Reklama
Głownym wydarzeniem polskiej prezydencji miał być szczyt Partnerstwa Wschodniego. Pod koniec września spotkali się w Warszawie szefowie 27 państw i rządów Unii Europejskiej oraz 5 państw Partnerstwa. Na szczycie nie była reprezentowana Białoruś. „Partnerstwo Wschodnie ma na celu stworzenie warunków niezbędnych do przyspieszenia procesu stowarzyszenia politycznego i dalszej integracji gospodarczej między Unią Europejską a zainteresowanymi krajami partnerskimi, uznając gospodarcze korzyści z rozwoju handlu towarami i usługami” - stwierdza deklaracja, przyjęta przez wszystkich uczestników szczytu.
Przewodniczący Komisji Europejskie, Jose Manuel Barroso, mówił o "hisotrycznej roli Polski w tym regionie". Nie obyło się jednak bez zgrzytów. Wszyscy uczestnicy szczytu przyjęli wprawdzie deklarację końcową, ale nie odnieśli się w niej jednomyślnie do sytuacji na Białorusi. Powstała więc osobna deklaracja dotyczącą Białorusi - podpisali się pod nią tylko szefowie państw UE, zabrakło podpisów wschodnioeuropejskich państw Partnerstwa.
Wzrost gospodarczy, nowy, wieloletni budżet Unii Europejskiej, żywnościowe i energetyczne bezpieczeństwo Europy, rozszerzenie Wspólnoty oraz wzmocnienie unijnej polityki sąsiedztwa – to główne cele rządowego programu na to półrocze polskiego przewodnictwa w Radzie UE.
„Oprócz ważnych dla nas i dla Europy priorytetów, nasza prezydencja to będzie także współzarządzanie poważnymi kryzysami, które dzisiaj nękają świat” - zapowiedział premier Donald Tusk przedstawiając program polskiej prezydencji. Zapewnił przy tym, że w czasie sześciomiesięcznego przewodnictwa w Radzie UE, Polska będzie zajmować się wszystkimi wyzwaniami, które stoją przed Wspólnotą.
Paweł Świeboda, prezes demosEUROPA-Centrum Strategii Europejskiej i szef doradców premiera ds. polskiej prezydencji podsumował niedawno w wywiadzie dla EurActiv.pl początek naszej prezydencji: „Polska proponuje europejską klasykę gatunku: jednolity rynek, solidny proinwestycyjny budżet. To wszystko jest ważne dlatego, że w publicznej debacie zbyt szybko przechodzi siędo krytyki dotychczasowego dorobku Unii Europejskiej. Polska broni tego dorobku, broniąc również swoich interesów. Świeboda uważa, że potrzebne jest cośjeszcze. A mianowicie „rozmowa o nowym kontrakcie europejskim, w którym będzie zawarte nowe rozumienie korzyści i odpowiedzialności.”
Jego zdaniem państwa członkowskie muszą mieć lepsze rozumienie korzyści, jakie odnoszą z europejskiego projektu, a także współodpowiedzialności. „Ta współodpowiedzialnośćjest nowym zjawiskiem na tym etapie. Procesowi integracji europejskiej będzie w przyszłości towarzyszyć wzajemne patrzenie sobie na ręce, czego dotychczas nie było w porównywalnym stopniu.” Cechą charakterystyczną nowej Unii Europejskiej ma być będzie samodyscyplina, zasada „ufaj, ale sprawdzaj”. To jest nowa logika, która się wyłania. „Polska powinna to nazwać po imieniu i w ramach swoich działań podejmowanych w czasie prezydencji - promować taki sposób myślenia” - podkreślił Świeboda.
- Przede wszystkim chcemy się skupić na wzroście gospodarczym - zapowiadał wiosną tego roku w wywiadzie dla EurActiv Mikołaj Dowgielewicz, min. ds. europejskich. - Jeśli europejskie gospodarki będą skonsolidowane, nasza prezydencja będzie odpowiednim momentem, aby stworzyć możliwości dla wzrostu gospodarczego i zatrudnienia.
