Główny negocjator Brexitu z wizytą w Warszawie

KPRM

Tematem wczorajszych (20 kwietnia) rozmów głównego negocjatora KE ds. Brexitu Michela Barnier z premier Beatą Szydło i wiceszefem polskiej dyplomacji Konradem Szymańskim były warunki wyjścia Wlk. Brytanii z Unii i późniejsze stosunki tego kraju z UE.

 

W przyszłym tygodniu w Brukseli odbędzie się nadzwyczajny szczyt UE, w trakcie którego przywódcy państw członkowskich mają przyjąć wytyczne do negocjacji z Londynem.

Barnier: Priorytetem w negocjacjach zabezpieczenie praw obywateli UE

Główny negocjator wyjścia Wlk. Brytanii z UE Michel Barnier przyjechał do Warszawy na konsultacje z polskim rządem, przedstawicielami pracodawców i związków zawodowych. Spotkał się ponadto z członkami sejmowej komisji ds. UE. W rozmowie z dziennikarzami wyjaśniał, że celem jego wizyt w państwach członkowskich jest przedstawienie warunków sukcesu negocjacji UE-Wlk. Brytania. Zapewnił, że priorytetem UE w negocjacjach ze Zjednoczonym Królestwem będzie zabezpieczenie praw obywateli Unii Europejskiej.

KPRM: Mamy podobne podejście do najważniejszych kwestii

Tematem rozmów premier Beaty Szydło były warunki i zasady opuszczenia Unii Europejskiej przez Wlk. Brytanię oraz relacji po wyjściu tego państwa ze Wspólnoty – poinformowała Kancelaria Premiera po zakończeniu spotkania Szydło-Barnier. „Obie strony mają podobne podejście do najważniejszych kwestii w tym zakresie” – głosi oświadczenie opublikowane na stronie internetowej KPRM.

Szymański: Wysoki poziom wzajemnego zrozumienia

W ocenie Konrada Szymańskiego, który odpowiada za przygotowanie mandatu negocjacyjnego polskiego rządu ws. wyjścia Wlk. Brytanii z UE, był to „bardzo dobry dzień”. Po spotkaniu z unijnym negocjatorem Szymański podkreślił, że udało się w czasie tych rozmów jasno przedstawić polskie interesy i oczekiwania wobec rozpoczynających się niebawem negocjacji ws. wyjścia Wlk. Brytanii z UE. Podkreślił, że Polska jest jednym z najbardziej aktywnych państw, jeśli chodzi o przedstawianie swoich oczekiwań” w tym obszarze, a co za tym idzie, „stopień wzajemnego porozumienia jest bardzo wysoki”.

„We wszystkich najważniejszych sprawach doskonale rozumiemy motywy swojego stanowiska wzajemnie” – przekazał Szymański. „Zależy nam na tym, żeby nie tylko wytyczne, które kształtujemy na poziomie państw, ale również dyrektywy negocjacyjne KE zawierały wszystkie elementy ważne z naszego punktu widzenia, i myślę, że jesteśmy tego bardzo bliscy” – uznał.

Minister zastrzegł jednak, że do zagwarantowania praw obywateli UE na Wyspach sama zasada wzajemności, choć – jak przyznał – politycznie bardzo użyteczna, nie wystarczy. Podkreślił, że konieczne jest zdefiniowanie zakresu tych praw w unijnym prawie tak, by nie można było definiować ich dowolnie.

Wiceszef MSZ: Nie chodzi o to, żeby się mścić za demokratyczny wybór

Wiceszef MSZ ds. europejskich odniósł się również do negocjacji ws. uregulowania brytyjskich zobowiązań finansowych wobec UE. Jego zdaniem, Polska rozumie „rozróżnienie zobowiązań politycznych, budżetowych czy prawnych”, ale zależy jej na rzetelnym i obiektywnym porozumieniu w każdym obszarze. Jego zdaniem, rzetelne rozwiązanie dwóch kwestii: praw obywateli UE mieszkających na Wyspach i zobowiązań finansowych Wlk. Brytanii wobec wspólnoty pozwoli na realizację wspólnych, „nawet najbardziej ambitnych projektów” w przyszłości.

„Nie o to chodzi, żeby na kimś się mścić czy też karać, co było na samym początku pewnym takim zaśpiewem niektórych polityków europejskich” –  zapewnił Szymański. Według niego nie ma powodu, żeby karać Wlk. Brytanię za jej demokratyczny wybór – ale państwo to musi się wywiązać ze zobowiązań, które zaciągnęła jako kraj członkowski – mówił wiceminister.

„Dlatego że te zobowiązania zaciągamy razem, razem je pokrywamy i korzystamy jako 28 państw członkowskich z tych środków” – tłumaczył unijny negocjator ds. Brexitu.

Szymański zapewnił przy tym, że strona polska jest żywotnie zainteresowana ambitnymi i możliwie bliskimi nowymi relacjami UE-Wlk. Brytania, ale podkreślił, że nie może to być bezwarunkowe.

Przedterminowe wybory opóźnią negocjacje

Ostatnio Theresa May, która przejęła urząd szefa rządu po Davidzie Cameronie, żeby wzmocnić swoją pozycję negocjacyjną ogłosiła przedterminowe wybory. Barnier zapowiedział wczoraj w Warszawie, że negocjacje ws. Brexitu będą w związku z tym prowadzone dopiero po wyłonieniu nowych władz w Londynie, czyli prawdopodobnie pod koniec czerwca.

Szymański już dziś przewiduje, że przyszły parlament brytyjski będzie „znacznie bardziej zdominowany przez Partię Konserwatywną”. Podkreślił jednak, że z oceną tego zgromadzenia trzeba będzie poczekać, aż się zbierze. Zastrzegł także, że „wybory zawsze mają w sobie element nieprzewidywalności”.

Barnier w Sejmie

W czasie przedpołudniowego spotkania z posłami sejmowej komisji ds. UE Barnier wymienił trzy warunki sukcesu negocjacji z Wlk. Brytanią: jedność państw UE, eliminacja obszarów niepewności i chronologiczne uporządkowanie Brexitu. Poinformował także, że nowe partnerstwo z Wlk. Brytanią wymaga zapisania go w jednym lub nawet kilku nowych traktatach, które potem będą musiały być ratyfikowane przez parlamenty narodowe.

Unijny negocjator przestrzegał przed brakiem porozumienia ws. Brexitu, bo – jego zdaniem -przyniosłoby to negatywne konsekwencje dla całej „27”. Zwrócił uwagę, że już od pół roku dokłada wszelkich starań, żeby zachować jedność i – jak zapewnił – będzie to czynił nadal. Podkreślił, że ta jedność jest zarówno w interesie UE, jak i Wlk. Brytanii.

Barnier wyliczył także „obszary niepewności, które trzeba jak najszybciej wyeliminować”: prawa 3 mln 200 tys. Europejczyków po obydwu stronach kanału La Manche; rozliczenie beneficjentów unijnych środków i nowa sytuację między Irlandią a Irlandią Północną, która jako członek Wilk. Brytanii opuści UE.

Ostatnim punktem wizyty w Warszawie było spotkanie z przedstawicielami organizacji pracodawców i związków zawodowych.