Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Maroš Šefčovič: Debata na temat płatników i beneficjentów netto jest niezdrowa

(en)
Fot. EurActiv.com

23.09.2010
Komisja Europejska rozważa zwiększenie roli odgrywanej przez środki własne UE w następnym cyklu budżetowym, instytucji wiceprezes – powiedział wiceprzewodniczący tej instytucji, Maroš Šefčovič, w wywiadzie dla EurActiv Słowacja.

Reklama

Maroš Šefčovič jest absolwentem Uniwersytetu w Bratysławie z zakresu ekonomii i Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych w Moskwie. Był zawodowym dyplomatą w rodzinnej Słowacji, przez cztery miesiące pełnił funkcję komisarza ds. edukacji w pierwszej Komisji Barroso. Obecnie jest wiceprzewodniczącym, odpowiedzialnym za stosunki instytucjonalne i administrację w drugiej Komisji Barroso. Komisarz Šefčovič był gościem panelu organizowanego przez EurActiv podczas tegorocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy.

- Unia Europejska przeżywa trudne czasy. Stoi w obliczu wielkich wyzwań, które – jak się wydaje – wymagają zmian w Traktacie Lizbońskim. Równocześnie maleje poparcie dla UE wśród obywateli, na co wskazuje ostatni Eurobarometr. Czy jest to jedynie nieunikniony skutek trudności gospodarczych czy też kontynuacja długoterminowego trendu malejącego entuzjazmu dla dalszej integracji?

- Traktat Lizboński wszedł w życie dopiero niedawno i teraz musimy dostosować się do nowego zespołu zasad. (…) Tak wielkie zmiany instytucjonalne muszą wnieść pewne napięcia, które zostaną rozwiązane później, gdy zasady i procedury stają się automatyczne.

Poza tym, te wielkie zmiany zbiegły się z najgorszym kryzysem gospodarczym w ciągu ostatnich 80 lat. Nasza reakcja musiała być bardzo szybka, nawet z użyciem nietradycyjnych rozwiązań i narzędzi. Pozytywne było to, że kryzys pobudził państwa członkowskie i Radę do działania. Podkreślił, że musimy razem rozwiązać te problemy. Dlatego wreszcie negocjujemy wprowadzenie środków, które jeszcze sześć lub dwanaście miesięcy temu byłyby nie do pomyślenia. (...)

- Kilka dni temu przewodniczący Komisji Europejskiej wygłosił w Parlamencie Europejskim przemówienie na temat „Stanu Unii”. Czy oznacza to, że oficjalnym głosem UE jest José Manuel Barroso, a nie przewodniczący Rady, Herman Van Rompuy?

- W UE to nie jest takie proste. Zresztą, to nie jest takie proste nawet w Stanach Zjednoczonych. Do kogo należy zadzwonić, gdy chcesz omówić zmiany klimatu? Czy do sekretarza ds. środowiska, Białego Domu, Kongresu, czy też do jakiejś agencji?

Unia Europejska jest podmiotem sui generis, opartym na współpracy i podziale kompetencji. Współpraca między przewodniczącym Rady Europejskiej, Hermanem Van Rompuyem i przewodniczącym Komisji, José Manuelem Barroso jest bardzo dobra. Koordynacja leży w ich interesie, a ich kompetencje zostały jasno określone w Traktacie.

Van Rompuy wypowiada się w imieniu Unii Europejskiej we wszelkich kwestiach związanych ze Wspólną Polityką Zagraniczną i Bezpieczeństwa. Barroso - w kwestii polityk wspólnotowych, takich jak rolnictwo, handel zagraniczny, czy energia. Społeczność międzynarodowa zaakceptowała taki podział zadań. (...)

- Odpowiedzią na problemy, z jakimi miała niedawno do czynienia UE - bezpieczeństwo energetyczne, regulacje w sektorze finansowym, itp. - było zawsze wezwanie do ściślejszej współpracy europejskiej. Równocześnie kryzys popycha rządy do większej asertywności  w obronie „interesów narodowych”. Czy mamy do czynienia ze wzmocnieniem czy też osłabieniem europejskiej solidarności?

- Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Musimy codziennie bronić idei europejskich. Pogorszenie sytuacji gospodarczej w Europie zawsze budzi odruchy protekcjonistyczne. (...)

Komisji Europejskiej udało się zapobiec zamiarom renacjonalizacji niektórych polityk. Obroniliśmy jednolity rynek: to było nasze wielkie zwycięstwo. By użyć słów pana Barroso z jego niedawnego orędzia o  stanie Unii: albo popłyniemy razem albo utoniemy osobno. Można to zaobserwować również na szczytach G20: Europa jest tam słyszalna tylko wtedy, gdy mówi jednym głosem. Żaden  europejski kraj nie mógłby działać jako aktor globalny. (...)

- Jakiego rodzaju środki własne zamierza zaproponować Komisja?

- Nasza filozofia polega na tym, by postarać się o środki z tych działań, które nie istniałyby bez Unii Europejskiej. Od wartości dodanej, jaką oferuje UE. Nie będzie to łatwe zadanie. Pamiętam bardzo dobrze skomplikowane dyskusje na temat zasobów własnych, kiedy rozmawialiśmy kilka lat temu o bieżącej perspektywie finansowej. Komisja będzie publikować dane na temat dochodów i wydatków i proponować inne rozwiązania, ale decyzja w tej sprawie należy do państw członkowskich i Parlamentu Europejskiego.

Z jednej strony wielu ministrów powtarza nam, że z zadowoleniem przyjęliby zwiększenie środków własnych, ponieważ spowodowałoby to zmniejszenie wkładu państw członkowskich. Ale z drugiej strony ministrowie finansów chcą zachować kontrolę nad kształtowaniem budżetu UE i woleliby, by nowe zasoby były źródłem budżetu krajowego, z którego mogłyby one zostać następnie przeniesione do UE.

Komisja musi wziąć  to wszystko pod uwagę, ale na razie nie chciałbym mówić o szczegółach.

- Nowe państwa członkowskie interesuje nie tylko wielkość budżetu UE, ale także jego charakter. (…) Nie jest tajemnicą, że wielu płatników netto chce, by budżet bardziej skupiał się na konkurencyjności i nowych priorytetach, takich jak polityka energetyczna i badania, a w mniejszym stopniu na polityce regionalnej. Które podejście przeważy?

- Istnieje kilka czynników, które będą wpływać na nowe dyskusje w sprawie budżetu UE. Pierwszym jest to, że dojdzie do niej w trudnych czasach konsolidacji fiskalnej. Komisja Europejska będzie się starać dostosować budżet UE do priorytetów strategii „Europa 2020”.

Oczywiste jest również, że bez odpowiedniej polityki spójności nie jest możliwe zbudowanie  dobrze prosperującej Unii Europejskiej. Znoszenie różnic to jedna z najważniejszych polityk, bez której Unia nie może funkcjonować. (...)

Dyskusja na temat płatników i beneficjentów netto jest bardzo niezdrowa. Odzwierciedla ona punktu widzenia księgowego. Płatnicy netto także korzystają z rozwoju gospodarczego nowych państw członkowskich. Korzyści te istnieją, nawet jeśli trudno je policzyć. Musimy patrzeć na politykę spójności z tej właśnie perspektywy. (...)

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top