Brigitte Macron bez oficjalnego statusu pierwszej damy

Francuska para prezydencka - Brigitte i Emmanuel Macron

Francuska para prezydencka - Brigitte i Emmanuel Macron// Źródło: Flickr

Emmanuel Macron w kampanii wyborczej zapowiadał zinstytucjonalizowanie roli pierwszej damy Francji. Po protestach przeciwko ewentualnemu finansowaniu działalności pierwszej damy z pieniędzy państwa, Brigitte Macron pozostanie „jedynie” żoną prezydenta.

 

Prezydent Francji Emmanuel Macron, jeszcze jako kandydat ruchu „En Marche!” podczas kampanii prezydenckiej, opowiadał się za zinstytucjonalizowaniem działań swojej żony Brigitte (z domu Trogneux). Macron chciał nadać podstawy prawne instytucji pierwszej damy V Republiki Francuskiej na wzór amerykański – miało to zapewnić żonie prezydenta większą aktywność polityczną i społeczną. Inicjatywa głowy państwa wywołała jednak szeroką dyskusję na temat tego, czy małżonka prezydenta powinna mieć aż tak silną pozycję. Sprzeciw tysięcy Francuzów w tej sprawie wymusił na administracji Macrona zmianę kierunku reformy.

300 tys. podpisów przeciwko instytucji pierwszej damy

Pałac Elizejski zdecydował, że Brigitte Macron nie dostanie oficjalnego statusu pierwszej damy i w tej sprawie nie będą prowadzone żadne prace legislacyjne. Tak jak do tej pory, przy jej osobie będzie mogło działać biuro, ale podlegające znacznie dokładniejszej polityce przejrzystości.

Największy wpływ na wycofanie się prezydenta Macrona z tego pomysłu była akcja przeprowadzona przez francuskiego artystę Thierry’ego Paula Valette. Valette zainicjował zbiórkę podpisów pod petycją sprzeciwiającą się uprawomocnieniu działalności francuskiej pierwszej damy. Postulował w niej m.in. możliwość organizacji ogólnonarodowego referendum ws. rozstrzygnięcia statusu małżonki prezydenta. Od początku akcji pod sprzeciwem dla prezydenckiej propozycji podpisało się blisko 300 tys. Francuzów.

Po ogłoszeniu decyzji przez administrację Emmanuela Macrona Thierry Paul Valette ogłosił na swoim profilu na Facebooku „piękne zwycięstwo obywateli”. „W świetle naszej mobilizacji w ostatnich dniach Emmanuel Macron ustąpił ze swojej propozycji i bardzo dziękujemy mu za to” – napisał Valette.

Już wcześniej swoje niezadowolenie na forum parlamentu wyrażała partia Jean-Luca Mélenchona „Francja Niepokorna”.

Jaki był główny powód sprzeciwu?

Zasadniczym argumentem przeciwko nadaniu podstaw prawnych instytucji pierwszej damy były ewentualne koszty, jakie mieliby ponieść francuscy podatnicy z tego tytułu. „Sprzeciwiamy się przeznaczeniu środków publicznych dla żony głowy państwa” – napisano w petycji.

Sprawa pierwszej damy ma związek również z uchwaloną w ostatnim czasie przez Zgromadzenie Narodowe ustawą, która zakazuje zatrudniania członków rodziny przy deputowanych. Zdaniem pomysłodawców akcji przeciwko instytucjonalizacji osoby małżonki prezydenta, prezydent również powinien zakazać szerszej działalności swojej żonie.

Wspomniana ustawa to skutek głośnej afery „Penelopegate”, która w zasadniczy sposób wpłynęła na tegoroczną kampanię prezydencką. Początkowo faworyzowany w sondażach kandydat Republikanów François Fillon miał do 2012 r. zatrudniać jako asystentkę parlamentarną swoją żonę Penelopę. Dzięki temu miała zarobić ok. 600 tys. euro, jak podał w styczniu br. tygodnik „Le Canard Enchainé”. Problem był jednak w tym, że żona b. premiera Francji wykonywała tylko częściowo swoje obowiązki. Afera sprawiła, że republikański kandydat w efekcie stracił szansę na prezydenturę.

Fillon traci po skandalu wokół żony

François Fillon jest jednym z bardziej popularnych kandydatów we francuskich wyborach prezydenckich. Jednak jego poparcie ucierpiało w wyniku skandalu wokół jego żony.

 

W zeszłorocznych prawyborach we francuskiej partii prawicy – Republikanach – ich ostateczny zwycięzca François Fillon podkreślał, że w przeciwieństwie do swoich rywali Alaina Juppé i Nicolasa Sarkozy’ego nie miał nigdy problemów z prawem. Ten …