Reklama
Wczoraj komisja przyjęła odpowiednie rekomendacje. Ostateczna decyzja w sprawie rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych z Islandią należy jednak do Rady Ministrów wszystkich 27 państw członkowskich UE. Komisja domaga się od Islandii między innymi ustabilizowania polityki finansowej, wzmożonych wysiłków w zakresie ochrony środowiska oraz porozumienia w kwestii praw połowowych.
„Rozszerzenie UE nie ma już teraz tylko południowo-wschodniego wymiaru, ale także północno-zachodni”, stwierdził wczoraj w Brukseli komisarz ds. rozszerzenia Stefan Füle. „Islandia jest w zasadzie dobrze przygotowana, by sprostać w większości dziedzin zobowiązaniom wynikającym z członkostwa“, napisano w stanowisku komisji dotyczącym wniosku akcesyjnego Reykiawiku.
Minister spraw zagranicznych Össur Skarphédinsson z zadowoleniem przyjął rekomendacje komisji, uznając je za „ważny krok na drodze do Europy”. Jak powiedział, ma teraz nadzieję na odpowiednią, pozytywną decyzję Rady Europejskiej „w najbliższej przyszłości”. Rząd Islandii złożył wniosek o przyjęcie do UE w czerwcu 2009 r. w obliczu zagrażającego bankructwa budżetu państwa.
Jedną z najtrudniejszych kwestii, które muszą zostać rozwiązane przed ewentualnym wejściem Islandii do Unii Europejskiej jest spłata gigantycznego zadłużenia zagranicznego w wysokości 3,8 miliardów euro będącego wynikiem upadku islandzkiego banku internetowego Icesave. W poniedziałek Islandia odrzuciła kolejną propozycję dotycząca spłaty długów w Wielkiej Brytanii i Holandii. Füle stwierdził, że jest to „problem bilateralny”, który nic nie zmienia w kwestii gotowości do rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych.
Dyplomaci uważają za realne wejście Islandii do UE w 2012 lub 2013 roku, ponieważ kraj ten liczący zaledwie 320 000 mieszkańców od 1973 roku związany jest z UE umową o wolnym handlu a od 1994 roku jest częścią Europejskiej Przestrzeni Gospodarczej. Od 2000 roku Islandia należy też do strefy Schengen. „Nie oznacza to jednak, że kraj ten byłby gotowy do natychmiastowego wejścia do UE”, podkreślił Füle.
Füle jest zdania, że negocjacje akcesyjne mogą potrwać około 14 miesięcy. Tempo negocjacji zależeć będzie w dużej mierze od tego, jak szybko unia i Islandia dojdą do porozumienia w sprawie wspólnej polityki połowowej. Ze swoimi bogatymi łowiskami na Atlantyku Islandia znajduje się na 14 miejscu na liście największych na świecie rynków połowowych. Na liście tej nie ma żadnego z państw unii.
Reykiawik musi wzmocnić nadzór finansowy, aby zapobiec kolejnemu głębokiemu kryzysowi bankowemu. Rząd musi ponadto znacznie obniżyć zadłużenie i deficyt budżetowy. W 2009 roku deficyt budżetu państwa wyniósł 14,4 proc. a zadłużenie osiągnęło poziom 130 proc. PKB.
Jeśli Rada UE podejmie decyzje o rozpoczęciu negocjacji, Islandia będzie czwartym obok Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii, Chorwacji i Turcji krajem oficjalnie kandydującym do UE. Na otwarcie negocjacji czekają ponadto Albania, Bosnia-Herzegowina, Czarnogóra, Serbia i Kosowo. (tmw)








