Niemcy: rekordowo słabe wyniki Zielonych dobrą wiadomością dla Merkel

Katrin Göring-Eckardt i Cem Özdemir, liderzy kampanii wyborczej Zielonych// Źródło: Zieloni

Niemieccy Zieloni w sondażach przedwyborczych mają najsłabsze wyniki od 15 lat. Jest to dobra wiadomość dla chadeków Angeli Merkel, jako że osłabia możliwości koalicyjne ich największego rywala, Socjaldemokratycznej Partii Niemiec.

 

Dzisiejszy (19 kwietnia) sondaż instytutu Forsa dla Stern i RTL pokazał, że Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU) wraz ze swoją siostrzaną, bawarską Unią Chrześcijańsko-Społeczną (CSU) odbiły od swoich rywali z Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD). CDU i CSU popiera teraz 36 proc. wyborców, a SPD – 30 proc.

Niemieckie wybory federalne zaplanowane są na 24 września.

Zieloni słabo

Jednak tym, co zwróciło uwagę w dzisiejszym badaniu, jest rekordowo niski wynik Zielonych. Poparcie na poziomie 6 proc. (taki sam wynik odnotowano także w dzisiejszym sondażu INSA) jest najniższe od 15 lat i o jedną czwartą  gorsze niż wyniki partii z ostatnich czterech lat.

6 proc. poparcie, przy możliwym błędzie statystycznym 2,5 proc. oznacza, że Zieloni mogliby nie wejść do Bundestagu – w Niemczech w wyborach federalnych obowiązuje próg wyborczy 5 proc. Byłby to pierwszy taki przypadek od czasu zjednoczenia Niemiec (kiedy do Bundestagu weszli tylko sojusznicy Zielonych z NRD, a oni sami nie przekroczyli progu).

Słabe wyniki Zielonych mogą okazać się korzystne dla CDU/CSU. Partia kanclerz Angeli Merkel rządzi obecnie w koalicji z SPD, ale oba ugrupowania nie kryją, że nie palą się do powtórzenia „wielkiej koalicji” w kolejnej kadencji.

Koalicja czerwono-czerwonych

SPD wraz ze swoim nowym przewodniczącym Martinem Schulzem potencjalnych sojuszników dopatruje się w partiach z lewej strony sceny politycznej. Mówili do tej pory o współpracy ze skrajną lewicą z Die Linke i właśnie Zielonymi.

Die Linke rośnie w sondażach (1 pkt. proc.) i ma teraz poparcie  9 proc. respondentów, ale jest to też opcja potencjalnie bardziej kontrowersyjna dla wyborców SPD. W ostatnich wyborach samorządowych 26 marca w Saarze, landzie na granicy z Francją, socjaldemokraci ponieśli porażkę, co część obserwatorów przypisało właśnie obawom przed zapowiadaną koalicją SPD – Die Linke – którą opozycja nazywa „powrotem do NRD”.

>> Czytaj więcej o wyborach w Saarze

SPD obecnie cieszy się ze wzrostu poparcia, jakie zanotowała po powrocie Schulza do krajowej polityki i nominowania go jako oficjalnego kandydata na kanclerza. Jednak sondaż Forsy pokazuje, że tzw. efekt Schulza także słabnie.  W dzisiejszym sondażu na pytanie, na kogo głosowaliby Niemcy, jeżeli kanclerza wybierałoby się w wyborach bezpośrednich, Schulza wskazało 29 proc. badanych – po raz pierwszy mniej niż 30 proc. i o 3 pkt. proc. mniej niż tydzień temu. Dla porównania, za Merkel opowiedziało się 44 proc. respondentów