Holandia: Po 209 dniach wreszcie powstała koalicja rządowa

tvnewsroom.consilium.europa.eu/photos

W poniedziałek premier Mark Rutte ogłosił powstanie nowej koalicji, we wtorek przedstawił uzgodniony program nowego rządu. Gabinet utworzą aż 4 partie – od liberałów po konserwatywnych protestantów. Wśród projektów nowego rządu znalazły się m.in. poważne zmiany w systemie podatkowym oraz całkowite odejście od energetyki węglowej. Korekta polityki migracyjnej będzie natomiast bardzo nieznaczna.

 

Negocjacje nad utworzeniem nowej koalicji rządzącej trwały rekordowe 209 dni. To najdłużej w historii Holandii. Dotychczasowy rekord istniał od 1977 r. Wówczas negocjacje trwały o jeden dzień krócej.

Dlaczego tak długo nie było rządu?

Kłopoty z utworzeniem rządu po marcowych wyborach parlamentarnych wynikały z bardzo dużego rozdrobnienia parlamentu. Choć liczy on zaledwie 150 deputowanych, znalazło się w nim aż 13 partii. Koalicja złożona z rządzącej dotąd centroliberalnej Partii Ludowej (VVD), a także chadeckiego Apelu Chrześcijańsko-Demokratycznego (CDA), mocno liberalnej partii Demokraci 66 (D66) oraz silnie konserwatywnej protestanckiej partii Unia Chrześcijańska (CU) w czwartek rano przejdzie próbę głosowania na forum parlamentu. W piątek premier Mark Rutte, dla którego będzie to trzecia z rzędu kadencja szefa rządu od 2010 r., ogłosi nazwiska nowych ministrów.

Król Wilhelm-Aleksander zaprzysięgnie nowy rząd prawdopodobnie za około 2 tygodnie. Nowa koalicja będzie mieć w parlamencie 76 posłów, zatem większość jest bardzo krucha – wynosi zaledwie 1 głos. Rządząca dotąd razem z VVD socjaldemokratyczna Partia Pracy przeszła do opozycji. Nikt nie brał natomiast pod uwagę współpracy z nacjonalistyczną, eurosceptyczną i antyimigracyjną Partią Wolności (PVV) Geerta Wildersa, która po marcowych wyborach stała się drugą siłą polityczną w Holandii.

Holandia wreszcie będzie mieć rząd?

Premier Mark Rutte ma – według holenderskiej prasy – ogłosić w przyszłym tygodniu powstanie nowej koalicji rządowej. Ma to zakończyć półroczny okres burzliwych negocjacji, które skutkowały brakiem nowego gabinetu od czasu przeprowadzonych w połowie marca wyborów parlamentarnych.
 
Holendrzy nie mogą utworzyć nowego rządu od czasu, gdy w wyborach z 15 marca miejsca do zaledwie 150-osobowego parlamentu …

Reforma systemu podatkowego

We wtorek popołudniu, w otoczeniu liderów pozostałych partii koalicyjnych, premier Rutte przedstawił plany nowego gabinetu. Najważniejszym punktem okazała się być reforma systemu podatkowego. Ponieważ Holandia, piąta co do wielkości gospodarka strefy euro, ogłosiła już definitywny koniec kryzysu finansowego, podatki mają zostać obniżone. W sumie ma dzięki temu pozostać w kieszeniach obywateli oraz przedsiębiorców dodatkowe 6 miliardów euro. Głównie w kieszeniach tych drugich, najwięcej zyska bowiem właśnie biznes. Z 25 proc. do 21 proc. obniżony ma być np. podatek CIT.

Więcej dochodu budżetowi państwa ma przynieść natomiast podwyżka najniższej stawki VAT z 6 do 9 proc. oraz likwidacja części ulg dla właścicieli nieruchomości, którzy spłacają kredyty hipoteczne. Dodatkowo zniesiony ma być podatek od dywidend, co ma przyciągnąć do Holandii zagranicznych inwestorów. Również gospodarstwa domowe zyskają nowe ulgi, co z kolei ma pobudzić konsumpcję. Wszystkie zmiany miałyby wejść w życie od 2021 r. Pochwaliły je najważniejsze zrzeszenia holenderskich pracodawców. Największe związki zawodowe były natomiast krytyczne. Ich zdaniem zmiany podniosą koszty życia dla przeciętnych obywateli, a obniżą je najlepiej zarabiającym.

Holandia-Turcja: napięcia nie słabną

Holenderski rząd nie zamierza łagodzić konfliktu dyplomatycznego z Turcją. Członkowie tureckiego rządu otrzymali zakaz wjazdu na holenderskie terytorium.
 

Dziś (7 lipca) holenderski rząd ogłosił, że wicepremier Turcji Yıldırım Tuğrul Türkeş nie zostanie wpuszczony do kraju. Oprócz tego do Holandii nie będą mogli też wjechać pozostali członkowie tureckiego rządu.

Türkeş chciał przyjechać do Holandii, aby  wraz  turecką diasporą w tym …

Rezygnacja z węgla, więcej uchodźców, obowiązkowa nauka hymnu

W programie nowej koalicji rządowej znalazło się także sukcesywne zamykanie elektrowni węglowych. Całkowicie miałyby one zostać wyłączone do końca 2030 r. Dzięki temu Holandia chce obniżyć do tego czasu emisję dwutlenku węgla do atmosfery o 49 proc. w stosunku do poziomu z 1990 r.

Nie będzie natomiast wielkich zmian w polityce migracyjnej. W planach koalicji nie ma wprowadzenia żadnych limitów przyjmowania uchodźców czy imigrantów. Odwrotnie, rząd planuje przyjmować o kilkuset uchodźców rocznie więcej niż dotąd. Zmniejszone będą natomiast zasiłki dla nich w pierwszych dwóch latach od uzyskania azylu. W kwestii edukacji Holandia chce natomiast mocniej postawić na wartości patriotyczne. W założeniu wszyscy uczniowie w holenderskich szkołach podstawowych mają np. dokładnie znać całą treść hymnu państwowego oraz umieć wyjaśnić każdy historyczny szczegół zawarty w tekście pieśni „Wilhelmus van Nassouwe”. Zwykle bowiem w Holandii śpiewa się tylko pierwszą i szóstą z aż 15 zwrotek.

Nie będzie natomiast dalszego rozszerzenia prawa do eutanazji, co postulowała partia D66. Liberałowie zostali w tej kwestii zablokowani przez obie wchodzące w skład koalicji partie chrześcijańskie.