Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Reklama

Rząd chadecko-liberalny: utrwalenie tendencji w polityce zagranicznej RFN

06.11.2009
W nowym niemieckim rządzie siłą kształtującą politykę zagraniczną i bezpieczeństwa RFN będzie chadecja i to w stopniu znacznie większym, niż miało to miejsce w koalicji z socjaldemokratami. Wpływ na to będą miały zarówno układ sił w koalicyjnym rządzie, kompetencje poszczególnych aktorów niemieckiej polityki zagranicznej, jak i czynniki personalne. Powołanie rządu chadecko-liberalnego nie wpłynie na zmianę strategicznych kierunków w polityce zagranicznej RFN. Możliwa jest natomiast intensyfikacja dyskusji o roli Niemiec i Bundeswehry w europejskiej i międzynarodowej polityce bezpieczeństwa oraz niemieckie inicjatywy na tym obszarze w UE. Liberałowie będą chcieli zaznaczyć swoją pozycję w rządzącej koalicji i zdobyć popularność w RFN poprzez wysuwanie inicjatyw na obszarach niezdominowanych przez chadeków. Obecnie - tak jak w przypadku inicjatywy pogłębienia relacji z Polską - wydają się sondować istniejące możliwości.

Żródło: Ośrodek Studiów Wschodnich
Autor: Justyna Gotkowska

Reklama

Obecne uwarunkowania niemieckiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa

Zgodnie z ustawą zasadniczą, to kanclerz wyznacza główne kierunki polityki zagranicznej RFN. Do jej kompetencji należy więc wytyczanie polityki wobec głównych partnerów RFN - Stanów Zjednoczonych i Rosji oraz kształtowanie polityki RFN w UE. Rola MSZ na czele z szefem liberałów i wicekanclerzem Guido Westerwelle nadal pozostanie ważna, ale głównie jako administratora i wykonawcy, a nie decydenta. Ponadto inne resorty - obrony (CSU), pomocy rozwojowej (FDP), gospodarki (FDP) - będą w większym lub mniejszym stopniu współkształtować niemiecką dyplomację.

W rządzie wielkiej koalicji w dużym stopniu zachowana była równowaga między głównymi aktorami w polityce zagranicznej Angelą Merkel i Frankiem-Walterem Steinmeierem. W koalicji chadecko-liberalnej sytuacja będzie diametralnie inna. Po pierwsze, CDU/CSU (239 mandatów) jest znacznie silniejszym partnerem w koalicji niż FDP (93 mandaty), a Angela Merkel doświadczonym na scenie międzynarodowej politykiem, świadomym znaczenia prowadzonej przez nią dyplomacji dla jej notowań w kraju. Po drugie, chadecja będzie miała ważnego reprezentanta w osobie nowego ministra obrony - Karla-Theodora zu Guttenberga (CSU). Ten ambitny, popularny i doświadczony na tym obszarze polityk będzie konkurentem dla nowego szefa MSZ. W tej sytuacji Guido Westerwelle (FDP), do tej pory ekspert do spraw gospodarczych i nowicjusz w polityce zagranicznej, będzie na początku mało widoczny w polityce zagranicznej rządu. Jedynie koordynacja pracy MSZ z Ministerstwem Pomocy Rozwojowej i Ministerstwem Gospodarki, obsadzonymi przez polityków z FDP, może mu dać możliwość forsowania inicjatyw z użyciem instrumentów, jakimi dysponują powyższe resorty.


