Norwegia zagłosowała: druga kadencja dla premier Solberg

źródło: flickr.com/photos/statsministerenskontor

W poniedziałek (11 września) Norwegowie  wybierali nowy skład Stortingu – norweskiego jednoizbowego parlamentu. Pierwsze wyniki głosowania pojawiły się we wtorek nad ranem.

 

Wybory parlamentarne do Stortingu, od 2007 r. jedynej izby norweskiego parlamentu, odbyły się w poniedziałek 11 września – dzisiejszej nocy podliczono 95 proc. oddanych głosów. Dotychczas rządząca centroprawicowa koalicja pod przewodnictwem premier Erny Solberg ma zapewnioną drugą kadencję – podają wstępne wyniki.

Prawica (norw. Høyre, H), czyli główna partia rządzącej koalicji zajęła drugie miejsce we wczorajszych wyborach – jednak zwycięska Partia Pracy (norw. Arbeiderpartiet, Ap) nie uzyskała wystarczającej liczby głosów, by samodzielne sprawować rządy. Wyborcy przyznali Ap tylko 55 miejsc w 169-osobowym parlamencie –  do otrzymania takiej możliwości nowemu rządowi potrzebna jest 89-osobowa większość.

Ponownie zbudować może ją właśnie Prawica oraz dotychczasowi koalicjanci: Partia Postępu (Framstegspartiet, FrP), Chrześcijańska Partia Ludowa (Kristelig Folkeparti, KrF) i Lewica (Venstre).

Kryzys migracyjny w debacie wyborczej

Analitycy przypisują dobry wynik Prawicy głoszonymi przez partię hasłami wyborczymi: niższymi podatkami oraz obietnicą prowadzenia „polityki twardej ręki” wobec imigrantów.

Wiarygodność koalicji w sprawie kontroli napływu migrantów ma utwierdzić prawdopodobne pozostanie na swoim stanowisku obecnej minister ds. migracji Sylvi Listhaug. Opinia publiczna postrzega ją jako „twardą graczkę”, która skutecznie forsuje regulacje zaostrzające kontrole przepływu ludności na granicach ze Szwecją i Rosją.

Norwegia dobrowolnie uczestniczyła w programie relokacji migrantów z Grecji  i w pełni wywiązała się z przyjętych zobowiązań.

Norwegia a Unia Europejska

Królestwo Norwegii, choć w samej Unii Europejskiej nie jest, to objęte jest stefą Schengen, należy do Europejskiej Strefy Wolnego Handlu (ang. European Free Trade Association, EFTA) oraz do Europejskiego Obszaru Gospodarczego (ang. European Economic Area, EEA).

Prawica jest partią proeuropejską: to właśnie premier Solberg przestrzegała Wielką Brytanię przed wyjściem ze wspólnoty mówiąc, że „nie ma romantycznej opowieści poza UE” i przewidując, że Brytyjczycy znienawidzą swoją post brexitową pozycję.

Norweska minister do spraw UE: Norwegia też chce negocjować Brexit

Norwegia jest zainteresowana przystąpieniem do porozumień ws. rynku wewnętrznego, które zostaną wypracowane przez Unię Europejską i Wlk. Brytanię w toku negocjacji warunków Brexitu – twierdzi Elisabeth Vik Aspaker, norweska minister spraw zagranicznych.

Prawica pozostaje jednak w koalicyjnym sojuszu z partiami przeciwnymi członkostwu w Unii Europejskiej (KrF oraz FrP). Przy takim układzie partie, które decydują się na wspólne rządy mając odmienne podejście do kwestii członkostwa w Unii podpisują tzw. „klauzulę samobójczą”. Według jej postanowień rozpoczęcie dialogu o akcesji do UE przez proeuropejską stronę oznacza natychmiastowe zerwanie koalicji.

Jednak decyzja o ewentualnym wejściu do UE nie leży wyłącznie w gestii polityków, lecz jest przede wszystkim decyzją norweskiego społeczeństwa – to właśnie ono od lat sprzeciwia się akcesji. Norweski rząd już dwukrotnie podpisywał umowę akcesyjną, która zarówno w 1972 r. jak i 1994 r. nie otrzymała w drodze referendum wystarczającego poparcia społecznego.