Reklama
Polityka regionalna UE została stworzona w celu wyrównywania różnic gospodarczych i społecznych pomiędzy 27 krajami członkowskimi. W połowie bieżącego regionalnego okresu budżetowego (2007-2013) Komisja Europejska postanowiła poddać ocenę stan wykorzystania środków z funduszy kohezyjnych w poszczególnych krajach UE.
Kroki milowe
Polityka regionalna inaczej polityka spójności (kohezji) wykorzysta w latach 2007-2013 około 1/3 (35,7 %) całego budżetu UE. Pełna lista regionów UE wraz z podaniem ich uprawnień do współfinansowania podana jest tutaj.
Większość funduszy regionalnych przekazywana jest dla tak zwanych regionów konwergencji I, a więc tych, w których produkt krajowy brutto leży poniżej 75% średniej dla UE. Zgodnie z ustaleniami Komisji „konwergencja I funduszy strukturalnych” jest „głównym priorytetem polityki spójnościowej UE”.
Wraz ze wstąpieniem dziesięciu nowych krajów członkowskich w 2004 r. faworyzowane są obszary w Europie Środkowej i Wschodniej (patrz ilustracja: Przegląd pomocy wspólnotowej dla nowych krajów członkowskich 2004-2006).
Opis sytuacji
Na okres realizacji aktualnego programu regionalnego Komisja Europejska zaproponowała nowy pakiet prawny tak, aby fundusze spójności i strukturalne bazowały na Lizbonie (innowacyjność, przyrost, miejsca pracy) i Göteborgu (długotrwały rozwój).
Dziś po upłynięciu połowy okresu budżetowego, który zakończy się w roku 2013, Komisja przeprowadziła ocenę dotychczasowego wdrażania aktualnej polityki i przeanalizowała stan wykorzystania środków unijnych w poszczególnych krajach UE (EurActiv 01.04.10).
Kliknij tutaj by zobaczyć nowości EurActiv.com o europejskiej polityce regionalnej UE (http://www.euractiv.com/en/regional-policy), a także EurActiv.pl (http://www.euractiv.pl/politykaregionalna)
Zagadnienia
W raporcie ogłoszonym w marcu 2010 roku przez Komisarza ds. Polityki Regionalnej Johannesa Hahna i Komisarza ds. Zatrudnienia László Andora po raz pierwszy brakuje dla poszczególnych krajów członkowskich „stopni za skuteczność” za wprowadzanie w życie celów UE.
Cele te obejmują nie tylko tzw. „stopień absorpcji” dla krajów UE, a więc poziom wykorzystania całości funduszy oraz prędkość ich użycia, lecz także jakość ich wdrażania w przypadku konkretnych celów UE wybiegających poza mandat spójności dla polepszenia infrastruktury, takich jak budowa dróg i torów kolejowych. Te zarezerwowane fundusze są przewidziane jako mające przyśpieszyć skok w rozwoju innowacyjności, wspieraniu zielonej technologii i tworzeniu nowych miejsc pracy.
Na dzień dzisiejszy średnio w całej UE wykorzystano na poszczególne projekty 27 % funduszy przewidzianych na lata 2007-2013, co odpowiada sumie inwestycji w wysokości ponad 93 miliardów euro.
Wytknąć i zawstydzić?
Komisarze Hahn i Andor przy prezentacji raportu w marcu 2010 wypowiadali się w tonie dobrotliwym i z naciskiem podkreślali pozytywne aspekty w działaniach poszczególnych krajów.
A jednak urzędnicy zdradzili EurActiv.com, że w raporcie znalazły się elementy „wytykające i zawstydzające” w częściach zawierających porównanie konkretnych państw, szczególnie tych, której znalazły się pod średnim progiem absorpcji na poziomie 27%.
„Przy porównywaniu działań państw członkowskich należy brać poprawkę, że choć Komisja zaleciła przesłanie danych z 30. września 2009, niektóre kraje przesłały statystyki sporządzone w innych terminach.” – głosi oświadczenie.
Różnice w miesięcznych odchyleniach mogą wpływać na skupienie się na poszczególnych sektorach (np. w omawianej poniżej Republice Czeskiej) przy czym „pomysły i praktyka w wyborze projektów różnią się w poszczególnych państwach, z uwagi na to, że przy ich ustalaniu brano pod uwagę odrębne procedury dla regionów i państw”.
