Rajoy: Nie będzie negocjacji ws. niepodległości Katalonii

Flaga Katalonii z wpisaną datą referendum ws. niepodległości, źródło Wikipedia

Flaga Katalonii z wpisaną datą referendum ws. niepodległości, źródło Wikipedia

Władze Hiszpanii powtarzają, że nie będzie żadnych negocjacji z Katalonią ws. jej niepodległości. Szef hiszpańskiego rządu centralnego Mariano Rajoy ponownie odrzucił wczoraj (11 października) możliwość negocjacji mających prowadzić do rozwiązania kryzysu narosłego wokół katalońskiego referendum niepodległościowego. Hiszpański premier postawił także Barcelonie ultimatum dotyczące uruchomienia artykułu 155 hiszpańskiej konstytucji.

Rajoy: Bajki separatystów o niepodległości

Występując w środę w hiszpańskim parlamencie Mariano Rajoy wezwał władze w Barcelonie do przestrzegania prawa, a katalońskich separatystów skrytykował za „opowiadanie bajek” o niepodległości regionu. Podkreślił przy tym, że żaden kraj na świecie nie potraktował serio referendum w Katalonii.

„Nie istnieje możliwość mediacji między demokratycznym prawem i nieposłuszeństwem, bezprawiem” – oświadczył Rajoy w hiszpańskim parlamencie. W ocenie premiera Hiszpanii referendum jest jedynie częścią strategii mającej narzucić dyktat pozostających w mniejszości separatystów. Powtórzył także, że przeprowadzając niepodległościowe głosowanie władze Katalonii złamały prawo.

Premier Rajoy: Możemy zawiesić autonomię Katalonii

Premier Hiszpanii Mariano Rajoy spotkał się z dziennikarzami w siedzibie rządu – Pałacu Moncloa. Zapowiedział, że Madryt formalnie zwróci się do władz Katalonii z pytaniem o to, czy ogłosiły one niepodległość regionu. Wczorajsze przemówienie przewodniczącego Generalitat de Catalunya Carlesa Puidgemonta przyniosło bowiem więcej pytań niż odpowiedzi.
 
Premier Mariano Rajoy wyjaśnił, że oficjalna prośba do władz Katalonii o wyjaśnienia, czy …

Ultimatum Madrytu

Rząd w Madrycie formalnie zwrócił się też do władz w Barcelonie o wyjaśnienie czy te ogłosiły niepodległość Katalonii. Według szefa hiszpańskiego rządu „wymóg ten stanowi warunek wstępny dla każdego ze środków, które rząd może zastosować w ramach artykułu 155 konstytucji”. Artykuł ten pozwala bowiem na „przyjęcie niezbędnych środków, by zobowiązać (region) do przymusowego przestrzegania obowiązków” wynikających z konstytucji.

Jednocześnie Rajoy dał szefowi katalońskich władz Carlesowi Puigdemontowi pięć dni na wyjaśnienie czy niepodległość regionu ogłosił. Termin ten mija w poniedziałek o godz. 10.

Jeśli potwierdzi on secesję, to będzie miał czas do czwartku 19 października na zmianę swego stanowiska i uniknie w ten sposób uruchomienia artykułu 155 hiszpańskiej konstytucji. W wezwaniu, które rząd centralny wysłał w środę Puigdemontowi zwrócono uwagę, że artykuł ten umożliwia zawieszenie autonomii zbuntowanego regionu i przejęcie kontroli nad jego organami politycznymi i administracyjnymi.

Gdyby szef regionalnych władz nie przywrócił porządku konstytucyjnego, to przed rządem centralnym otwiera się tym samym możliwość zastosowania „niezbędnych środków”. Najpierw jednak musiałaby je zatwierdzić bezwzględna większość członków Senatu.

Konflikt Barcelony z Madrytem jest rezultatem uznanego przez władze centralne za nielegalne referendum z 1 października, w którym 90,18 proc. głosujących opowiedziało się za niepodległością Katalonii (w glosowaniu wzięło udział ok. 2,28 mln osób spośród 5,3 mln uprawnionych).

KE: Referendum w Katalonii nielegalne

Komisja Europejska oświadczyła wczoraj (2 października), że zgodnie z hiszpańską konstytucją niedzielne referendum niepodległościowe w Katalonii było nielegalne. Takie stwierdzenie opublikował także konserwatywny rząd Hiszpanii. KE podkreśliła ponadto, podobnie jak polskie MSZ, że kwestia ta jest wewnętrzną sprawą Hiszpanii. Szef Rady Europejskiej Donald Tusk zaapelował do Madrytu o niestosowanie siły, a europosłowie włączyli do środowych obrad PE debatę o sytuacji w Katalonii.

We wtorek (10 października) wieczorem Puigdemont zwrócił się do katalońskiego parlamentu o mandat do ogłoszenia niepodległości, ale jednocześnie zaproponował deputowanym zawieszenie skutków deklaracji niepodległości i rozpoczęcie rozmów z rządem Hiszpanii w Madrycie. Potem kataloński premier podpisał deklarację niepodległości wzywającą inne państwa do uznania „Republiki Katalonii”.

Niepodległość Katalonii zawieszona

Szef rządu Katalonii Carles Puigdemont zwrócił się wczoraj (10 października) wieczorem do katalońskiego parlamentu o mandat do ogłoszenia niepodległości, ale jednocześnie zaproponował deputowanym zawieszenie skutków deklaracji niepodległości i rozpoczęcie rozmów z rządem Hiszpanii. Madryt uznał tę decyzję za niedopuszczalną, skrytykowali ją także opozycyjni politycy w katalońskim parlamencie.