Kontynuacja dotychczasowej polityki zagranicznej RFN

Rząd chadecko-liberalny nie zmieni głównych kierunków niemieckiej polityki zagranicznej. Niemcy będą się starali wzmacniać zarówno pogłębianie integracji UE, szczególnie w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa, jak i swoją czolową pozycję w Unii zreformowanej Traktatem Lizbońskim. Będą wpływać na wybór prezydenta UE i wysokiego przedstawiciela ds. polityki zagranicznej, wzmacniać pozycję języka niemieckiego w UE i promować niemieckich urzędników na stanowiska w brukselskiej administracji. Niemiecki kandydat (G?nther Oettinger) na jednego z komisarzy do spraw gospodarczych podkreślił, że będzie w KE rzecznikiem niemieckich interesów. Jak pokazała pierwsza wizyta zagraniczna (30 października) kanclerz Merkel (oraz późniejsza wizyta ministra Westerwelle - 2 listopada) w Paryżu, najważniejszym partnerem dla RFN w UE pozostanie Francja, z którą podobnie jak do tej pory Niemcy będą rozwijać wspólne inicjatywy. Nie zmieni się również polityka dalszego pogłębiania współpracy politycznej i gospodarczej z Rosją. To nie SPD, a niemieckie interesy bezpieczeństwa i gospodarcze stoją za niemiecką polityką zbliżenia z Rosją: postrzeganie strategicznego partnerstwa z Rosją jako nieodzownego dla utworzenia stabilnego ładu bezpieczeństwa europejskiego, chęć wzmocnienia roli RFN jako kraju tranzytowego i dystrybutora surowców energetycznych w UE oraz pozycji niemieckich firm w sektorach jądrowym i "zielonych technologii", perspektywa zwiększenia eksportu i powiązanych z nim inwestycji w obliczu prognozowanego przez RFN powrotu Rosji na ścieżkę wzrostu gospodarczego i nieodzowności modernizacji rosyjskiej gospodarki. Obecny rząd zapowiada również dążenie do polepszenia relacji USA-RFN. Jednak mimo proatlantyckiej retoryki (przemówienie Angeli Merkel przed połączonymi izbami Kongresu USA - 3 listopada) i zapowiedzi pogłębienia bilateralnych relacji, można się spodziewać utrzymania współpracy transatlantyckiej na obecnym poziomie przy istnieniu dotychczasowych kwestii spornych - w polityce klimatycznej, bezpieczeństwa, relacji z Rosją czy postrzeganego przez RFN wzrostu protekcjonizmu w amerykańskiej gospodarce.


Zmiany i nowe akcenty

Największych zmian można się spodziewać w polityce bezpieczeństwa. W umowie koalicyjnej jest zapisane, że europejska polityka bezpieczeństwa i obrony jest jednym z trzech obszarów (poza polityką energetyczną i regulacjami dotyczącymi sektora bankowego), w którym RFN będzie chciała forsować nowe inicjatywy. Ma to związek z zapisami o reformie Bundeswehry (która będzie zapewne ewoluować w stronę armii zawodowej) oraz powołaniem Karla-Theodora zu Guttenberga na stanowisko ministra obrony. Można się spodziewać dyskusji w samej RFN o roli Niemiec w europejskiej i międzynarodowej polityce bezpieczeństwa, a w konsekwencji przełamania dotychczasowych historycznie uwarunkowanych ograniczeń.

Nowych akcentów w polityce zagranicznej można oczekiwać od FDP, która poprzez własne inicjatywy będzie chciała zaznaczyć swoją obecność w rządzie. Jedną z nich jest pomysł wycofania amerykańskich głowic jądrowych z terenu RFN. Można się spodziewać, że liberałowie będą dążyć do zwiększenia środków na zagraniczną politykę kulturalną i naukową (tzn. niemiecki "soft power") oraz większego powiązania pomocy rozwojowej z niemieckimi interesami gospodarczymi.


Relacje z Polską

W programie wyborczym FDP oraz w umowie koalicyjnej CDU/CSU/FDP widnieje zapis o wzmacnianiu współpracy z Polską. Pierwsza wizyta zagraniczna Guido Westerwelle jako ministra spraw zagranicznych w Warszawie (31 października) miała symbolicznie podkreślić ten nowy element w polityce zagranicznej rządu chadecko-liberalnego. Nie należy jednak przeceniać znaczenia niemieckich deklaracji i gestów, a raczej traktować je jako poszukiwanie przez liberałów "własnego" tematu w zdominowanej przez chadeków polityce zagranicznej. Asymetria potencjałów gospodarczych i demograficznych, sprzeczne interesy w UE (np. polityka klimatyczna i energetyczna), bilateralne spory związane z kwestiami historycznymi, brak postrzegania w RFN Polski jako ważnego europejskiego partnera i brak rozbudowanej zinstytucjonalizowanej platformy współpracy są przyczynami, które będą utrudniać głębszą współpracę polsko-niemiecką. Niemniej jednak deklaracje nowego chadecko-liberalnego rządu dają możliwość nowego otwarcia w stosunkach z Niemcami. Szansą na lepszą współpracę jest również wzmocnienie pozycji Polski w UE, w tym poprzez zawieranie sojuszy z mniejszymi państwami unijnymi (jak w przypadku Partnerstwa Wschodniego czy "koalicji klimatycznych"). RFN będzie tym bardziej skłonna doceniać wartość mniejszego partnera, jakim jest Polska, im częściej polskie propozycje będą wzmocnione poparciem innych krajów członkowskich UE.

© 2003-2010 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top