KE chce okresowych kar dla Polski za wycinkę Puszczy Białowieskiej

Protest ekologów z Greenpeace w Puszczy Białowieskiej, źródło: Flickr

Protest ekologów z Greenpeace w Puszczy Białowieskiej, źródło: Flickr

Wniosek Komisji Europejskiej pojawił się podczas wysłuchań przed Trybunałem Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. KE uznała, że polskie władze naruszyły tymczasowe postanowienie ws. wstrzymania wycinki. Polska delegacja broniła się argumentując, że zakaz szanuje, a Puszcza Białowieska wycinana jest ratunkowo.

Dzisiejsza rozprawa to wstępny etap polegający na publicznym wysłuchaniu stron. Polskę reprezentowali minister środowiska Jan Szyszko oraz dyrektor Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski. Komisję Europejską zaś jej pełnomocniczka Katarzyna Hermann. Obie strony sporu wspierane były przez kilkudziesięcioosobowe grupy manifestantów. Polskie Ministerstwo przez grupę mieszkańców okolic Białowieży. Komisja Europejska przez pikietę działaczy polskiego oddziału międzynarodowej organizacji ekologicznej Greenpeace.

Jan Szyszko: Wniosek o karę bezzasadny

Pod koniec lipca unijny Trybunał nakazał tymczasowe wstrzymanie wycinki puszczy na terenach chronionych (m.in. w ramach programu Natura 2000) do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy. Wyjątkiem miały być tylko przypadki zagrożenia bezpieczeństwa publicznego. Ekolodzy alarmowali jednak, że mimo zakazu drzewa wciąż są ścinane. Ministerstwo Środowiska już na początku sierpnia zaprzeczało tym informacjom. KE obiecała przyjrzeć się sprawie bliżej i zapowiedziała, że jeśli potwierdzi się, iż Polska nie wstrzymała prac w Puszczy do czasy wyroku Trybunału, kwestia ta może zostać włączona do prowadzonej przeciw Warszawie procedury o naruszenie unijnego prawa.

Puszcza Białowieska: Polska przed unijnym Trybunałem

Bruksela zamierza powstrzymać wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej. Polska będzie musiała się tłumaczyć przed Trybunałem Sprawiedliwości UE.
 

Komisja Europejska poinformowała dziś (13 lipca), że skierowała sprawę wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Bruksela uważa, że Polska nie wstrzymując wycinek drzew w Białowieży narusza unijne prawo.
Sprawa Białowieży
Sprawa zaczęła się już rok temu, …

Dziś w Luksemburgu strona polska zapewniała, że wycinka dotyczy tylko drzew zaatakowanych przez kornika drukarza. Na dowód minister Szyszko przyniósł na salę rozpraw w słoiku jednego osobnika. Przekonywał, że jedyne przypadki wycinki po tymczasowej decyzji Trybunału dotyczyły drzew rzeczywiście zagrażających publicznemu bezpieczeństwu. Jak mówił działania w Puszczy Białowieskiej są prowadzone aby „chronić jej dziedzictwo gatunkowe”. Zakaz wycinki, jak i dzisiejszy wniosek o karę dla Polski uznał za „całkowicie bezzasadne i pozbawione podstaw merytorycznych”. Złożył także wniosek o uchylenie tymczasowego zakazu wycinki oraz o oddalenie wniosku o karę.

KE: Wycinka w ponad 100 nielegalnych miejscach

Komisja Europejska nie dała wiary zapewnieniom polskiego ministra. Przedstawiciela KE odpowiadała, że działania Polski nie służą ochronie Puszczy, ostatniego naturalnego lasu Europy. Przekonywała, że wycinane są także liczące sobie ponad 100 lat świerki, w których nie stwierdzono kornika. Na dowód pokazywała zdjęcia satelitarne oraz zdjęcia ściętych drzew jakie przekazały do Brukseli organizacje ekologiczne. Zapewniała też, że KE posiada zdjęcia i mapy udowadniające, że nielegalna wycinka prowadzona była w ponad 100 miejscach, także w miejscach gdzie znajdują się siedliska chronionych gatunków. „Dowody są niepodważalne” – mówiła Katarzyna Hermann. KE chce nałożenia na Polskę okresowych kar. Wniosek formalny w tej sprawie musi wpłynąć do Trybunału w Luksemburgu w ciągu 4 dni. Polska również będzie miała 4 dni na odpowiedź w tej sprawie.

Dzisiejsze wysłuchanie publiczne dotyczyło tylko kwestii tymczasowego zakazu wycinki, a nie całej sprawy Puszczy Białowieskiej. Dziennikarze tradycyjne zostali wpuszczeni na salę rozpraw Trybunału, ale zakazano prowadzenia jakichkolwiek bezpośrednich transmisji. Decyzja Trybunału ws. tymczasowego zakazu wycinki powinna zostać podjęta w ciągu kilku dni. Decyzja Komisji Europejskiej, która prowadzi swoje postępowanie (dotyczące między innymi tego, czy doszło do złamania dyrektyw siedliskowej i ptasiej) zapadnie zapewne za kilka miesięcy.