Renzi będzie walczył o władzę

Michele Emiliano, przewodniczący regionu Apulii// Źródło: Region Apulia

Przywódca rządzącej Włochami Partii Demokratycznej Matteo Renzi po dymisji ze stanowiska premiera zmaga się z rywalami wewnątrz partii. Michele Emiliano rzucił Renziemu wyzwanie w walce o przewodnictwo PD.

 

Wczoraj (21 lutego) polityk Michele Emiliano poinformował, że zamierza kandydować na stanowisko sekretarza generalnego (przywódcy) rządzącej Włochami lewicowej Partii Demokratycznej. Rzuca tym samym wyzwanie obecnemu sekretarzowi generalnemu i byłemu premierowi Włoch Matteo Renziemu.

>> Czytaj więcej o dymisji Renziego

Emiliano obecnie jest przewodniczącym regionu (odpowiednik polskiego województwa) Apulii. Pełni tę rolę od 2015 r., a wcześniej przez 10 lat był burmistrzem Bari, stolicy Apulii. Przed wejściem do polityki był prokuratorem, który zajmował się sprawami dotyczącymi mafii.

>> Czytaj więcej o walce wewnątrz PD

Emiliano i rozłamowcy

Wczorajsza zapowiedź Emiliano zaskoczyła część polityków PD. Przewodniczący Apulii jest identyfikowany z lewym skrzydłem partii, które w ostatnich latach było niezadowolone z działań Renziego.

Apulia należy do relatywnie biedniejszego włoskiego południa, więc lewicujące poglądy Emiliano dają mu tam silne poparcie. Nie spodziewano się jednak, że Emiliano będzie czuł się na tyle mocny, by zawalczyć o władzę – przewidywano raczej, że wraz z sojusznikami opuści PD, by założyć własne ugrupowanie. Sam Emiliano także groził podobnym krokiem.

Niemniej jednak były prokurator zdecydował się walczyć. „Startuję [w wyborach na sekretarza generalnego], bo to moja partia i nikt nie może mnie z niej wykopać” – stwierdził wprost Emiliano przy ogłaszaniu swojej kandydatury. Część jego rozłamowców z lewego skrzydła PD, w tym poseł Roberto Speranza i przewodniczący regionu Toskanii Enrico Rossi, wyraziła już rozczarowanie jego decyzją, twierdząc jednocześnie, że będą kontynuowali zakładanie nowego ugrupowania na lewicy.

Krytyka Renziego i jego plany

Jednocześnie przewodniczący Apulii nie szczędził Renziemu krytyki. Oskarżył go o różnego rodzaju machinacje partyjne – próby wymanewrowywania jego krytyków wewnątrz PD, by nie mogli go krytykować oraz dążenie do jak najszybszych wyborów na sekretarza generalnego. Według Emiliano brak długiej kampanii wyborczej ma pozwolić Renziemu wykorzystać dominującą pozycję w partii do uzyskania maksymalnej liczby głosów, nie dając przy tym szansy rywalom, by ci dali się poznać głosującym.

Faktyczna data wyboru nowego sekretarza generalnego nie jest jeszcze znana. Renzi chce, by stało się to jeszcze w maju, podczas gdy jego rywale chcą dłuższego okresu – do lipca czy nawet do września.

Taka wizja nie odpowiada jednak byłemu premierowi. Nie ukrywa on, że zamierza wrócić do rządów krajem i nie zamierza czekać do zaplanowanych na wiosnę przyszłego roku wyborów parlamentarnych – w których zwycięstwo PD nie jest wcale przesądzone. Renzi liczy na to, że po zdobyciu zatwierdzenia przez PD na stanowisku sekretarza generalnego, uda mu się doprowadzić do przyspieszonych wyborów już w czerwcu br., po których ponownie będzie mógł stanąć na czele włoskiego rządu.