Państwo po państwie
Cały szereg krajów w prawie dokładnej mieszance ze „starej” piętnastki państw UE i „nowej” dwunastki państw UE miały wyraźnie wysokie poziomy absorpcji środków. Można powiedzieć, że są to, bazując na danych Komisji, kraje posiadające struktury najbardziej stabilne i efektywne.
Dziewięć krajów spośród 15 UE wykazało się cyframi powyżej średniej: Belgia (61,1%), Dania (30%), Finlandia (31,7%), Irlandia (51,8%), Włochy (38%), Holandia (55,8%), Portugalia (38%), Szwecja (48,5%) i Wielka Brytania (35,2%).
Spośród krajów nowej 12 cyfry powyżej średniej uzyskały: Cypr (42,3%), Estonia (52,3%), Węgry (46,3%), Litwa (35,4%), Łotwa (36,9%), Malta (48,7%) oraz Słowenia (42,4%).
Aby zrozumieć na czym polegają problemy z wykorzystaniem funduszy unijnych, skupmy się na analizie sytuacji w krajach, które osiągnęły wartości poniżej średniej, począwszy od krajów sieci EurActivu.
Republika Czeska: zbyt wielki nacisk na infrasturkturę
Według doniesień EurActiv.cz czeski urząd odpowiedzialny za wykorzystanie środków unijnych – Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wraz z ekspertami nie zgadza się z konkluzją raportu, z której wynikałoby, że czeski poziom absorpcji funduszy leży poniżej średniej dla unii Europejskiej, na poziomie 21%.
Czescy urzędnicy protestują, twierdząc, że dane zebrano we wrześniu 2009, od tego zaś czasu, ich kraj osiągnął znaczący postęp.
Gwałtowny skok w postępach czeskiego programu operacyjnego odnośnie przekazywania środków na projekty unijne nastąpił pod koniec 2009 r. Do początku 2009 r. czeskim samorządom udało się wykorzystać zaledwie 2,2 miliarda koron, a zatem ok. 84,6 miliona euro.
Do lutego 2010 suma opiewała już jednak na 106,8 miliarda koron czeskich, a więc 4,11 miliarda euro.
EurActiv.cz informuje, że znaczący postęp przypisać można zasługom rządu Jana Fischera, który podczas przejmowania władzy w maju 2009, za cel postawił sobie efektywniejsze wykorzystanie środków unijnych.
Od tego czasu rada ministrów wprowadziła wiele rozwiązań, mających przyśpieszyć dostęp do funduszy UE takich, jak likwidacja przeszkód prawnych i biurokratycznych oraz poprawa komunikacji i wymiany sprawdzonych metod pomiędzy urzędami nadzorującymi prace nad poszczególnymi programami operacyjnymi.
Peter Zahradnik z Działu Finansowania Funduszy UE banku „Česká spořitelna” uważa, że czeskie programy operacyjne nie koncentrują się nadmiernie na wypełnianiu celów strategii lizbońskiej, lecz raczej na finansowaniu projektów infrastrukturalnych, pozwalających na dogonienie bardziej rozwiniętych regionów UE.
Ekspert ostrzega, iż może się to za jakiś czas okazać problemem. Sądzi on, że w fazie po 2013 roku, polityka spójności „nie będzie tolerować” finansowania, które skupia się jedynie na dużych projektach infrastrukturalnych przy jednoczesnym zaniedbywaniu wykorzystywania funduszy strategicznych obliczonych na osiąganie celów wyznaczonych przez UE.
W jego opinii, dzisiaj Czesi „nie rozumieją idei Strategii Lizbońskiej” i dlatego autorzy projektów preferują inwestowanie w konkretne budynki i maszyny, a nie w transfer technologii, innowacyjność czy edukację. „To może się stać w przyszłości naszym słabym punktem” – mówi Zahradnik.
Francja: „nie nadąża w nauce” o zmianach priorytetów
Według danych francuskiego EurActivu, mimo opóźnień na początku programu na lata 2007-2013 Francja pozycjonuje się w wykorzystaniu środków UE z oceną „ogólnie dobrą”.
