Reklama
W wywiadzie dla EurActiv.fr. mówił też m.in. debacie w Parlamencie Europejskim poświęconej Stambułowi – Europejskiej Stolicy Kultury 2010. Na pytanie co najbardziej utkwiło mu w pamięci z tej dyskusji odpowiedział, że wystąpienie Greczynki Niki Tzavela, która mówiła o tym mieście „z wielkim entuzjazmem i równie wielką miłością”. „To było zaskakujące, ale w polityce dobrze jest napotykać niespodzianki” – ocenił profesor.
„Jako Europejczyk świeżej daty, jestem Europejczykiem żarliwym - powiedział urodzony w Indiach, ale od 41 lat mieszkający w Europie Yuhishthir Raj Isara. „Zawsze rozumiałem, że UE na początku nie była projektem kulturalnym, ale ideą bardzo pragmatyczną, polityczną i gospodarczą, dzięki której ta rodzina państw mogła zaistnieć” - dodał.
Profesor przypomniał historię Wspólnoty podkreślając, że kraje Europy wschodniej, które teraz są członkami UE, dobrze pamiętają niedawne czasy, kiedy w świadomości obywateli Unii właściwie nie istniały. Natomiast – zwrócił uwagę –, jeśli cofniemy się w czasie o kilka wieków, to o Europie we współczesnym znaczeniu zaczęło się mówić dopiero w XIV-XV wieku. „Jeszcze wcześniej, dla Ateńczyków, Europa, to było południe Bułgarii” – podkreślił Yuhishthir Raj Isara.
Dodał, że granice w tej „rodzinie państw” zawsze były „mobilne” i nie ma żadnego powodu, żeby kontynent, gdzie znacząca grupę obywateli stanowią muzułmanie, obawiał się kraju, w którym muzułmanie stanowią większość.
Urodzony w Indiach profesor paryskiego uniwersytetu tłumaczył też dlaczego jest fanem Stambułu. „Splendor miejsca, ciężar gatunkowy historii, fakt, że Stambuł uosabia historię Konstantynopola – to wszystko działa na moja wyobraźnię – wyjaśniał. – Moja miłość do tego miasta jest całkowicie instynktowna, zupełnie nieintelektualna. Lubię tam być, lubię to zamieszanie, ruch ...”
EurActiv zwraca uwagę, że drugą ojczyzną profesora jest Francja, która – obok Niemiec – stawia najsilniejszy opór wobec członkostwa Turcji we Wspólnocie. „Gdyby zdecydował się Pan zabrać głos w debacie politycznej dotyczącej rozszerzenia UE o Turcję, to jakie byłoby Pańskie przesłanie?” – spytał dziennikarz portalu.
„Gdybym wszedł w politykę, to byłbym zdecydowanie po stronie zwolenników Turcji w Unii’ – zadeklarował Yuhishthir Raj Isara. Ale – jak zastrzegł – nie ma żadnego przesłania ani szczególnych argumentów, które mogłyby zakończyć dyskusję w tej sprawie. „Być może dlatego nie jestem politykiem” – dodał.
Profesor podkreślił też pragmatycznie, że Unia Europejska nie została utworzona w wyniku zrywu kulturowego nacjonalizmu, ale dlatego, że jej twórcy chcieli dzięki temu móc żyć w świecie końca lat 40. zeszłego wieku, wobec dominacji dwóch imperiów: amerykańskiego i radzieckiego.
W jego opinii, dziś ta rodzina krajów Europy będzie musiała stawić czoła innej potędze, którą można nazwać ChIndiami, czyli połączonymi siłami Chin i Indii. Yuhishthir Raj Isara uważa, że obecnie - w zglobalizowanym świecie - żeby liczyć się na międzynarodowej arenie poszczególne kraje powinny się jednoczyć. Daje to bowiem – jego zdaniem - pojedynczym krajom dodatkową siłę wynikającą ze spójności i zwielokrotnienia potencjału.
„Kraje Europy powinny się wzmocnić mając ze sobą Turcję” – podkreśla dodając, że jest to uzasadnione z różnych powodów. „Ekonomicznych, demograficznych …” – wylicza.
Na pytanie EurActiv.fr czy pochodzenie pozwala mu na inne, szersze widzenie problemu, profesor odpowiada twierdząco.
„Na Indie – tłumaczy – składa się w rzeczywistości około dwudziestu różnych krajów, każdy ze swoim językiem i własną kulturą. Istnieje jednak wspólna kulturowa baza hindusów, muzułmanów, chrześcijan, buddystów… Ta różnorodność doświadczeń daje mi specyficzny punkt widzenia.”
Profesor paryskiego uniwersytetu przypomniał, że dewiza, którą przyjęła Unia Europejska - a która brzmi „jedność w różnorodności” - od 1950 roku jest dewizą unii indyjskiej. „Nawet jeśli stałem się Francuzem, to noszę w sobie dwie kultury i myślę, że w takiej sytuacji widzi się ten rodzaj problemów w sposób mniej emocjonalny, bardziej zrównoważony i konstruktywny” – powiedział Yuhishthir Raj Isara. (bea)
Cały wywiad z pochodzącym z Indii profesorem pod adresem:












