Potrzebne kolejne spotkanie ostatniej szansy ws. brexitu

flagi UE i Wielkiej Brytanii, źródło: https://twitter.com/JunckerEU/media

Brytyjskiej premier Theresie May i szefowi Komisji Europejskiej Jean-Claude’owi Junckerowi nie udało się wczoraj (4 grudnia) doprowadzić do „wystarczającego postępu” w negocjacjach dotyczących warunków wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Choć poniedziałkowe rozmowy w Brukseli miały być ostatnią szansą na porozumienie przed grudniowym szczytem UE, to jeszcze w tym tygodniu ma się odbyć kolejne spotkanie.

 

Brytyjskiemu rządowi zależy bowiem na przejściu do drugiego etapu negocjacji, w którym mają zostać określone zasady obowiązujące w dwuletnim okresie przejściowym oraz w przyszłych relacjach handlowych UE-Wielka Brytania.

Zjednoczone Królestwo ma opuścić Wspólnotę w marcu 2019 roku.

Spór o granicę między Irlandiami

Warunkiem przejścia do drugiego etapu negocjacji jaki stawia UE jest właśnie „wystarczający postęp” w rozmowach nt. rachunku za brexit, praw obywateli UE w na Wyspach oraz przyszłej granicy między Irlandią i Irlandią Północną. Przeszkodą, na której utknęły poniedziałkowe ustalenia okazał się ten ostatni problem.

Barnier: Rachunek za brexit wciąż otwarty

Główny unijny negocjator Brexitu Michel Barnier zdementował wcześniejsze doniesienia mediów o tym jakoby negocjatorom Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej udało się osiągnąć porozumienie ws. rozliczeń finansowych związanych z wyjściem tego państwa ze Wspólnoty. Niepewność co do przyszłych relacji między Londynem i Brukselą spowodowała znaczący spadek liczby imigrantów z państw UE, w tym również Polaków.

Dublin nie chce się zgodzić na to, by po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE na granicy z Irlandią Północną pojawiły się kontrole graniczne (chodzi przede wszystkim o cło i kontrolę towarów, a nie przepływ osób). Premier Irlandii Leo Varadkar domagał się w związku z tym od Londynu pisemnych gwarancji, że po Brexicie w obu Irlandiach będą obowiązywały te same regulacje w handlu i usługach. Wczesnym wieczorem, po konferencji Jean-Clauda Junckera i Theresy May, szef irlandzkiego rządu przyznał, Dublin był gotów zaakceptować porozumienie. Nie krył przy tym rozczarowania, ale wyraził gotowość, by dać Londynowi więcej czasu.

Irlandia zaostrza stanowisko wobec brexitu

Dublin zamierza za wszelką cenę bronić sytuacji, w której granica między Republiką Irlandii a Irlandią Północą praktycznie nie istnieje. Zapowiedział to szef irlandzkiego rządu. Kwestia przyszłej granicy irlandzko-irlandzkiej jest jednym z trzech elementów składających się na pierwszy etap negocjacji nt. warunków opuszczenia przez Wielką Brytanię UE.
 
Premier (taoiseach) Irlandii Leo Varadkar wyjątkowo mocno potwierdził stanowisko Dublina. „Na …

Gdyby po wyjściu Zjednoczonego Królestwa z UE udało się utworzyć „przejrzystą” granicę między Irlandiami, to Irlandia Północna pozostawałby praktycznie, przynajmniej częściowo, w jednolitym rynku UE i unii celnej. To jednak pociągałoby za sobą konieczność wprowadzenie kontroli na wewnętrznych granicach między nią a resztą Zjednoczonego Królestwa. Na to z kolei nie chce się zgodzić Londyn.