Poziom wykorzystania środków dla Francji plasował się nieznacznie (26%) poniżej średniej dla UE, ale wg DATAR – międzyministerialnej delegatury odpowiedzialnej za różnorodne zagadnienia regionalne, odpowiedzialnych jest za to wiele faktorów.
Za taki faktor uznać należy zwłaszcza kryzys ekonomiczny. W efekcie kryzysu średnie i małe przedsiębiorstwa – pierwsza docelowa grupa mająca korzystać ze środków unijnych, stanęła w obliczu walki z kłopotami finansowymi i brakowało jej środków do rozpoczęcia projektów.
Również urzędy borykały się z opóźnieniami w przyswojeniu sobie wiedzy, po zarezerwowaniu części funduszy na cele Strategii Lizbońskiej.
Węgry: Różnice regionalne pozostają
Według informacji EurActiv Węgry, kraj ten w 2010 roku z 47% poziomem absorpcji znajduje się w niniejszej statystyce wysoko ponad przeciętną.
Jednakże Péter Oravecz, rzecznik węgierskiej Narodowej Agendy Rozwoju podkreśla, że prawdziwy obraz efektów fazy programowej rozłożonej na lata 2007-2013 dostrzegalny będzie dopiero w roku 2013, gdyż państwa mają jeszcze po tym roku dwa lata na wykorzystanie funduszy.
Choć raport Komisji Europejskiej zauważa, że poziom absorpcji został spowolniony przez globalny kryzys, Oravecz twierdzi, iż na Węgrzech „recesja nie zatrzymała ducha rywalizacji”. Według oświadczenia Agendy ds. Rozwoju (z dn. 01.04.2010) sukces Węgier „jest wyjątkowy pośród innych krajów członkowskich, którym przyznano podobne środki.”
Regionalne różnice dotyczące poziomu produktu krajowego brutto od początku dziesięciolecia niestety się nie zmniejszyły i dominująca rola Budapesztu nie zmniejszyła się (wg NSR - Narodowego Raportu Strategicznego).
Mało tego, według NSR „efekt wprowadzenia Nowego Węgierskiego Planu Rozwoju w produkcie krajowym brutto będzie znacząco bardziej wyraźny dla rejonu stołecznego niż dla NUTS III Level – prowincji Csongrád, Fejér i Zala”.
Rumunia drepcze z tyłu
Rumunia drepcze w ogonie, kraj ten jest przedostatni na liście, jeśli chodzi o wykorzystanie środków na poszczególne projekty, z wynikiem 14% - donosi EurActiv Rumunia. Jedynie Grecja ma jeszcze mniejszy poziom absorpcji.
Jak większość „nowych” krajów UE, które otrzymały środki z funduszu spójności, Rumunia wybrała w większości projekty skupiające się na transporcie drogowym, nie poświęcając uwagi transportowi kolejowemu.
Jeśli chodzi o kwestie projektów energetycznych Rumunia jest w grupie ze znaczącymi opóźnieniami i nie widać tutaj żadnego postępu. Rumunia wyraźnie odstaje również w sprawach związanych z inwestycjami i ograniczaniem ryzyka w obszarze ochrony środowiska.
Według Komisji Europejskiej nadal istnieją w Rumunii problemy ze strukturami zarządzania. Dostęp do środków unijnych nadal jest zbyt skomplikowany, co skutkuje tym, że zgłaszana jest niewystarczająca liczba wniosków.
Kolejnym wyzwaniem jest brak środków pieniężnych na finansowanie publiczne i współfinansowanie ze środków prywatnych, szczególnie projektów w sektorze transportu. Partnerstwo publiczno-prywatne jest w rozwoju regionów rozwijających się uważane za priorytetowe.
Bułgaria: wynik dwuznaczny
Doświadczenie Bułgarii w wykorzystaniu funduszy regionalnych UE rozpatrzeć należy jako dwuznaczne – z jednej strony jest ono związane z autentyczną uczciwą pracą, z drugiej jednak z uwikłaniem w endemiczną korupcję i sprzeniewierzeniem pieniędzy z Brukseli.
