Grecja: Spory wokół nowego prawa o zmianie płci

Sala obrad greckiego parlamentu, źródło Wikipedia

Sala obrad greckiego parlamentu, źródło Wikipedia

Parlament Grecji przyjął ustawę zmieniającą przepisy dotyczące prawnej korekty płci. Według nowych przepisów będzie można tego dokonać jeszcze zanim dojdzie do przeprowadzenia operacji zmieniającej fizyczny wygląd. Co więcej, ingerencje chirurgiczne w ogóle nie będą obowiązkowe. Przeciw ustawie zaprotestowała prawica oraz grecka Cerkiew.

 

Przyjęte przez parlament przepisy mają ułatwić prawną procedurę zmiany płci i uzyskanie nowych dokumentów tożsamości. Wciąż będzie do tego potrzebna zgoda sądu, ale nie będzie już wymogu przeprowadzenia operacji zmieniających cechy fizyczne. Dodatkowo obniżono minimalny wiek dla takiej procedury do 15 lat. Organizacje LGBT przyjęły nową ustawę z aprobatą, ale uznały, że potrzeba jeszcze dalej idących zmian.

Poprzednie przepisy, które za podstawę do wydania nowych dokumentów tożsamości uznawały przeprowadzenie pełnej operacji zmiany płci oraz pozytywny wynik wszystkich testów medycznych, uznawane były przez broniącą praw m.in. osób transpłciowych europejską organizację ILGA-Europe za „przestarzałe i opresyjne działania naruszające integralność cielesną”. Dyrektor wykonawcza organizacji Evelyne Paradis komentowała wynik głosowania: „Zrobiono wielki krok naprzód, ale jednak wciąż jest wiele powodów do wstydu, ponieważ osoby transpłciowe dalej nie mogą w pełni samodzielnie stanowić o swoim losie”. Stojący na czele rządzącego mocno lewicowego ugrupowania SYRIZA premier Aleksis Tsipras zachęcał do poparcia zmian mówiąc, że posłowie mogą stanąć po stronie tych, którzy „albo nie mają głosu, albo jest on dławiony”.

Grecja wreszcie poza procedurą nadmiernego deficytu

Ministrowie państw członkowskich UE zamknęli wczoraj (25.września) procedurę nadmiernego deficytu wobec Grecji. Unijny komisarz ds. gospodarczych Pierre Moscovici powiedział, że jest to wyraz uznania dla ogromnego wysiłku i poświęceń greckiego społeczeństwa.

Protesty prawicy i hierarchów kościelnych

Za zmianą prawa zagłosowało 171 z 300 deputowanych. Przeciw była przede wszystkim opozycyjna konserwatywna Nowa Demokracja. Przewodniczący tej partii Kyriakos Mitsotakis sprzeciwiał się przede wszystkim przyznaniu prawa do decydowania o swojej płci osobom nieletnim. „To dla mnie niezrozumiałe, że zakazujemy 15-latkom kupna piwa, a pozwalamy im na podejmowanie decyzji, które wpłyną na całe ich życie” – mówił tuż po głosowaniu. Wtórowali mu hierarchowie greckiej Cerkwi Prawosławnej. W opublikowanym oświadczeniu napisali: „Ta ustawa nie tylko niszczy nasze obyczaje i zdrowy rozsądek, ale także człowieczeństwo i duszę”. Natomiast metropolita regionu Ftiotydy Nikolas uznał przyjęcie ustawy za wstęp do przyjęcia prawa zezwalającego na adopcję dzieci przez pary homoseksualne. Ustawę krytykowała także skrajnie prawicowa Złota Jutrzenka. Za była tylko jedna opozycyjna partia, posiadające 11 posłów liberalne ugrupowanie To Potami.

Amnesty International: To historyczny krok

Po stronie premiera stanęła natomiast Amnesty International, która uznała przyjęcie ustawy za „historyczny krok na drodze do przyznania pełni praw osobom transpłciowym w Grecji”. Sam Aleksis Tsipras oświadczył zaś, że „żadna tradycja, ani żaden sposób postrzegania rodziny nie może być usprawiedliwieniem do spychania ludzi w społeczny czy prawny niebyt”. „Jaki musiałby być Bóg, gdyby wymuszał na nas decyzję o narażaniu dzieci na prześladowania, upokorzenie a nawet samobójstwo” – pytał kościelnych hierarchów premier. Działacze ruchu LGBT rozwiesili natomiast przed parlamentem wielki transparent o treści: „Prawa osób transpłciowych to prawa człowieka”.

Dzięki przyjętej ustawie Grecja dołącza do Danii, Norwegii, Irlandii i Malty, gdzie już wprowadzono przepisy o braku konieczności wcześniejszych zabiegów medycznych oraz opinii psychiatrycznej, aby uzyskać prawną decyzję o zmianie płci.

Bułgaria i Grecja przyciągają inwestorów

Sofia i Ateny podpisały w środę (6 września) memorandum w sprawie budowy szybkiej linii kolejowej, mając nadzieję na przyciągnięcie inwestycji zagranicznych.