EurActiv.pl

EU news and policy debates across languages

Luty 21, 2017

W polskim parlamencie wciąż brak porozumienia

Demokracja

W polskim parlamencie wciąż brak porozumienia

Oświadczenie Marszałka Sejmu w sprawie przebiegu 33. posiedzenia Sejmu 16 grudnia 2016 r., Źródło: sejm.gov.pl

fot. Paweł Kula

Dziś w południe Sejm ma rozpocząć pracę po trwającej niemal miesiąc przerwie. Nie wiadomo jednak nawet czy posłowie zbiorą się w sali obrad plenarnych, rotacyjnie okupowanej od niemal miesiąca przez PO i Nowoczesną, czy w przygotowanej już Sali Kolumnowej. PiS obstaje przy tym, że poprzednia sesja zakończyła się prawidłowym przyjęciem przyszłorocznego budżetu. Nie zgadza się z tym opozycja, według której Sejm powinien wznowić 33. posiedzenie przechodząc do uchwalania budżetu na 2017 rok.

We wczorajszym, drugim już spotkaniu u marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego uczestniczyli liderzy wszystkich – z wyjątkiem PO – ugrupowań w Sejmie: PiS Jarosław Kaczyński; Polski Razem wicepremier Jarosław Gowin; Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro jej wiceprezes, szefowa KPRM Beata Kempa; Nowoczesnej Ryszard Petru; Kukiz’15 Paweł Kukiz i PSL – Władysław Kosiniak-Kamysz. Spotkania te nie przyniosły jednak rozwiązania parlamentarnego kryzysu, który trwa od 16 grudnia.

Dwa dni rozmów zakończone fiaskiem

Po tym spotkaniu szef Nowoczesnej poinformował dziennikarzy o niepowodzeniu rozmów w związku z „brakiem możliwości porozumienia” z PiS ws. statusu głosowań przeprowadzonych na Sali Kolumnowej. Według Karczewskiego zachowanie Petru jest dużą polityczną niezręcznością, ponieważ był on zwolennikiem zgłaszania w Senacie poprawek do budżetu autorstwa opozycji.

Prezes PiS podkreślił natomiast, że mimo braku porozumienia szefowie ugrupowań zadeklarowali, że kluby nie będą zakłócały obrad. Kaczyński podkreślił przy tym, że nie ma najmniejszych przesłanek, by sądzić, że budżet został uchwalony w sposób nielegalny. Lider partii rządzącej wyraził też ubolewanie, że Petru wycofał się z własnych propozycji. „W związku z tym do takiego finalnego porozumienia, które byłoby bardzo znacznym krokiem w stronę rozwiązania kryzysu, i sadzę, że tak naprawdę w ciągu krótkiego czasu by ten kryzys rozwiązało, mimo nieobecności Platformy, nie doszło” – powiedział Kaczyński.

Zadeklarował ponadto, że PiS zrobi wszystko, by środowe obrady Sejmu odbyły się w sali obrad plenarnych. Odnosząc się natomiast do propozycji szefa PO Grzegorza Schetyny, aby w rozmowy włączył się marszałek Sejmu lub prezydent, prezes PiS uznał, że lider Platformy szuka pretekstów, żeby „nie spadł na niego ten naprawdę wielki ciężar najpierw doprowadzenia do tego kryzysu, następnie kontynuowania go”.

Szef ludowców Kosiniak-Kamysz oczekuje, że Sejm rozpocznie dziś normalną pracę na sali plenarnej. Oceniając spotkanie u marszałka Senatu powiedział, że „PO strzeliła focha i nie przyszła na spotkanie, a Ryszard Petru rakiem wycofuje się ze swojej propozycji przegłosowania poprawek w Sejmie”.

W ocenie Pawła Kukiza natomiast, spotkanie to nie tylko nie załagodziło konflikt, ale spowodowało eskalację sporu w Sejmie. Winą za brak porozumienia obarczył szefa Nowoczesnej. Podkreślił też, że gdyby na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu Sejmu opozycja kontynuowała okupację mównicy, to oczekuje od marszałka Sejmu nałożenia najwyższych możliwych kar finansowych na wszystkich protestujących w ten sposób.