Komisja podkreśliła, że mimo niskiego, 20 procentowego poziomu absorpcji w tym kraju, widać wiele pozytywnych aspektów „znaczących wysiłków” bułgarskiego rządu i administracji włożonego w stworzenie efektywnych systemów zarządzania i kontroli funduszy unijnych.
Przeprowadzono szereg przedsięwzięć, mających na celu uproszczenie procedur i podniesienie poziomu społecznej świadomości. Niektóre z rezultatów są bardzo obiecujące. (...) System zarządzania bułgarskich władz musi być jednak ulepszany, jak twierdzi unijna egzekutywa. Niepokój budzi brak postępu w niektórych dziedzinach szczególnie w obszarze transportu (...), podobnie jeśli chodzi o ochronę środowiska (...).
Niemcy: na właściwej drodze, we właściwym czasie do przyśpieszenia
Pomimo dość niskiego poziomu absorpcji (19,3%) Komisja uważa, że Niemcy mają dobrą pozycję do osiągnięcia swoich strategicznych celów. Oceniane programy UE dopełniają i umacniają wszystkie relewantne inicjatywy narodowe i są w większości w zgodzie z nadrzędnymi strategiami UE, takimi jak Strategia Lizbońska, (...) Strategia z Göteborgu i Europejska Strategia Zatrudnienia.
Za niski poziom absorpcji odpowiedzialność zrzucana jest na zbyt powolne postępy niektórych urzędów. (...). Według Komisji niektóre programy powinny być w Niemczech lepiej widoczne, by informacja o nich dotarła do obywateli i ewentualnych beneficjentów.
Grecja: Ograniczona współfinansowaniem narodowym
Według opinii Komisji postęp Grecji jest „bardzo ograniczony”. Na projekty do listopada 2009 przeznaczono jedynie 2,4 miliarda euro (11,9%) z sumy przydzielonych temu krajowi 20 miliardów euro.
Winna jest przede wszystkim niejasna kwestia finansów Grecji. Niewystarczająca płynność finansowa, która dała się we znaki krajowi już w połowie 2008 roku, ograniczyła narodowe współfinansowanie. (...)
Nowy socjalistyczny rząd, który objął władzę w październiku 2009, zapowiedział, że zrewiduje dotychczasowe struktury i procedury oraz uprości zarządzanie w regionach i systemy kontroli.
Polska: Fundusze unijne pomagają „obejść” kryzys
Polska, która w latach 2007-2013 ma otrzymać 67 miliardów euro (będąca na drugim miejscu Hiszpania wzbogacić się ma o 35 miliardów euro) jest przez Komisję dokładnie obserwowana.
Polska minister do spraw rozwoju regionalnego uważała w lutym 2010, że wykorzystanie środków unijnych jest w jej kraju najbardziej efektywne pośród innych państw członkowskich (EurActiv 01.03.10). Podczas gdy Komisja Europejska nie posunęła się do tak daleko idącego sformułowania, urzędnicy zwrócili uwagę, że „pewny i stały dopływ środków na inwestycje spójnościowe jest ważnym czynnikiem pomagającym Polsce skutecznie walczyć z kryzysem”.
Relatywnie niska kwota absorpcji (19,4%) zbyta została znów zrzuceniem winy na karb czasowych przesunięć. W momencie pisania niniejszego dossier, poziom absorpcji w Polsce wzrósł już o 31%.
Dobrze poinformowane źródła ostrzegają jednak, że istnieje potrzeba przyśpieszenia wprowadzenia w życie najważniejszych projektów infrastrukturalnych, posiłkujących się większą częścią pieniędzy z funduszy kohezyjnych. Postępy powinny nabrać większego tempa także w sektorze kolejnictwa, energetyki, IKT i w projektach mających na celu przywrócenie społecznych grup wykluczonych na rynek pracy.
Na pytanie czy Polska, jeżeli znacząco nie polepszy swojego poziomu absorpcji środków, mogłaby stracić cześć swojej 67 miliardowej „góry złota”, Johannes Hahn odpowiedział, że by nadgonić „Polska ma jeszcze czas, jednak nie jest go zbyt wiele”. (...)