Tymczasem postawę Dublina mocno wsparł w piątek (1 grudnia) Donald Tusk. „Powiem bardzo jasno: jeśli oferta Zjednoczonego Królestwa będzie dla Irlandii nie do zaakceptowania, będzie też nie do zaakceptowania dla Unii Europejskiej” – oświadczył po piątkowym spotkaniu z Varadkarem. Szef Rady Europejskiej wyjaśniał, że „taka jest logika faktu”, bo Irlandia jest członkiem Unii, a Wielka Brytania ją opuszcza.

Tusk: Nie będzie drugiej rundy rozmów nt. brexitu bez zgody Irlandii

Przewodniczący Rady Europejskiej w piątek był w Dublinie. Zapewnił irlandzkiego premiera, że druga tura unijno-brytyjskich negocjacji nie rozpocznie się dopóki nie uregulowana zostanie kwestia granicy między Wlk. Brytanią a Irlandią. Dziś (4 grudnia) w Brukseli zjawi się natomiast brytyjska premier Theresa May.
 
Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk oraz premier (taoiseach) Irlandii Leo Varadkar wystąpili na wspólnej …

Juncker: Porozumienie dziś niemożliwe

„Mimo naszych wysiłków i postępu z ostatnich dni, pełne porozumienie nie jest dziś możliwe” – ogłosił wczoraj na popołudniowej konferencji prasowej Jean-Claude Juncker. W jego ocenie sporne pozostają jedynie „dwie czy trzy kwestie”. W ocenie szefa KE poniedziałkowe rozmowy były „przyjacielskie i konstruktywne”, ale podkreślił, że premier May jest trudnym negocjatorem.

Juncker ocenił, że mimo wszystko „osiągnięcie  »wystarczającego postępu« do 15 grudnia jest możliwe”. Wcześniej zarówno on, jak i szef Rady Europejskiej zapowiadali, że na dalsze negocjacje przed grudniowym szczytem UE nie będzie już czasu.

May: Znaczny postęp w negocjacjach

Również w ocenie Theresy May spotkanie było konstruktywne. „Obie strony ciężko pracowały w dobrej wierze. Ciężko negocjowaliśmy i osiągnięto znaczny postęp” – powiedziała brytyjska premier na tej samej konferencji prasowej. Sprecyzowała przy tym, że negocjacje zostaną wznowione przed końcem tego tygodnia.

Brytyjska premier przedstawiła też poprawioną wersję propozycji „umowy rozwodowej”, którą – jak planowano – 15 grudnia mieliby się zająć unijni przywódcy. Rady Europejska pod przewodnictwem Donalda Tuska miałaby natomiast za dwa tygodnie uznać oczekiwane porozumienie za „zadowalający postęp” i wyrazić zgodę na przejście do rozmów o przyszłych stosunkach, o ile dostanie taką rekomendację od Komisji Europejskiej.

Tusk: Porozumienie z Londynem w grudniu nadal możliwe

Po rozmowach z szefem KE brytyjska premier spotkała się z Donaldem Tuskiem. Szef Rady Europejskiej postawił jej niedawno ultimatum, którego termin właśnie upływa.

Londyn musi przyspieszyć negocjacje ws. brexitu

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk zapowiedział w piątek (24 listopada) w Brukseli, że Londyn ma jedynie 10 dni na określenie warunków, na których Wielka Brytania opuści UE 29 marca 2019 roku.

Jednak po poniedziałkowych rozmowach poinformował na Twitterze o przedłużeniu negocjacji.

„Spotkałem się z premier @theresa_may. Byłem gotów przedstawić jutro projekt wytycznych 27 państw w sprawie rozmów nt. #Brexit dotyczących transformacji i przyszłości. Ale Wielka Brytania i Komisja poprosiły o więcej czasu. Termin na osiągnięcie porozumienia jest krótki, ale jest to możliwe na grudniowej Radzie Europejskiej” – napisał Tusk.

Jeśli mimo tych optymistycznych zapowiedzi Unii i Wielkiej Brytanii nie uda się zakończyć w grudniu pierwszego etapu rozmów, to Tusk najprawdopodobniej zwoła nadzwyczajny szczyt UE w przyszłym miesiącu lub w lutym.