Reklama
Według mediów elektronicznych, postanowili natomiast przyspieszyć przegląd unijnej polityki wobec Białorusi i zająć się tym już na kolejnym posiedzeniu szefów dyplomacji "27" w kwietniu.
„Nie rozmawialiśmy dzisiaj o sankcjach” – cytuje tvn24 słowa szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton po posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych państw UE. Ashton zapowiedziała, że przy okazji zaprzysiężenia nowego prezydenta Ukrainy spotka się w czwartek w Kijowie z szefem białoruskiej dyplomacji Siarhiejem Martynauem. Tematem tego spotkania ma być sytuacja polskiej mniejszości na Białorusi.
„Dokonamy przeglądu, który początkowo był planowany w październiku, już w kwietniu - poinformował po zakończeniu posiedzenia unijnych ministrów spraw zagranicznych Radosław Sikorski. - Gdyby szykany i represje były kontynuowane, to wiemy, jakie mogą być wyniki tego przeglądu”.
Polski minister podkreślił, że zależy mu na zmianie polityki Białorusi i dodał, że nie było "ani jednego głosu nawołującego do zerwania stosunków z Białorusią i powrotu do poprzedniego stanu", czyli do 2008 roku, gdy wznowiono polityczny dialog z Mińskiem.
W odpowiedzi na zwolnienie więźniów politycznych UE zawiesiła wtedy sankcje wizowe wobec przedstawicieli reżimu i objęła Białoruś współpracą w ramach unijnej inicjatywy Partnerstwa Wschodniego.
Szefowie unijnej dyplomacji zajęli się sytuacją na Białorusi w związku z tym, że 8 lutego białoruska milicja przejęła Dom Polski w Iwieńcu, który chce przekazać lojalnemu wobec Mińska ZBP Stanisława Siemaszki (związek Polaków konkurencyjny dla nieuznawanego przez reżym w Mińsku związku, któremu przewodniczy Borys); 14 lutego zatrzymała w Mińsku około 10 uczestników akcji zorganizowanej przez młodzieżową opozycję przy okazji Dnia św. Walentego, a 16 lutego - w drodze do Wołożyna, gdzie odbywała rozprawę w sprawie Domu Polskiego w Iwieńcu - zatrzymała około 40 działaczy ZPB.
W ubiegły wtorek szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton wydała oficjalne oświadczenie potępiające działania białoruskich władz wobec Polaków na Białorusi i stanęła w obronie prezes ZPB Andżeliki Borys.
Tymczasem Borys - w drodze do Brukseli na spotkanie z przedstawicielami Parlamentu Europejskiego - zatrzymała się w poniedziałek w Warszawie, gdzie spotkała się z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Polski prezydent uważa, że w sprawie mniejszości polskiej nasz kraj powinien móc liczyć na solidarność państw członkowskich UE. „Chcę wezwać Unię do solidarności. Solidarności, która jest naszym rodakom, ale w ogóle tym wszystkim, którzy chcieliby zmian na Białorusi, niezmiernie potrzebna” – cytuje wypowiedź L.Kaczyńskiego tvp.info.
Prezydent podkreślił, że Polska broni nie tylko swoich rodaków, ale też zasad uniwersalnych i podstawowych z punktu widzenia unijnego systemu wartości Unii: społeczeństwa obywatelskiego, w którym swoje miejsce mają mniejszości narodowe i opozycja.
W Warszawie szefowej Związku Polaków na Białorusi towarzyszą wypuszczeni w sobotę z aresztu: szef Rady Naczelnej związku Andrzej Poczobut, wiceprezes Mieczysław Jaśkiewicz i rzecznik prasowy Igor Bancer. (bea)












