Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Róża Thun: Na unijną inicjatywę obywatelską patrzę optymistycznie

źródło: Róża Thun

30.09.2011
Rozmowa z RÓŻĄ THUN, europosłanką (PO/EPL)

Reklama

- Już na wiosnę przyszłego roku zaczną obowiązywać przepisy o europejskiej inicjatywie obywatelskiej. Jakie nadzieje wiąże Pani z tą nową możliwością obywatelskiego działania?

 - To zależy od tego, jak aktywni okażą się obywatele. Trzeba się skrzyknąć w siedem osób z siedmiu krajów, dobrze sformułować to, o co nam naprawdę chodzi, zebrać milion podpisów i złożyć to w Komisji Europejskiej. Komisja przygotuje, a my będziemy pilnować w Parlamencie Europejskim wszystkiego co trzeba, żeby się dało inicjatywę urzeczywistniać.

- Czy obywatele przygotowują już jakieś konkretne propozycje?

- Wiem, że środowiska kobiece i środowiska ekologów przygotowują się już do składania inicjatyw. Niewykluczone, że kilka z nich spłynie od razu w pierwszym roku. Ważne jest, żeby obywatele wiedzieli, że jest ta inicjatywa, że w ogóle istnieje taka możliwość.

 - A skąd obywatele mają o tym wiedzieć? Czy Komisja Europejska przygotowuje jakąś kampanię na ten temat?

- Nie widzę, żeby przygotowywana była specjalna kampania. Jak Komisja przygotuje wszystkie instrumenty, to ja pewnie będę nagłaśniać to sama, jako że pochodzę ze środowisk organizacji pozarządowych i bardzo mi zależy, żeby obywatele byli aktywni.

Wątpię jednak, żeby Komisja specjalnie się do tego przygotowywała. Będzie na pewno strona internetowa, na której będzie dokładnie określone, co zrobić, żeby z taką inicjatywą wystąpić.

- Określone są już warunki unijnej inicjatywy obywatelskiej. Nie są zbyt trudne do spełnienia?

- My bardzo je uprościliśmy. Uważam, że teraz są łatwe do spełnienia, o wiele łatwiejsze niż te, które zaproponowała Komisja. Jasne, że jak chcemy wpływać na ustawodawstwo europejskie, to musimy spełnić konkretne warunki, bo to jest bardzo poważna sprawa. Wydaje mi się jednak, że wszystkie te kryteria są teraz do spełnienia.

- Czy taka inicjatywa może dać obywatelom szansę wywierania rzeczywistego wpływu na instytucje europejskie?

- Inicjatywa ma dwa poziomy. To, co może być bardzo skuteczne, to samo zbieranie miliona podpisów. Oznacza to pobudzenie debaty w całej Unii Europejskiej, bo inicjatywa musi wyjść z przynajmniej siedmiu krajów. Najważniejsze jest to, żebyśmy brali udział w tej debacie europejskiej, bo Europa to jesteśmy "my", a nie "oni".

Często panuje taka opinia, że te "szklane domy" w tej Brukseli, które wiele osób widziało, to jest gdzieś na końcu świata. To, co się teraz zmienia to jest to, że Unia  Europejska to jestem "ja": to ja zbieram podpisy, podpisuję się, zgłaszam moje postulaty.

To już jest zasadnicza zmiana. Im żywsze jest społeczeństwo europejskie, tym większy nacisk na polityków. Inicjatywa może nagłośnić prawdziwe tematy, które nas bolą i zmusić Komisję Europejską do tego, żeby się tym zajęła. Ja patrzę na to optymistycznie.

Rozmawiała: Judyta Skowrońska

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top