w ich kraju osób, którym odmówiono prawa do azylu. Kontrowersje wzbudził fakt odsyłania migrantów do ogarniętego wojną Afganistanu.

 

Kanclerz Niemiec Angela Merkel, która w tegorocznych wyborach parlamentarnych będzie ubiegała się o reelekcję, uzyskała aprobatę przywódców wszystkich 16 landów dla projektu repatriacji. Teraz będzie zabiegać o to, by został wprowadzony do federalnego porządku prawnego.

Nowe plany

„Dzisiaj rozmawialiśmy o zmianach, które są konieczne, abyśmy mogli kontynuować politykę państwa przyjaznego dla tych, którzy poszukują schronienia” – powiedziała niemiecka kanclerz po spotkaniu z przywódcami krajów związkowych.

Przyspieszenie procesu repatriacji dla osób, które nie uzyskały w Niemczech azylu, ma na celu umożliwienie przyjęcia osób, które „faktycznie są w krytycznej sytuacji” – uzasadniła kanclerz. W celu realizacji tego planu powstać mają tzw. centra deportacji, mające koordynować działania na szczeblu państwa i krajów związkowych.  Dla tych migrantów, którzy dobrowolnie zechcą powrócić do kraju pochodzenia, oferowane będą zachęty finansowe.

Niemcy chcą również wywrzeć wpływ na państwa, które nie będą chciały przyjąć z powrotem  swoich obywateli lub będą opóźniały ten proces ze względu na rozbudowaną biurokrację.

Od czasu grudniowego zamachu terrorystycznego, który miał miejce na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie, zintensyfikowano rozmowy z państwami Afryki Północnej. Odpowiedzialny za zamach był Anis Amri – mężczyzna tunezyjskiego pochodzenia, który powinien był zostać odesłany do swojego kraju na długo przed atakiem, w którego wyniku zginęło 12 osób.

>> Czytaj więcej o zamachu w Berlinie

W odpowiedzi na te wydarzenia, Niemcy ogłosiły plan reform mających na celu łatwiejsze procedury  wydalania z kraju cudzoziemców podejrzanych o powiązania z terroryzmem. Przedstawiony w zeszłym tygodniu program ma na celu przyspieszenie deportacji tych migrantów, którzy ukrywają swoją tożsamość lub mają kryminalną przyszłość.

Federalne Biuro ds. Migracji będzie również upoważnione do sprawdzenia telefonów komórkowych cudzoziemców, jeżeli będą występowały trudności w ustaleniu ich tożsamości. Minister spraw wewnętrznych Thomas de Maizière zwraca uwagę, że obok ludzi, którzy uciekają przed wojną z krajów takich jak Syria, do Niemiec przybywają też ludzie, których życiu nic nie zagraża. „Dlatego, by móc pomóc tym, którzy tego potrzebują, konieczna jest deportacja pozostałych” –  powiedział w telewizji ARD.

Tylko w ubiegłym roku Niemcy odesłały 80 tys. cudzoziemców z ponad 200 tys., które wystąpiły tam o udzielenie azylu.

Niestabilna sytuacja w Afganistanie

Niemiecki rząd zmaga się obecnie z wieloma kryzysami – rosnącą falą uchodźców, wzrostem popularności ruchów populistycznych i antyimigranckich oraz coraz częstszymi przypadkami ataków rasistowskich. Jednocześnie rząd Angeli Merkel spotkał się ze sprzeciwem w związku z postulatem odsyłania z Niemiec obywateli Afganistanu, wobec niestabilnej sytuacji politycznej w tym kraju. Pięć landów opowiedziało się za wstrzymaniem decyzji o repatriacji Afgańczyków. Sama Merkel przyznała, że podjęcie decyzji o odesłaniu ludzi do ogarniętego wojną kraju „nie było łatwe”, jednak ci, którzy nie uzyskali w Niemczech azylu zostaną odesłani w „bezpieczniejsze regiony kraju”.

Zgodnie z danymi Organizacji Narodów Zjednoczonych w ubiegłym roku w Afganistanie 11,5 tys. cywilów zostało zabitych lub rannych. Jedna trzecia z nich to dzieci.