Reklama
„Chcemy zapisać zasadę uczestnictwa bez głosowania w sprawach strefy euro, bo uważamy, że jeżeli strefa euro ma naprawdę głęboko się integrować - a uważamy, że bez takiej głębokiej integracji dalej będzie jej w nieustający sposób groził rozpad - (...) to musi to się odbyć bez tworzenia podziałów między (strefą a resztą) UE- oświadczył minister.
"I uważamy, że najbardziej adekwatny, najlepszy mechanizm, który by zapewnił (uniknięcie) tego podziału, to jest zasada uczestnictwa bez głosowania w sprawach strefy euro” - dodał.
Wyjaśnił, że chodzi o to, żeby wszyscy ministrowie finansów państw członkowskich uczestniczyli w każdym posiedzeniu ministrów finansów "17", ale prawo głosu mieliby tylko członkowie strefy.
Ponadto Polska chce, żeby nie było "oddzielnych szczytów strefy euro" (projekt paktu fiskalnego zakłada, że spotkania przywódców strefy euro miałyby się odbywać przynajmniej dwa razy w roku), natomiast sprawy dotyczące euro byłyby dyskutowane w czasie spotkań Rady Europejskiej, czyli na posiedzeniach przywódców państw UE (jednak w głosowaniach dotyczących strefy, także głosowaliby tylko członkowie "17").
Rostowski przyznał, że nawet jeśli Polsce nie uda się wszystkiego uzyskać w negocjacjach dotyczących zapisów paktu fiskalnego, "to bardzo ważne jest już samo uczestnictwo w ustalaniu instytucji, do której przecież kiedyś przystąpimy".
We wtorek w Brukseli odbyło się pierwsze posiedzenie grupy roboczej przygotowującej zapisy umowy międzyrządowej "Międzynarodowe porozumienie na rzecz wzmocnionej unii gospodarczej", tzw. paktu fiskalnego. Przewodniczył mu Austriak Thomas Weiser, a uczestnikami byli przedstawiciele państw członkowskich (po trzech z kraju) oraz Komisji Europejskiej i trzech przedstawicieli Parlamentu Europejskiego. Wielka Brytania została zaproszona do prac tej grupy w charakterze "obserwatora" - nie będzie mogła wpływać na decyzję w sprawie zapisów paktu.
Ponieważ Wielka Brytania uniemożliwiła swoim sprzeciwem zmianę traktatu UE, to nowe zasady dotyczące dyscypliny finansowej mają być wdrożone w drodze umowy międzyrządowej państw "17" oraz chętnych spoza strefy euro, którzy zdecydują się na jej podpisanie. Planuje się, że zainteresowane kraje podpiszą ten dokument do marca.
Minister Rostowski poinformował także, że Polska - choć chce wejść do paktu - nie zamierza przyjmować zasad fiskalnych tam zawartych przed przyjęciem wspólnej waluty. „Bo – tłumaczył - na obecnym etapie analiz i negocjacji uważamy, że nasze krajowe reguły są bardziej elastyczne i lepiej dostosowane do naszych własnych potrzeb”. „Ale nasze stanowisko może ewoluować w kontekście postępujących negocjacji" - zastrzegł.
Chodzi m.in. o zawartą w projekcie regułę fiskalną, która zakłada, że roczny deficyt strukturalny nie przekracza 0,5 proc. nominalnego PKB. Reguła ta ma zostać wprowadzona do konstytucji każdego z przystępujących do umowy państw, co wymagałoby zmiany polskiej ustawy zasadniczej. Za kontrolę wdrażania tej reguły ma odpowiadać Trybunał Sprawiedliwości UE.
Zgodnie z projektem paktu fiskalnego, w państwach pozostających obecnie poza strefą euro, nowe przepisy zaczną obowiązywać dopiero po przyjęciu wspólnej waluty, chyba że „dana strona zgłosi chęć przyjęcia z datą wcześniejszą całości lub niektórych założeń Umowy”.
W ocenie polskiego ministra finansów, przygotowany przez prawników Rady Europejskiej projekt paktu idzie w dobrym kierunku, a "sukcesem Polski jest, że cała 26 państw UE (poza Wielką Brytanią) będzie w ten projekt zaangażowanych".
Otwarta i wciąż niedoprecyzowana w projekcie umowy pozostaje też kwestia ewentualnego uczestnictwa państw spoza grupy euro w pracach „17” i możliwości udziału szefów banków centralnych państw takich jak Polska w obradach rady Europejskiego Banku Centralnego. Według TVN24, zapisy projektu przesłanego do stolic państw członkowskich wskazują – choć nie wprost – że kraje spoza strefy euro nie będą równorzędnym dla krajów Eurogrupy partnerem w rozmowach.
Na dowód portal przytacza konkretne zapisy projektu. W art. 13., punkt 1, znalazła się propozycja, by "nieformalne spotkania Szczytu Euro" odbywały tylko "głowy państw lub rządów Stron Umowy, których walutą jest Euro (dalej zwani "Głowami Państw lub Rządów strefy Euro") i prezydent Komisji Europejskiej".
Punkt 3. tego samego artykułu także odnosi się tylko do państw strefy euro. Mowa jest w nim o tym, że "spotkania szczytu Euro przygotowywane są przez "Przewodniczącego Szczytu Euro w bliskiej współpracy z Przewodniczącym Komisji Europejskiej oraz z Eurogrupą". Zgodnie z tą samą zasadą organizowane mają być spotkania uzupełniające.
Kwestię tego, skąd kraje takie jak Polska czerpać będą wiedzę na temat ustaleń ze szczytów, omawia ostatni punkt artykułu 13. "umowy fiskalnej". Zapisano tam jedynie, że "inne państwa członkowskie" o przygotowaniach i wynikach spotkań będą "informowane w sposób szczegółowy przez Przewodniczącego Szczytu Euro". (bba)











