Polska dołączyła do unijnego mechanizmu wzmocnionej współpracy obronnej

Żołnierze włoski i estoński podczas unijnej misji wojskowej w Republice Środkowoafrykańskiej, źródło Flickr

Żołnierze włoski i estoński podczas unijnej misji wojskowej w Republice Środkowoafrykańskiej, źródło Flickr

Zobowiązania do udziału w mechanizmie PESCO (Permanent Structured Cooperation) podpisywano podczas poniedziałkowego spotkania ministrów obrony w Brukseli. Przyłączyła się do niego większość państw członkowskich UE, ale nie wszystkie. Polska, choć wyraziła swoje wątpliwości, ostatecznie także PESCO poparła.

 

Gotowość do udziału we wzmocnionej współpracy w dziedzinie obronności zgłosiły 23 państwa. Poza mechanizmem PESCO chcą pozostać natomiast Wielka Brytania, Portugalia, Dania i Malta. Irlandia chce się natomiast jeszcze zastanowić, ale raczej skłania się ku dołączenia do mechanizmu w późniejszym terminie. W ramach tego, zaproponowanego przez Niemcy i Francję projektu, mają być prowadzone wspólne działania w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa. Chodzi na przykład o możliwość ich wspólnego finansowania czy też o wspólne rozwijanie wojskowych technologii. Powstać mają również sztaby zajmujące się przygotowaniem unijnych misji wojskowych. PESCO wciąż jest jeszcze projektem sformułowanym ogólnie. Dopiero państwa, które zdecydują się dołączyć do tego mechanizmu nadadzą mu ostateczny kształt.

Polska ostrożnie popiera PESCO

Polska była wobec tego projektu nieufna, ale ostatecznie zdecydowała się do niego przyłączyć. Polski minister obrony Antoni Macierewicz poinformował, że Warszawa swoje dalsze zaangażowanie uzależnia od spełnienia trzech postulatów. Chodzi o wsparcie wschodniej flanki Europy w takim samym stopniu jak innych (np. południowej), równorzędne potraktowanie małych, średnich i dużych przemysłów obronnych oraz unikanie tworzenia struktury wojskowej dublującej strukturę NATO. „Będziemy monitorowali wszystkie działania PESCO i będziemy w nich uczestniczyli albo nie, w zależności od tego, czy będą one realizowały te warunki, które (…) przywołaliśmy” – oświadczył minister Macierewicz.

Włoch na czele Komitetu Wojskowego Unii Europejskiej

Na stanowisko szefa najważniejszej unijnej instytucji obronnej wybrano wysokiego rangą włoskiego generała Claudio Graziano. Funkcję obejmie dokładnie za rok, kiedy na emeryturę odejdzie obecny szef Komitetu Wojskowego Unii Europejskiej (EUMC).
 
EUMC wspiera unijnych przywódców we wszystkich kwestiach dotyczących bezpieczeństwa i obronności. Powszechnie przewiduje się, że rola tego komitetu będzie w najbliższej przyszłości rosła wraz z …

W podobnym tonie wypowiadał się też minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, który zastrzegł co prawda, że „im więcej obrony tym lepiej”, ale zapowiedział, że Warszawa „wycofa się z mechanizmu PESCO jeśli polskie postulaty pozostaną niespełnione”. „Wchodzimy w ten eksperyment. Jesteśmy członkami Unii Europejskiej, chcemy go kształtować, ale mamy też pewne obawy i obiekcje” – mówił minister Waszczykowski. Również on zastrzegł, że nie może mieć miejsca budowa struktury równoległej do NATO, co za tym idzie „nie będzie to wyścig, rywalizacja ze Stanami Zjednoczonym i wypychanie przemysłu obronnego USA, produkującego rzeczy, których Europa nie produkuje”.

Co dalej?

Mechanizm PESCO ma zostać wsparty ze środków uruchomionego przez Komisję Europejską w czerwcu Europejskiego Funduszu Obronnego kwotą ok. 5 mld euro rocznie po 2020 r. Każdy kraj będzie także wnosił własne środki, ale decyzje o ich wysokości należą wyłącznie do europejskich stolic. Pieniądze te mają być przeznaczone na rozwój wojskowych technologii i zakupy uzbrojenia dla unijnych armii.

Teraz decyzja unijnych ministrów została przekazana Wysokiemu Przedstawicielowi Unii ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa oraz Radzie Europejskiej. 11 grudnia na posiedzeniu Rady do Spraw Zagranicznych w Brukseli zostanie podjęta decyzja o formalnym ustanowieniu PESCO. Potrzebna jest do tego większość kwalifikowana, ale po poniedziałkowym spotkaniu ministrów obrony widać już, że nie powinno z tym być kłopotu. Dopiero po tym państwa uczestniczące w mechanizmie PESCO będą mogły zatwierdzić listę pierwszych realizowanych w jego ramach projektów.

Dania wysłała wojsko na granicę z Niemcami

Od piątku na przejściach granicznych w Danii oraz w najbardziej newralgicznych punktach w kraju rozmieszanych jest stopniowo 160 uzbrojonych żołnierzy. Mają wesprzeć policję w zabezpieczaniu i patrolowaniu miejsc szczególnie narażonych na niebezpieczeństwo. Wśród zadań powierzonych wojsku nie ma jednak kontroli dokumentów.
 
Uzbrojeni żołnierze pojawili się na południu kraju na granicy z Niemcami. Wśród miejsc, jakie mają …