EurActiv.pl

EU news and policy debates across languages

Luty 21, 2017

Serbski premier chce prezydentury

Demokracja

Serbski premier chce prezydentury

Aleksandar Vučić, premier Serbii//Źródło: SNS

Premier Serbii Aleksandar Vučić ogłosił swoją kandydaturę w kwietniowych wyborach prezydenckich. Szefa rządu wczoraj oficjalnie poparła jego partia.

 

Wczoraj (14 lutego) kierownictwo Serbskiej Partii Postępowej (SNS) poparło swojego przewodniczącego i premiera Serbii Aleksandara Vučića jako oficjalnego kandydata na prezydenta. Wybory zaplanowane są na kwiecień bieżącego roku, choć dokładna data nie jest jeszcze znana. Kandydaturę Vučića będą musieli zatwierdzić jeszcze szefowie regionów na spotkaniu zaplanowanym na piątek 17 lutego.

Poparcie SNS i SPS

Poparcie SNS dla Vučića oznacza wycofanie poparcia partii dla obecnego prezydenta Tomislava Nikolića. Nikolić w przeszłości sam był przewodniczącym SNS, ale złożył legitymację partyjną po zwycięstwie w wyborach w 2012 r. Od tego czasu jako prezydent wielokrotnie wzbudził wiele kontrowersji na tle nacjonalistycznym i rasistowskim. Prezydent także deklarował się jako zwolennik zbliżenia Serbii z Rosją.

Vučić przyjął nominację, uzasadniając to chęcią zapewnienia krajowi stabilizacji, a władzy – ciągłości w trakcie trwających obecnie negocjacji akcesji Serbii do Unii Europejskiej. „Jest to najważniejsze i podejmę każde ryzyko i poświęcenie, by to zagwarantować” – stwierdził premier.

Nominację Vučića z zadowoleniem przyjął także koalicjant SNS, Socjalistycznej Partii Serbii (SPS). Jej przewodniczący Ivica Dačić stwierdził, że jest to „jedyny racjonalny i logiczny wybór”. Zapowiedział poparcie jego partii dla premiera w wyborach, dodając, że „zwycięstwo [Vučića] jako wspólnego kandydata zagwarantuje polityczną stabilność Serbii w przyszłości”.

Spodziewane zwycięstwo

A zwycięstwo jest spodziewane, jako że Vučić jest obecnie na szczycie wzbierającej fali popularności. W zeszłym roku, 24 kwietnia 2016 r., rozpisał przyspieszone wybory parlamentarne, które jego partia wygrała zdobywając prawie połowę wszystkich głosów (choć straciła ponad 30 miejsc w parlamencie z uwagi na wyniki innych partii).

Nic na razie nie wskazuje na to, by w kwietniu tego roku wyniki miały być inne – sondaże przewidują zwycięstwo Vučića w pierwszej turze. Vučić prezentuje się jako kandydat, który zagwarantuje Serbii wejście do UE, a także zreformuje serbską gospodarkę przy wsparciu Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Rola prezydenta w Serbii jest głównie ceremonialna. Obserwatorzy przewidują jednak, że jeżeli Vučić pozostanie przewodniczącym SNS, to będzie miał wówczas „pełnię władzy w kraju”. Takiego zdania jest m.in. Nebojša Spaić, redaktor naczelny tygodnika społeczno-ekonomicznego „NIN”.

Dalsze kroki

Serbski politolog Zoran Stojiljković ocenia natomiast nominację Vučića jako „racjonalny krok zmierzający do zgromadzenia władzy na wszystkich szczeblach”. Dodał, że jako swojego następcę na stanowisku premiera Vučić najprawdopodobniej wybierze „kogoś z pewną dozą autorytetu, popularnego i absolutnie lojalnego”.

Vučić zapowiedział, że nie zamierza składać na razie dymisji ze stanowiska premiera. Ma to uczynić dopiero wtedy, kiedy znana będzie konkretna data wyborów.