Prezydent Duda: Integracja europejska realnie zagrożona

Prezydent Duda na inauguracji roku akademickiego w Natolinie, KPRP/Krzysztof Sitkowski

W ocenie prezydenta Andrzeja Dudy projekt integracji europejskiej, który przyniósł bezprecedensową stabilność i dobrobyt na kontynencie, jest obecnie „realnie zagrożony”. W czasie piątkowej (29 września) inauguracji roku akademickiego w Kolegium Europejskim w Natolinie prezydent stwierdził, że Europa przestała być jednym z najbardziej stabilnych i przewidywalnych regionów na świecie, a przyczyniły się do tego brexit oraz sytuacja w jej południowym i wschodnim sąsiedztwie.

 

Kolegium Europejskie, założone w 1949 r. w Brugii, prowadzi program jednorocznych, podyplomowych studiów europejskich dla młodych ludzi głównie z Europy. W 1992 r. utworzono drugi kampus tego Kolegium – w warszawskim Natolinie. Od 2007 r. kieruje nim Ewa Ośniecka-Tamecka (od 1991 r. pracowała w Biurze Pełnomocnika Rządu ds. Integracji Europejskiej oraz Pomocy Zagranicznej, a potem Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej – m.in. pełniła funkcję negocjatora Traktatu Lizbońskiego, w latach 2006-2007 sprawowała funkcję minister ds. europejskich).

UE dwóch prędkości osłabi Wspólnotę

Andrzej Duda zwrócił uwagę, że w poszukiwaniu rozwiązań, które pozwolą stawić czoła stojącym przed UE wyzwaniom, nie można „rozbijać i tak kruchej europejskiej jedności”. „Nie mam wątpliwości, że zgoda na utrzymany w modelu hierarchicznym projekt Europy dwóch prędkości spowoduje wewnętrzne i zewnętrzne osłabienie wspólnoty, wzmocni też tendencje dezintegracyjne, podważając najważniejsze osiągnięcia integracji europejskiej: strefę Schengen oraz cztery swobody jednolitego rynku: swobodę przepływu osób, towarów, usług i kapitału” – powiedział prezydent.

Jego zdaniem Wspólnota musi ponownie stać się źródłem wolności i jedności, a nie ograniczeń i podziałów. „UE potrzebuje więcej demokracji i szacunku dla demokratycznych wyborów europejskich narodów. Aby to osiągnąć, musi powrócić do swoich korzeni, do modelu wspólnoty wolnych narodów i równych państw” – przekonywał studentów z wielu państw Europy. „Siła Europy tkwi w jej narodach. Jest zapisana w DNA jej obywateli” – oświadczył Andrzej Duda.

„Cień zimnowojennego podziału”

Prezydent podkreślił także, że w strukturach Unii Europejskiej wciąż jeszcze nie ma całej Europy. W związku z tym prawdziwe zjednoczenie kontynentu wciąż jest przed nami, bo – jak argumentował – „niecała Europa Środkowo-Wschodnia jest częścią europejskiej Wspólnoty”.

Duda wyraził też wątpliwość co do tego, czy „cień zimnowojennego podziału” został przezwyciężony w świadomości i wrażliwości wszystkich europejskich społeczeństw. „Czy zjednoczona Europa nie powinna w większym stopniu korzystać z inicjatyw, energii oraz optymizmu obywateli państw Europy Środkowej?” – pytał prezydent w swoim wystąpieniu w Natolinie zwracając uwagę, że wciąż funkcjonuje wiele stereotypów i fałszywych wyobrażeń na temat krajów tego regionu.

Przywołał przy tym inicjatywę Trójmorza, jako przykład „ambitnego programu” współpracy państw Europy Środkowej i Południowej, który ma na celu nadrobienie zapóźnień rozwojowych. „Nie chcemy być wyłącznie beneficjentami europejskiej jedności, chcemy ją twórczo rozwijać i wzmacniać z korzyścią dla całej Unii Europejskiej” – zapewnił Duda.

Więzi transatlantyckie i wschodni wymiar polityki UE

Prezydent podkreślił, że w interesie bezpieczeństwa państwa Polska chce utrzymywać silne więzi z USA i rozwijać wschodni wymiar unijnej polityki. Solidarność po obu stronach Atlantyku jest jego zdaniem ważna „zwłaszcza dziś, gdy niektóre kraje coraz śmielej manifestują imperialny charakter swojej polityki zagranicznej, bezpieczeństwo zachodniego świata oraz trwałość porządku opartego na prawie międzynarodowym”.

W ocenie Andrzeja Dudy dla bezpieczeństwa Polski priorytetowe znaczenie ma jednak wschodni wymiar polityki europejskiej. Według niego, wojna w Gruzji i na Ukrainie, aneksja Krymu i zamrożone konflikty w Naddniestrzu przypominają, jak „nietrwałą wartością jest pokój”. „Widzimy więcej i wyraźniej niż inni, bo od tego zależy bezpieczeństwo nas samych, ale też całej Europy” – powiedział w wykładzie inaugurującym rok akademicki w Natolinie. Prezydent zwrócił przy tym uwagę, że „historia nauczyła nas realistycznie – a więc bez fałszywej nadziei – oceniać procesy polityczne, które toczą się na Wschodzie”.