Turcy w Niemczech będą mogli wziąc udział w referendum

Recep Tayyip Erdoğan, Prezydent Turcji// Źródło: Kancelaria Prezydenta

Niemiecki rząd zgodził się na przeprowadzenie na terytorium Niemiec referendum ws. zmian tureckiej konstytucji. Mają one umożliwić wprowadzenie w Turcji systemu prezydenckiego.

 

Tymczasem prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan oskarżył Europę o rozpoczęcie krucjaty przeciwko islamowi.

Głosowanie we wszystkich konsulatach na terenie Niemiec

Rzecznik niemieckiego MSZ Martin Schaefer poinformował, że głosowanie będzie możliwe we wszystkich jedenastu konsulatach Turcji na terenie Niemiec. Zapowiedział ponadto, że w Hanowerze, Monachium, Dortmundzie i Norymberdze zostaną utworzone dodatkowe lokale wyborcze.

Referendum w Turcji odbędzie się 16 kwietnia, natomiast w Niemczech Turcy będą głosować wcześniej: od 27 marca do 9 kwietnia.

Między Berlinem a Ankarą doszło w ostatnich dniach do poważnych tarć, gdyż niemiecki rząd nie wyraził zgody na udział tureckich polityków w kampanii przedreferendalnej prowadzonej na terytorium Niemiec. W Niemczech mieszka niemal półtora miliona (1,41 mln) Turków uprawnionych do głosowania.

Tureckie referendum ws. zmian konstytucyjnych

Władze tureckie zorganizowały referendum w celu zatwierdzenia zmian w konstytucji, które przeciwnicy prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana uważają za antydemokratyczne.

>> Czytaj więcej o referendum w Turcji

Zmiany w konstytucji, dzięki którym możliwa będzie zmiana systemu politycznego w kraju, turecki parlament przyjął już pod koniec stycznia. Jednak o tym, czy wejdą one w życie, zadecydują obywatele w drodze referendum. „Nasz naród powie ostatnie słowo w tej sprawie. Niech nikt nie wątpi, że podejmie najbardziej trafną decyzję” – oświadczył po styczniowym głosowaniu w parlamencie szef tureckiego rządu Binali Yildirim.

Erdogan pozostanie u władzy do 2029 roku?

O zmianę systemu politycznego, którego efektem będzie wzmocnienie władzy prezydenta, zabiega rządząca Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), ugrupowanie Erdoğana. Proponowana przez nią reforma zakłada m.in., że prezydent będzie jednocześnie szefem państwa i rządu, będzie mógł sprawować władzę za pomocą dekretów, a także wzrośnie jego wpływ na wymiar sprawiedliwości.

Jeśli w zbliżającym się referendum tureccy obywatele zaakceptują zmianę systemu politycznego, to liczba kadencji prezydenta ograniczona będzie do dwóch. Ich liczenie rozpocznie się jednak od nowa od wyborów zaplanowanych na listopad 2019 r.

Tym samym, dzięki tym zmianom, Erdoğan będzie mógł pozostać przy władzy przynajmniej do 2029 r.

Wojna krzyżowa Europy z islamem

Tymczasem wczoraj (16 marca) turecki prezydent oskarżył Europę o rozpoczęcie krucjaty przeciwko islamowi. Odniósł się w ten sposób do decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE, który zezwolił pracodawcom na zabranianie muzułmankom noszenia chust w pracy.

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł we wtorek (14 marca), że pracodawca może zakazać pracownicy noszenia muzułmańskiej chusty, jeśli w przedsiębiorstwie obowiązuje zakaz noszenia widocznych symboli politycznych, światopoglądowych lub religijnych.

>> Czytaj więcej o decyzji Trybunału

„Rozpoczęła się krucjata, nie ma innego wytłumaczenia. Europa powraca do czasów sprzed II wojny światowej” – uznał Erdoğan na wiecu w mieście Sakarya w północno-zachodniej części kraju.

„Wstydź się Unio Europejska. Do diabła z waszymi europejskimi zasadami, wartościami i sprawiedliwością. Oni wzniecili starcie między krzyżem a półksiężycem, nie ma innego wyjaśnienia (dla tej sytuacji)” – podkreślił Erdoğan.

Oświadczył także, że holenderskie władze utraciły przyjaźń Turcji w związku z wydarzeniami z zeszłego tygodnia i zagroził wycofaniem się Ankary z porozumienia z UE ws. migrantów. Do kryzysu dyplomatycznego na linii Holandia – Turcja doszło w miniony weekend na tle decyzji rządu w Amsterdamie, uniemożliwiającej tureckim ministrom prowadzenie kampanii przedreferendalnej na terytorium Holandii.

>> Czytaj więcej o sporze Turcji z Holandią i Niemcami