Brexit a łączenie rodzin uchodźców

Uchodźcy// Źródło: ESDZ

Wprowadzenie prawa do łączenia rodzin cudzoziemców jest ostatnią deską ratunku dla uchodźców, którzy obecnie przebywają w Wielkiej Brytanii – ostrzega szef brytyjskiego UNICEF. 

 

Mike Penrose, dyrektor wykonawczy UNICEF w Wielkiej Brytanii, nawołuje do wprowadzenia zmian w prawie imigracyjnym. Według niego należy uwzględnić w nim prawo do łączenia rodzin, które uchroni rodziny uchodźców przed rozpadem.

Sieroty bez prawa do azylu?

Dzięki rozporządzeniu Dublin III uchodźcy mają prawo do sprowadzania swoich rodzin do kraju, w którym obecnie przebywają. Jednak według angielskiego prawa, jedynie dzieci i partnerzy osób, które uzyskały pomoc międzynarodową mogą skorzystać z tej możliwości. Oznacza to, że osierocone dzieci nie mogą zwrócić się o pomoc do swoich krewnych, którzy teoretycznie mogliby przejąć nad nimi prawną opiekę.

Brytyjskie prawo imigracyjne głosi: „Twój partner lub dziecko mogą ubiegać się dołączenie do ciebie jeśli: byliście rozdzieleni w momencie, gdy zostałeś zmuszony do opuszczenia swojego kraju, przyznano ci status uchodźcy lub pięcioletnie prawo do przebywania w Wielkiej Brytanii,  jednak nie posiadasz brytyjskiego obywatelstwa”.

Rodzina to nie tylko rodzice i dzieci

Penrose twierdzi, że „po likwidacji obozu dla uchodźców w Calais okazało się, że ponad 500 dzieci spełnia wymagania do skorzystania z przywilejów rozporządzenia dublińskiego”. „Wprowadzając drobne zmiany, rząd może pokazać, że konieczne jest położenie końca niebezpiecznym podróżom przez Morze Śródziemne, na które niektórzy się decydują, by znowu być z bliskimi w Wielkiej Brytanii”.

Obecna sytuacja zmusza wiele dzieci do szukania pomocy na własną rękę. Z pomocą przemytników starają się dotrzeć do Europy. Według jednej z genewskich organizacji dobroczynnych umożliwienie dzieciom bezproblemowego dołączenia do swojej rodziny rozwiązałoby problem nielegalnego przemytu.

Mike Penrose nie twierdzi, że rząd powinien umożliwić uchodźcom odbudowanie prawdziwej rodziny w nowym miejscu. Według niego kompletna rodzina to nie tylko rodzice i dzieci, ale także dziadkowie, ciotki i wujkowie.

Brytyjski rząd: za wcześnie na decyzje

Rzecznik brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych uznał, że jest jeszcze za wcześnie, by podjąć jakiekolwiek decyzje. Jednak pewne jest to, że rządowi zależy na tym, by udzielić pomocy rodzinom, które żyją w krajach dotkniętych konfliktem. „Wielka Brytania ma długą tradycję udzielania pomocy tym, którzy jej potrzebują. W zeszłym roku ponad 8 tys. dzieci otrzymało azyl” – powiedział.

„Zarówno Wielka Brytania, jak i inni europejscy sojusznicy starają się zapewnić, że zależy im na tym, by nawet po opuszczeniu Unii Europejskiej w dalszym ciągu zapewniać azyl osobom w potrzebie. Zastanawiamy się, jakie kroki powinniśmy podjąć, ale na obecną chwilę jest jeszcze za wcześnie, by o nich spekulować”.

Rząd Wielkiej Brytanii zapowiada, że oficjalny dokument regulujący prawo migracyjne po Brexicie zostanie ujawniony jeszcze w tym roku, a w roku przyszłym trafi do parlamentu.