Słowacja: wiele sprawdzonych metod
Podobnie jak w przypadku Polski, Komisja jest zdania, że niski poziom absorpcji (18,6%) ma związek z czasową korelacją statystyki i nie świadczy on o systemowych błędach.
„Dość ograniczony postęp we wdrożeniach, świadczy, że pierwsze lata [fazy 2007-2013] posłużyły na przygotowanie instytucji i systemów” – mówią urzędnicy.
Z uznaniem wskazali na wielką ilość sprawdzonych metod na Słowacji, które dotyczą zarówno kluczowych rozwiązań w dziedzinach takich, jak infrastruktura czy komunikacja międzyregionalna, jak również aktywnego wykorzystania funduszy i wsparcia w dostępie do rynku pracy. Zauważono również „znaczący postęp” w ukierunkowaniu na cele Strategii Lizbońskiej o czym świadczy m.in. wspieranie badań, rozwoju, tworzenia średnich i małych przedsiębiorstw oraz programu oszczędnej energii elektrycznej.
Jedyne czego brakuje, jak stwierdzili, to odrobiny nacisku na przyśpieszenie poziomu absorpcji.
Opinie
„Ewaluacja jest zagadnieniem o rosnącym znaczeniu dla polityki kohezji” stwierdził Dirk Ahner, dyrektor generalny Departamentu Polityki Regionalnej Komisji Europejskiej na spotkaniu w Brukseli podczas przedstawienia raportu, który oceniał finansowanie regionalne w poprzednim roku budżetowym (2006-2007).
„Z rozmów z władzami i menedżerami projektów wynika, że metody, które stosowane są przy przyznawaniu pieniędzy z funduszy spójności, powinny być traktowane tak samo jak w przypadku polityki wewnętrznej – winny być kontrolowane, poddawane ewaluacji; przy wieloletnim planowaniu należy stosować tzw. dobre praktyki. Polityka kohezyjna wnosi nowe metody i nowe formy prawodawstwa w zarządzaniu regionami, miastami i gminami wiejskimi” – dodał Ahner.
Komisarz europejski ds. Regionów Johannes Hahn oświadczył: „Niniejszy raport to nowa jakość w polityce spójności. To trening naszej ambicji a także imponujący system pomagający we wspieraniu inwestycji strukturalnych w czasie trwania omawianego programu [na lata 2007-2013]. Globalny kryzys niewątpliwie odcisnął piętno na wdrażaniu projektów. Jednak obraz całości wygląda pozytywnie. Raport pokazuje, że polityka spójności odnosi sukcesy w inwestowaniu w regionach.” (...)
Komisarz ds. Zatrudnienia, Spraw Społecznych i Wyrównywania Szans László Andor uważa, że bilans połowy trwania programu wykazuje generalnie pozytywną ocenę potencjału polityki regionalnej, jeśli chodzi o tworzenie nowych miejsc pracy podczas kryzysu gospodarczego. „Poziom edukacji oraz dokształcania ludzi poszukujących pracy podnosi się i przynosi owoce. Nauczanie to opłacane jest z europejskich funduszy socjalnych. Jednak można uczynić jeszcze więcej, szczególniej dla tych, których najbardziej dotknęła recesja. (...)
Komisarz dodał jeszcze, że „kryzys pokazał jak wielka jest waga i wartość Europejskiego Funduszu Socjalnego, widać bowiem, że sięgnięcie po instrumenty mające aktywnej polityki zatrudnienia przynosi ludziom pracę.”
Polska minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska wyraziła opinię, że z perspektywy jej kraju, choć „polityka spójności jest wyraźnym motorem napędu w czasie dobrobytu” to jednak „jest jasne, iż jest to mocna tarcza przeciw fatalnym efektom recesji gospodarczej. Przedsiębiorstwa państwowe i prywatne w obliczu ograniczonych możliwości kredytowania, zainteresowały się funduszami unijnymi.” Minister podsumowała: „moim zdaniem polityka spójności porównać można do oleju, który napędza machinę gospodarki i utrzymuje ją w ruchu.”
Źródło: EurActiv.com (http://www.euractiv.com/en/regional-policy/regional-policy-eu-midterm-healthcheck-linksdossier-494583)











