Antonio Tajani chce poszerzenia formuły debat plenarnych

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani, źródło: Flickr

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani, źródło: Flickr

Antonio Tajani planuje zmianę w sposobie prowadzenia debat plenarnych na forum Parlamentu Europejskiego. Do tej pory głos mogły zabierać w nich, oprócz członków PE, także głowy państw oraz przewodniczący Komisji Europejskiej. W myśl propozycji zmian lista potencjalnych mówców miałaby jednak zostać rozszerzona – ustalił EURACTIV.

 

W listopadzie 2014 r. na forum Parlamentu Europejskiego przemawiał papież Franciszek. W swoim głośno komentowanym przemówieniu komplementował rolę UE w przezwyciężaniu historycznych podziałów w Europie, ale dodawał też, że „z wielu stron wyłania się ogólne wrażenie zmęczenia, starzenia się Europy będącej babcią, która nie jest już płodna i nie tętni życiem. Z tego względu wydaje się, że wielkie ideały, które inspirowały Europę, straciły siłę przyciągania, zostały zastąpione przez biurokratyczne mechanizmy techniczne swoich instytucji.” Tamto wystąpienie było jednak wyjątkowym uhonorowaniem wyjątkowego w Brukseli gościa.

Przewodniczący PE Antonio Tajani chce jednak, aby stało się regułą, że na forum PE przemawiają ważne światowe osobistości, co potwierdziła nam jedna z jego rzeczniczek Delia Vlase. Dziś mogą to być – oprócz europosłów – tylko głowy państw oraz przewodniczący KE. Tajani, jak dowiedział się EURACTIV, chce do sali obrad PE w Brukseli i Strasburgu zapraszać także premierów oraz ważnych światowych polityków. W planach jest nie tylko wysłuchanie wystąpienia, ale także debata z europosłami. Wzorem dla takich wydarzeń ma być kwietniowa debata z udziałem premiera Węgier Viktora Orbana oraz czerwcowa z udziałem szefa rządu Malty Josepha Muscata. W obu tych przypadkach były to wystąpienia ostre, a obaj premierzy ścierali się z europosłami w obronie rozwiązań zastosowanych przez siebie na krajowej scenie. Antonio Tajani chce natomiast, aby przyszłe debaty dotyczyły bieżących wyzwań przed jakimi stoi UE.

Parlament Europejski chce zamrozić rozmowy akcesyjne Turcji

Europosłowie chcą zamrożenia rozmów akcesyjnych Turcji. Powodem jest traktowanie opozycji przez rząd i prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana.
 

Turcja jest najdłużej kandydującym do Unii Europejskiej państwem – teraz jej staż kandydacki wydłuży się jeszcze bardziej. Parlament Europejski, w odpowiedzi na politykę wewnętrzną prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana, zagłosował dziś za ponownym zamrożeniem rozmów akcesyjnych z Ankarą.

Zdaniem eurodeputowanych, działania …

Szczegóły za tydzień

Jak czytamy w oświadczeniu przesłanym nam w odpowiedzi na nasze pytania przez biuro przewodniczącego PE, propozycja ma jeszcze mocniej umieścić Parlament Europejski w „sercu debaty o przyszłości Europy”. W założeniu chodzi o jeszcze większe zbliżenie UE do jej obywateli, co Antonio Tajani przyrzekał starając się o stanowisko przewodniczącego PE. „Przewodniczący Tajani chce, aby PE stworzył most między UE a obywatelami. Przesłał już do wszystkich grup politycznych w Parlamencie prośbę o nadsyłanie sugestii” – napisano w oświadczeniu. Wśród tematów jakie zostały dotąd zgłoszone znalazły się kwestie bezpieczeństwa, migracji, zmian klimatu oraz perspektyw rozwoju gospodarki. Oficjalnie Antonio Tajani ma ogłosić swój projekt 19 października. Wtedy też poznamy szczegóły propozycji.

Parlament Europejski już nie będzie w Strasburgu?

Czy Parlament Europejski pozostanie w Strasburgu? – ponownie odżyła dyskusja na ten temat. Strasburg w zamian stałby się siedzibą Europejskiej Agencji Leków, obecnie położonej w Londynie.
 

Unia Europejska wraca do kwestii podwójnej siedziby Parlamentu Europejskiego. Obecnie PE prowadzi obrady zarówno w Brukseli, jak i we francuskim Strasburgu. Oba miejsca zapewniają nie tylko salę obrad plenarnych, zdolną …

EURACTIV dowiedział się już jednak, że do pierwszej tego typu debaty może dojść szybko, nawet w listopadzie. Zaproszenie otrzymał prezydent Francji Emmanuel Macron. Według niepotwierdzonych informacji miał się już zgodzić na wizytę w Parlamencie Europejskim. Oprócz tego oficjalne zaproszenia wystosowano także do premier Wielkiej Brytanii Theresy May oraz premiera Irlandii Leo Varadkara. Z kolei frakcja Europejskiej Partii Ludowej, do której należy sam Tajani oraz frakcja Zieloni-Wolny Sojusz Europejski zgłosili podczas ostatniego spotkania Konferencji Przewodniczących PE jako potencjalnego mówcę gubernatora amerykańskiego stanu Kalifornia Jerry’ego Browna. Miałby on poruszyć kwestie klimatyczne. „Chcemy aby nowi mówcy pojawili się zarówno podczas listopadowej sesji plenarnej w Brukseli, jak i w tym samym miesiącu w Strasburgu” – przekazało nam biuro przewodniczącego PE.

Wątpliwości co do zmian w debatach

Pomysł Antonio Tajaniego budzi jednak wątpliwości wśród europosłów Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów (S&D). Europoseł tej frakcji Jo Leinen od dawna krytykuje pomysły poszerzenia formuły debat plenarnych PE, obawiając się „inflacji mówców”. Wtóruje mu zwykle inny eurodeputowany S&D Udo Bullman. Z kolei przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker wyrażał w przeszłości zaskoczenie przebiegiem niektórych debat. Jako przykład podał czerwcową debatę z udziałem premiera Malty, której wysłuchało zaledwie około 30 europosłów. Najliczniej reprezentowaną grupą narodową na sali byli zresztą Maltańczycy. Juncker nazwał zachowanie pozostałych, nieobecnych europosłów, „niepoważnym”. „Chylę czoła przed Maltańczykami” – mówił w lipcu przewodniczący KE.

Juncker: „Parlament Europejski jest śmieszny”

Jean-Claude Juncker nazwał Parlament Europejski „śmiesznym”, po tym, gdy na omówienie maltańskiej prezydencji w Radzie UE stawiła się jedynie garstka europosłów.
 

Na posiedzeniu Parlamentu Europejskiego  4 lipca zawrzało – przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker określił PE jako instytucję „śmieszną” i „niepoważną”. Przewodniczący KE wyraził tym samym oburzenie wobec obecności na sali plenarnej jedynie 30 z 751 …