Posłowie Bundestagu chcą więcej języka niemieckiego w instytucjach UE

Bundestag, źródło: flickr.com

Trzej członkowie niemieckiego Bundestagu apelują do kanclerz Angeli Merkel o podjęcie działań mających na celu zwiększenie obecności języka niemieckiego w instytucjach unijnych.

 

Na początku tego roku posłowie spotkali się również z Güntherem Oettingerem, komisarzem UE ds. gospodarki cyfrowej i społeczeństwa, aby ten podjął kroki w celu zwiększenia wpływu języka niemieckiego w Unii.

Po brexicie – więcej niemieckiego                                                                                                                         

„Byłoby dobrze, gdyby  po brexicie zaczęto częściej  używać pozostałych dwóch języków oficjalnych – francuskiego i niemieckiego”, powiedział dla EURACTIV.com Johannes Singhammer, poseł Unii Chrześcijańsko-Społecznej w Bawarii (CSU) i jeden z pięciu wiceprzewodniczących Bundestagu.

Singhammer stwierdził, że w ciągu kilku ostatnich lat oczekiwanie na przygotowanie oficjalnych tłumaczeń dokumentów UE znacznie się wydłużyło. „Czas wykonania przekładu dokumentów na język niemiecki  wraz z przekazaniem ich do Bundestagu znacznie się przedłużył. To bardzo ważne, żeby posiadać oficjalne tłumaczenia, na których podstawie pracujemy, zwłaszcza gdy dokumenty dotyczą złożonych zagadnień, w których nawet jedna litera może zmienić znaczenie tekstu” – argumentuje poseł.

Jak donosi  niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung”,  Singhammer współpracuje z Gunterem Krichbaumem, innym centroprawicowym posłem i Axelem Schäferem. Wspólnymi siłami starają się oni przekonać Komisję i rząd niemiecki, by częściej korzystano z języka niemieckiego w pracy unijnej administracji.

 „Angielski traci ważność”

Tłumacze Komisji przygotowują oficjalne dokumenty w 24 językach UE. Niemiecki jest jednym z trzech języków, obok francuskego i angielskiego, które są używane do sporządzania wewnętrznych notatek i są one tzw. językami roboczymi KE.

Przewodniczący KE Jean-Claude Juncker był na pierwszych stronach gazet, kiedy oświadczył w trakcie jednego ze swoich przemówień, że ​​„angielski traci ważność”, w związku z opuszczeniem UE przez Wlk. Brytanię. Juncker jest byłym premierem Luksemburga i często przemawia właśnie w języku francuskim i niemieckim.

Inne postulaty niemieckich posłów

W liście do Merkel, jego autorzy: Singhammer, Krichbaum i Schäfer napisali: „oprócz takiego samego stopnia wykorzystania jak pozostałych języka niemieckiego, jako języka roboczego w organach Unii Europejskiej, niemiecki powinien być wyłącznym językiem, którego używany w naszym kraju”.

Szef sztabu Merkel, Peter Altmaier, skomentował list posłów w następujący sposób: „niemiecki rząd wielokrotnie nawoływał do tego, by instytucje Unii Europejskiej odpowiednio stosowały język niemiecki. Wielokrotnie nalegał, aby ważne dokumenty Unii Europejskiej były na czas tłumaczone na język niemiecki”- napisał Altmaier.

Posłowie zażądali także, aby rząd we wszystkich niemieckich urzędach federalnych i ministerstwach zatrudniał wyłącznie personel, który będzie potrafił komunikować się po niemiecku. Kolejny postulat dotyczy cięć funduszy publicznych na konferencje naukowe i wykłady, jeśli odbywają się one w językach innych niż niemiecki.

Kadra tłumaczeniowa w KE sklada się z 1500 osób i spośród nich jedynie 114 pracowników tłumaczy na język niemiecki.

Na usługi tłumaczeniowe dla Komisji przeznacza się około 0,3% całkowitego rocznego budżetu UE – który w 2017 r. wynosił około 158 mld EUR  – czyli jest to ok. 474 mln 573 tys. EUR. Spośród wszystkich państw członkowskich, to Niemcy zaś mają największy wkład netto do budżetu UE.