EurActiv.pl

EU news and policy debates across languages

January 23, 2017

KE: nowe propozycje deregulacji zawodów

Instytucje UE

KE: nowe propozycje deregulacji zawodów

źródło: Europejska Partia Ludowa

eppgroup.eu/sites/default/files/…

We wtorek (10 stycznia) Komisja Europejska zaproponowała poprawki do Dyrektywy usługowej, w celu deregulacji zawodów, jakie uznaje za tkwiące w nazbyt zamkniętych strukturach. Jednym z przykładów pozytywnych zmian ma być Polska.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. miejsc pracy, wzrostu, inwestycji i konkurencyjności Jyrki Katainen, oraz komisarz ds. rynku wewnętrznego, przemysłu, przedsiębiorczości i MŚP Elżbieta Bieńkowska przychylają się do poglądu, że Unijna dyrektywa usługowa ma niewykorzystany potencjał. Dlatego chcą doprowadzić do zmniejszenia różnych wymogów biurokratycznych stawianych europejskim firmom i pracownikom.

Walka z biurokracją

Główną nowością w ramach walki z biurokracją jest zawarty w propozycji projekt europejskiej elektronicznej karty usługodawcy, której wprowadzenie miałoby uprościć procedury biurokratyczne związane z dostarczaniem usług za granicę. Uproszczona i w pełni elektroniczna procedura pozwalałaby pracownikowi na kontakt jedynie z odpowiednim urzędem w kraju zamieszkania i we własnym języku. Odpowiedzialny urząd w danym kraju członkowskim miałby weryfikować dane pracownika i wysyłać je do kraju docelowego.

Ponad 90 proc. wszystkich profesji w Unii mieści się w sektorze usług. Chociaż w granicach UE ma miejsce swobodny przepływ dóbr, Komisja twierdzi, że dużo strat wynika z regulacji ponad 5 tys. zawodów, które stanowią przeszkodę w swobodnym poruszaniu się wykwalifikowanych kadr pracowniczych po krajach Unii.

KE chce zmian dotyczących szerokiego zakresu profesji, od prawników po instruktorów narciarstwa. Według Katainena „lepsze wykorzystanie wspólnego rynku usług pomoże unijnym przedsiębiorstwom w tworzeniu miejsc pracy i zwiększaniu wzrostu ponad granicami.”

Kwestie zasad

Aby przezwyciężyć wieloletni sceptycyzm krajów członkowskich w kwestii zmiany krajowego ustawodawstwa dotyczącego niektórych profesji, Komisja podkreśla że wysunięte przez nią propozycje nie chcą zmieniać równowagi między zwiększaniem konkurencji a ochroną miejsc pracy w celu gwarancji jakości usług.

„Nie chcemy zmieniać zasad” – twierdzi komisarz ds. zatrudnienia Marianne Thyssen. Jako posłanka do Parlamentu Europejskiego brała ona udział w sporządzeniu Dyrektywy usługowej ponad 10 lat temu.

Mimo to, Komisja zaproponowała otwarcie niektórych sektorów zawodowych w krajach członkowskich. Wymieniła ona zawody takie jak architekt, agent nieruchomości, inżynier, księgowy, prawnik, przedstawiciel agencji patentowej czy przewodnik jako priorytetowe na rynku usług ze względu na ich potencjał ekonomiczny.

Polska została podana jako pozytywny przykład na skuteczność takiego otwarcia po deregulacji zawodów prawnych nad Wisłą. KE podkreśliła, że niektóre usługi prawne nie potrzebują w pełni wyszkolonych prawników.

Środki nacisku

Na obecnym etapie Komisja zakłada, że będzie pełnić rolę doradczą wobec krajów członkowskich w kwestii deregulacji poszczególnych zawodów. Jednocześnie urzędnicy UE deklarują gotowość prowadzenia „działań wymuszających zastosowanie zaleceń” (takich jak procedura naruszenia), jeśli kraje członkowskie zlekceważą wskazania Komisji.

Propozycja wzywa także kraje członkowskie do przeprowadzania testu proporcjonalności przed przyjęciem nowych zasad lub aktualizacją starych zasad dotyczących profesjonalnych usług. Komisja przy tym chce usprawnić mechanizm zgłaszania przez państwa członkowskie zmian w obowiązujących zasadach.

Między protekcjonizmem a wolnym handlem

Urzędnicy Komisji podkreślają, że pakiet nie dotyczy deregulacji, ale otwarcia nowych możliwości dla przedsiębiorstw w celu zapewnienia wyższego poziomu i mniejszego kosztu usług. Katainen stwierdził, że Komisja „żadnemu z krajów członkowskich nie stawia wytycznych dotyczących regulowania poszczególnych profesji. Jedynym naszym celem jest zmniejszenie biurokracji i ułatwienie przedsiębiorstwom działalności poza granicami jednego kraju w Unii” – tłumaczył

Urzędnicy przyznali jednak, że wroga retoryka wobec pracowników obcego pochodzenia, głoszona przez siły populistyczne w różnych krajach UE, będzie w najbliższych miesiącach poddana sprawdzianowi w postaci wyborów w poszczególnych krajach, w tym we Francji i w Niemczech. Hasła protekcjonistyczne mogą uniemożliwić zalecane przez Komisję zniesienie ograniczeń, przynajmniej w najbliższych miesiącach.

Kolegium Komisarzy, w celu uniknięcia „nieporozumień” w sprawie celu wystawianej przez siebie propozycji, opóźniło przyjęcie poprawek w grudniu 2017 r. aby dopracować pakiet zmian.

„Konieczna zmiana myślenia”

Jednocześnie, wiceprzewodniczący Komisji ostrzegł, że należy „całkowicie zmienić nasz punkt widzenia gdy mowa o Dyrektywie Usługowej. W Europie należy pozbyć się staromodnego sposobu myślenia i obaw przed napływem pracowników oferujących tańsze usługi oraz przed działaniami przedsiębiorców, jakoby dążących do nagięcia przepisów w poszczególnych krajach” – tłumaczył

Katainen dodał, że „ Ponieważ usługi świadczone są nie tylko na poziomie lokalnym, ale i na poziome globalnym, usługodawcy powinni móc działać swobodnie ponad granicami, tak jak swobodny jest przepływ dóbr w Unii. Należy przy tym upewnić się że zasady są uczciwe i społecznie odpowiedzialne” – podkreślił.