EurActiv.pl

EU news and policy debates across languages

Luty 25, 2017

Cypr: czy będzie zjednoczenie?

Polityka wewnętrzna

Cypr: czy będzie zjednoczenie?

Nikos Anastasiades (l), prezydent Cypru oraz Mustafa Akıncı (p), prezydent Cypru Północnego// Źródło: ONZ

Dziś ruszają rozmowy zjednoczeniowe Cypru w Genewie. Przywódcy obu części wyspy są jednak ostrożni w swoim optymizmie.

Dziś (9 stycznia) w Genewie rusza kolejna runda rozmów zjednoczeniowych między Cyprem a Cyprem Północnym (wł. Republiką Cypryjską i Turecką Republiką Cypru Północnego). Rozmowy prowadzone są pod egidą ONZ, w genewskiej siedzibie organizacji.
Na miejscu są już prezydenci obu stron: Nikos Anastasiades z Cypru i Mustafa Akıncı z Cypru Północnego. Rozmowy trwają od 18 miesięcy, od czasu niespodziewanego zwycięstwa Akıncıego w wyborach prezydenckich.
Impas
Mimo początkowych postępów, liderzy natrafili na impas w rozmowach 22 listopada. Przeszkodą okazały się być kwestie zmiany granic – połączone państwo ma być bytem federalnym, z północną i południową częścią o zbliżonych granicach do stanu obecnego.
Zanim jednak dojdzie do połączenia, Cypr Północny ma przekazać na rzecz Południa część swojego terytorium. Baris Burcu, rzecznik Akıncıego, twierdził w listopadzie, że Południe chce 10 proc. terytorium Północy, gdy ta może przystać na 7 proc. Według nieoficjalnych źródeł, największym problemem miała być miejscowość Morfu, obecnie kontrolowana przez Cypr Północny, którą obie strony chcą mieć w swoich granicach.
Problematyczne są też sprawy bezpieczeństwa. Cypr, z uwagi na swoją historię i położenie, ma gwarancje nienaruszalności terytorialnej od trzech państw: Grecji, Turcji i Wlk. Brytanii. Zarówno Turcja, jak i Wlk. Brytania mają bazy wojskowe na wyspie, a wszystkie trzy państwa będą musiały się zgodzić na ewentualne zjednoczenie.
W rozmowach między Anastasiadesem i Akıncı kłopoty wzbudziło nie zdobycie zgody tych trzech państw, a przyszłość sił tureckich. Prezydent Cypru Północnego chce, by pozostały one nadal na wyspie w jego części, jako dalsza gwarancja bezpieczeństwa. Jego odpowiednik z Południa nie skłania się, by przystać na warunki Północy.
Jeżeli rozmowy zakończą się sukcesem, to obie społeczności na wyspie będą musiały zaakceptować ich wynik w referendum. Poprzednia próba zjednoczenia w 2004 r. skończyła się porażką właśnie w referendum po południowej stronie,
Rozmowa
Mimo całonocnych negocjacji, 22 listopada przywódcy obu stron wyjechali ze Szwajcarii bez porozumienia i perspektyw na kompromis. Fakt, że nie ustalili daty kolejnego spotkania, nawet wstępnej, zrodził obawy, że i tym razem nie uda się doprowadzić do zjednoczenia wyspy.

>> Czytaj więcej o poprzednich rozmowach

Jednak 2 grudnia 2016 r. Anastasiades i Akıncı zapowiedzieli, że dojdzie do kolejnej rundy rozmów. Tak, jak poprzednia, odbędzie się ona w Szwajcarii pod egidą ONZ.
>> Czytaj więcej o nowych rozmowach
Akıncı wyjeżdżając z wyspy do Genewy stwierdził, że obie strony są teraz „na rozdrożu”. Dodał jednak także, że „nie jesteśmy w punkcie [rozmów], w którym dojdzie do ostatecznego porozumienia. Musimy być uważni i spodziewamy się ciężkiego tygodnia” – podkreślał.
Anastasiades wypowiadał się bardziej optymistycznie, mówiąc, że jedzie do Genewy z „nadzieją, pewnością siebie i poczuciem jedności”. Przyznał jednak, że istnieją „poważne różnice w kwestiach kluczowych dla znalezienia rozwiązania kwestii cypryjskiej”.
Rozmowy mają się toczyć przez cały tydzień. Po raz pierwszy też do udziału w nich został zaproszony przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Jego biuro informuje, że uda się on do Genewy w czwartek 12 stycznia.