Reklama
Premier Gordon Bajnai powiedział, że Słowacja złamała tak zwane porozumienie „Szecseny” podpisane przez oba kraje we wrześniu.
Wegry i Słowacja próbowały wówczas zmniejszyć napięcie w stosunkach między tymi krajami, zgadzając się na przyjęcie zaleceń Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) w kwestii rozwiązania różnic dotyczących słowackiej ustawy językowej. Według strony węgierskiej ustawa ta łamie prawa mniejszości.
Rząd słowackiego premiera Roberta Fico przyjął w środę rozporządzenia w sprawie wdrożenia ustawy, która ma wejść w życie w styczniu 2010. „Przyjęte wytyczne stoją w sprzeczności nie tylko do porozumienia Szecseny, ale także do zalecen OBWE, które słowacki premier Robert Fico w całości zaakceptował”, powiedział Bajnai.
„Rząd wzywa Słowację wyraźnie do zrezygnowania ze stosowania kar na okres trwających rozmów, ponieważ przyczynia się one do powstania szkód moralnych o społecznych oraz do dalszego zastraszenia wspólnot mniejszościowych”.
Jak stwierdził Bajnai, jeśli Słowacja nie zrezygnuje z kar, Wegry udzielą węgierskiej mniejszości etnicznej na Słowacji finansowego wsparcia i pomocy prawnej, aby wesprzeć ich walkę przeciwko ustawie. Węgierskie korzenie ma około 10 proc. z 5,4 milionów mieszkańców Słowacji.
Słowacka ustawa językowa przewiduje, że w większości urzędów i instytucji publicznych będzie można używać wyłącznie języka słowackiego. Wielu przedstawicieli mniejszości węgierskiej postrzega tę ustawę jako najnowszy z całego szeregu kroków podejmowanych przez nacjonalistyczne rządy Słowacji, których celem jest uciskanie ich kultury.
Stosunki między oboma byłymi państwami bloku komunistycznego są napięte od dawna. Sytuacja pogorszyła się jednak, gdy Fico po wyborach w 2006 r. przyjął do koalicji rządowej Słowacką Partie Narodową (SNS). SNS słynie ze swojej twardej retoryki w stosunku do mniejszości narodowych. (tmw)
EurActiv na podstawie agencji Reuters