Opozycja podzielona

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że po dwóch dniach rozmowy rządzących z częścią partii opozycyjnych (udziału w nich zdecydowanie odmawia PO) zakończyły się fiaskiem, a opozycja ma rozbieżne koncepcje ws. rozwiązania obecnego konfliktu. Nowoczesna zapowiada bowiem zgłoszenie wniosku formalnego o skrócenie kadencji parlamentu (ten postulat odrzuciła od razu rzeczniczka PiS Beata Mazurek, nazywając go niedorzecznym), a PO domaga się kontynuacji 33. posiedzenia Sejmu i włączenia się w rozmowy ws. rozwiązania kryzysu marszałka Sejmu lub prezydenta.

Lider Nowoczesnej zapowiedział ponadto, że na początku dzisiejszego posiedzenia Sejmu jego ugrupowanie zgłosi wniosek o reasumpcję głosowania ustawy budżetowej na 2017 rok, ale nie będzie blokować sejmowej mównicy ani – tym bardziej – fotela marszałka. Według Petru obecna forma protestu posłów Nowoczesnej dziś się zakończy i przyjmie „inny wymiar”.

Wieczorne spotkanie liderów opozycji też bez konkretów

Bez konkretnych ustaleń zakończyło się także wieczorne spotkanie liderów opozycji w Sejmie. Tym razem w rozmowach, w czasie których miały zostać uzgodnione zasady współpracy, nie uczestniczył Kukiz`15, choć Schetyna wysłał zaproszenie również do Pawła Kukiza.

„Rozmawialiśmy o tym, jakie mamy plany na te pierwsze godziny jutrzejszego dnia, co z posiedzeniem Sejmu” – relacjonował lider PO. Dodał, że Kosiniak-Kamysz i Petru opowiadali o wcześniejszym spotkaniu liderów ugrupowań parlamentarnych u marszałka Karczewskiego. Schetyna poinformował, że kolejne spotkanie szefów trzech partii opozycyjnych odbędzie się dziś.

PO będzie jednak w dalszym ciągu blokować mównicę?

Po zakończonym późnym wieczorem spotkaniu klubu PO w Sejmie Schetyna powtórzył dziennikarzom, że oczekuje od marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego wznowienia przerwanego – w jego ocenie – ostatniego, 33. posiedzenia Sejmu. Lider największej partii opozycyjnej zapowiedział wieczorem, że ostateczne decyzje ws. działań PO na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu zapadną przed południem, po zebraniu najpierw zarządu partii, a później – klubu parlamentarnego Platformy.

Schetyna przekonywał, że dla jego partii „absolutnie podstawową kwestią” jest „prawo, praworządność”. „Po to tutaj jesteśmy. I też nie po to przez tyle nocy, dni, święta, Nowy Rok i święto Trzech Króli byliśmy tutaj, żeby dzisiaj powiedzieć: „nic się nie stało, proszę bardzo, proszę rozpocząć 34. posiedzenie Sejmu” – tłumaczył lider PO na spotkaniu z dziennikarzami. „To by było niepoważne, zawiedlibyśmy tych, którzy stoją pod Sejmem, którzy nas wspierali, byli z nami tutaj przez tyle dni” – dodał.

Dopytywany przez dziennikarzy powiedział, że Platforma nie będzie blokować sejmowej mównicy, „jeżeli będzie kontynuowane 33. posiedzenie Sejmu”. „A jeżeli nie, to o decyzji powiemy po godz. 10.30” – dodał Schetyna i zapowiedział, że po posiedzeniu klubu PO odbędzie się konferencja prasowa. Według PAP, która powołuje się na rozmówców z Platformy, ponowna blokada mównicy sejmowej jest jednak praktycznie przesądzona, bo w ten właśnie sposób PO zamierza uniemożliwić rozpoczęcie kolejnego, 34. posiedzenia Sejmu.

Rozważany jest także scenariusz sparaliżowania przez posłów PO ewentualnych obrad w Sali Kolumnowej, gdyby marszałek Sejmu zdecydował się je tam przenieść. Kancelaria Sejmu przygotowała już tę salę do obrad wypożyczając nawet przenośne urządzenia do głosowania dla posłów.

Wiceszef MSWiA: Nie będzie siłowego rozwiązania

Wieczorne spotkanie poświęcone możliwym scenariuszom dzisiejszego posiedzenia Sejmu. Miał też klub PiS. Wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński zapewnił potem, że „żaden siłowy wariant dotyczący protestu opozycji w Sejmie nie wchodzi w grę”. Jego zdaniem wobec posłów opozycji powinny zostać wyciągnięte konsekwencje „nie siłowe, ale prawne”. „Nie może być tak, że w państwie prawa jakaś grupa może bezkarnie łamać prawo” – oświadczył Zieliński.