Reklama
W kwietniu 2008 r. Ateny zablokowały wejście Macedonii do NATO, twierdząc, że nazwa „Macedonia“ może doprowadzić do roszczeń terytorialnych Skopje w stosunku do północnych prowincji Grecji noszących taką samą nazwę.
Podobnie wygląda sytuacja w Unii Europejskiej: negocjacje akcesyjne tego kraju nie zostały nadal rozpoczęte, choć Macedonia już w grudniu 2005 r. otrzymała status kraju kandydującego do UE.
Pod wpływem nacisków Grecji w oficjalnych dokumentach unijnych Macedonia nie jest określana tą nazwą, lecz figuruje jako „była jugosłowiańska Republika Macedonia”.
Unijny komisarz ds. rozszerzenia Olli Rehn ponownie ostrzegł, że nie rozwiązany spór o nazwę może mieć negatywne konsekwencje dla macedońskich starań związanych z unijna akcesją. Rozmowy prowadzone pod egida ONZ jak dotąd nie przyniosły żadnego postępu.
Moratinos wypowiadał się optymistycznie, gdy podczas czwartkowego przesłuchania przed komisja spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego odpowiadał na pytania związane ze sporem o nazwę między tymi dwoma sąsiednimi krajami.
UE z uwagi na spór między Grecja a Macedonią przełożyła niedawno decyzję w sprawie otwarcia negocjacji akcesyjnych ze Skopje.
Odpowiadając na pytania eurodeputowanych, Moratinos stwierdził, że hiszpańskie przewodnictwo w UE może znaleźć rozwiązanie dla tego sporu. Moratinos pochwalił, „bardzo dobre” nastawienie Newego socjaldemokratycznego rządu w Grecji.
Szefa hiszpańskiej dyplomacji pytano, że UE byłaby gotowa wysłać w ten region specjalnego wysłannika. To stanowisko byłoby porównywalne z funkcją amerykańskiego dyplomaty Matthew Nimetza, obecnego specjalnego wysłannika Narodów Zjednoczonych w sprawie sporu o nazwę.
Moratinos nie odrzucił jednoznacznie tej propozycji, jednak unijne przewodnictwo nie planuje obecnie zwiększać liczby negocjatorów. Minister zamierza wkrótce osobiście wybrać się do Macedonii.
Według doniesień prasowych Nimetz pojawi się w ciągu najbliższych dwóch tygodni w Skopje i Atenach z nowymi pomysłami. (tmw)