- Po drugie, chcemy podkreślić - mówi min. Dowgielewicz - że sukces Unii Europejskiej polega na tym, że jest to unia otwarta. Tak więc mamy wielką nadzieję, że Chorwacja podpisze traktat akcesyjny podczas polskiej prezydencji. Pragniemy również zrobić wiele, aby podkreślić obustronnie korzystny aspekt polityki sąsiedztwa. Pomoc, jakiej udzielamy tym krajom, stwarza możliwości biznesowe dla naszych firm , co jest bardzo cenne dla Unii. Nasz trzeci priorytet to kwestia bezpieczeństwa. Chcemy zainicjować rozmowy i poczynić postępy w sprawie Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony. Przyznajemy, że jest to trudny temat - trudno osiągnąć porozumienie wśród 27 państw członkowskich - ale debata na ten temat jest konieczna debaty i nie możemy o niej zapomnieć, jeśli poważnie myślimy o globalnej roli UE.
Zdaniem Dowgielewicza, jest jeszcze jeden wątek w tej dziedzinie, który będzie występować w drugiej połowie 2011 roku; chodzi o zewnętrzne aspekty polityki energetycznej. "Mieliśmy bardzo udane posiedzenie Rady Europejskiej w sprawie dyskusji na temat energii i zajmiemy się tym bardzo ważny aspektem, na podstawie wniosku Komisji" - mówił minister.
Jak podkreślają autorzy analizy przygotowanej przez DemosEuropa, sprawowanie przez Polskę Prezydencji przypadnie na decydujący okres finalizowania rozwiązań praktycznych, związanych z nowym balansem międzyinstytucjonalnym w Unii, w tym z określeniem miejsca Prezydencji rotacyjnej w unijnym procesie decyzyjnym.
W szczególny sposób będzie dotyczyć to dziedziny zarządzania stosunkami zewnętrznymi UE. Będzie to jedno z najważniejszych wyzwań „ustrojowych”, z jakim skonfrontowana zostanie polska Prezydencja, przy czym w grę wchodzą trzy zasadnicze kwestie:
1. doprowadzenie do określenia równowagi między postulatem spójności i kontynuacji w zarządzaniu Unią a pozycją rotacyjnej Prezydencji;
2. umocnienie legitymacji demokratycznej Unii w dziedzinie zarządzania jej stosunkami zewnętrznymi poprzez zapewnienie odpowiedniego miejsca w tej dziedzinie najwyższym politykom państwa sprawującego rotacyjną Prezydencję;
3. określenie miejsca i roli rotacyjnej Prezydencji w nowej formule balansu instytucjonalnego w Unii.
Od sposobu podejścia do tych trzech wiodących, strategicznych kwestii, zależeć będzie podejście (i podjęcie próby praktycznego rozwiązania) do konkretnych kwestii roli Prezydencji rotacyjnej w zarządzaniu stosunkami zewnętrznymi Unii.
Polska będzie chciała wykorzystać prezydencję w Unii Europejskiej również do turystycznej promocji kraju – do Polski na kilkudniowe wycieczki będą zapraszani m.in. zagraniczni dziennikarze i przedstawiciele zagranicznych biur podróży. Podróże studyjne po kraju przygotowuje Polska Organizacja Turystyczna.
* Czym jest prezydencja?
Co sześć miesięcy kolejne państwo członkowskie Unii Europejskiej sprawuje prezydencję, czyli przewodniczy pracom Rady Unii Europejskiej. W tym czasie staje się gospodarzem większości unijnych wydarzeń i gra kluczową rolę we wszystkich zewnętrznych działaniach Unii Europejskiej. Jest odpowiedzialne za organizację spotkań UE, nadaje kierunek polityczny Unii, dba o jej rozwój, integrację oraz bezpieczeństwo.











