Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Reklama

Amb. F. B. Delongchamps: Budowanie Europy

Ambasada Francji

04.07.2008
Rozmowa z François Barrym Delongchamps, ambasadorem Francji

Reklama

- Od pierwszego lipca Francja rozpoczęła swoją prezydencję w Unii Europejskiej. Jakie cele stawia sobie w tym półroczu?

- Francja obejmuje ją ze stanowczą wolą służenia Europie. Prezydencja francuska będzie się uważnie wsłuchiwać w głos swych partnerów, żebyśmy mogli, razem, w gronie 27, doprowadzić do dalszego rozwoju Europy. Aby osiągnąć sukces, trzeba być zdeterminowanym i zachować pokorę. Sukces prezydencji zależy od zdolności stawiania czoła serii problemów, czy to związanych z międzynarodowym kryzysem finansowym, czy z zarządzaniem konfliktami. Oczywiście, prezydencja francuska, z pomocą swoich partnerów, będzie się starać znaleźć wyjście z sytuacji, która wyniknęła po referendum w Irlandii.   

Francja zamierza sprawować przewodnictwo w służbie obywateli Unii. W tym duchu, wyznaczyła sobie kilka priorytetów. Pierwszy spośród nich dotyczy pakietu klimatyczno-energetycznego i europejskiej  polityki energetycznej. Francuska prezydencja ma ambicję doprowadzenia do umowy politycznej obejmującej te dziedziny. Są to kluczowe elementy wizji Europy jako kontynentu dającego przykład całemu światu, pozwalające wzmocnić jej rolę siły napędowej w międzynarodowych negocjacjach na temat klimatu w perspektywie Konferencji Kopenhaskiej w 2009 roku, i przed ważną Konferencją w Poznaniu w grudniu 2008 roku. Ważne jest, by Francja i Polska współpracowały w tych dziedzinach w interesie całej Europy.   

Następny dotyczy nowego podejścia do migracji. Europa podlega silnym zmianom demograficznym i ekonomicznym, które sprawiają, że koniecznym staje się koordynowanie działań państw członkowskich i wzmocnienie spójności działań unijnych w zakresie azylu, polityki przyjmowania imigrantów, integracji, walki z nielegalną imigracją i wspólnego solidarnego rozwoju. Przyszła prezydencja chciałaby, żeby został przyjęty Pakt o Migracjach i Azylu. Jak to podkreślił Prezydent Republiki Francuskiej w przemowie do polskiego Sejmu, otwarta Europa musi opracować wspólne zasady i reguły w odpowiedzi na migracje.

Bezpieczeństwo i obronność europejska stanowią kolejny priorytet. Europa nie ma jeszcze środków, by stać się globalnym uczestnikiem polityki międzynarodowej. Musimy zatem unowocześnić europejską strategię bezpieczeństwa (stworzoną w 2003 roku) w odpowiedzi na nowe wyzwania (bezpieczeństwo żywnościowe, energetyczne, walka z rozpowszechnianiem broni masowego rażenia). Coraz liczniejsze kryzysy czynią koniecznym wzmocnienie zdolności militarnych Unii. Oczywiście, zgodnie z założeniami Traktatu Lizbońskiego, wzmocnienie europejskiej polityki bezpieczeństwa i obronności zostanie przeprowadzone w uzupełnieniu działań NATO.  

Przywiązujemy także ogromną wagę do Wspólnej Polityki Rolnej. Po pierwsze, zostanie dokonany przegląd WPR, który, mamy nadzieję, zakończy do końca roku. Poza tym uważamy, że należy zastanowić się nad przyszłością tej polityki. W kontekście rynku żywności naznaczonego pogłębieniem się nierównowagi żywnościowej i nagłym wzrostem cen artykułów spożywczych, istotnym jest, by Europa mogła określić pewne wspólne zasady WPR celem zabezpieczenia wystarczającej ilości żywności dla UE, zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego europejskich konsumentów, jak również umożliwienia wdrożenia imperatywów dotyczących środowiska, zrównoważonego rozwoju i gospodarki przestrzennej.    

- Polska i Szwecja opowiadają się za „Wschodnim Partnerstwem” m.in. z Ukrainą. Warszawa przykłada też dużą wagę do „solidarności energetycznej” w UE. Czy te kwestie znajdą się również w zainteresowaniu Paryża?

- Jeśli chodzi o politykę sąsiedztwa, jak Pani wie, Francja zaproponowała utworzenie Unii Śródziemnomorskiej. Oczywiście to nie znaczy, że ta inicjatywa powinna być realizowana ze szkodą dla polityki sąsiedztwa wobec innych sąsiadów Unii Europejskiej. Z tego punktu widzenia, Francja zna wagę, jaką Polska przywiązuje do wymiaru wschodniego tej polityki. Przestudiuje z najwyższym zainteresowaniem propozycję polsko-szwedzką w tej kwestii, tym bardziej, że prezydencja francuska zajmie się, w najbliższych miesiącach, dwiema niezwykle ważnymi sprawami: negocjacjami prowadzącymi do zawarcia nowej umowy o partnerstwie z Ukrainą i Rosją.

W sprawie bezpieczeństwa energetycznego pragnę natomiast zaznaczyć, że europejska polityka energetyczna zmierza ku trzem celom: udziałowi w walce z ociepleniem klimatu, zapewnieniu konkurencyjności gospodarek europejskich oraz dostępności energii, zwiększeniu bezpieczeństwa zaopatrzenia Unii. Aby europejska polityka energetyczna stała się rzeczywistością, bezpieczeństwo oraz dyplomacja energetyczna Europy powinny zostać pogłębione i wzbogacone.

Prezydencja zamierza sprzyjać pracom nad zwiększeniem bezpieczeństwa energetycznego, zarówno w jego wymiarze wewnętrznym (sprawność energetyczna, ustanowienie spójnej i solidarnej przestrzeni energetycznej, dywersyfikacja źródeł energii), jak i zewnętrznym (zdefiniowanie rzeczywistych partnerów energetycznych wraz ze znaczącymi krajami producenckimi, krajami konsumenckimi i tranzytowymi). Refleksja ta prowadzona będzie w związku z drugim raportem strategicznym, który Komisja powinna przedstawić na jesieni 2008 r.

- Prezydent Nicholas Sarkozy nawołuje do dalszej ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Jakie są możliwości wyjścia z impasu spowodowanego odrzuceniem tego dokumentu przez Irlandię?

- Przyjęliśmy do wiadomości wynik referendum irlandzkiego z 12 czerwca tego roku i go szanujemy. Dla francuskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej ważnym jest, by iść naprzód. Rada Europejska z 19 i 20 czerwca tego roku przyjęła do wiadomości wynik referendum irlandzkiego, zaznaczając, że 19 państw członkowskich już ratyfikowało Traktat Lizboński oraz że proces ratyfikacji powinien być kontynuowany w pozostałych krajach członkowskich. Premier Irlandii poprosił o więcej czasu, aby Irlandia mogła przeprowadzić debatę o dalszym postępowaniu po referendum. Wszyscy zrozumieliśmy tę prośbę.  Traktat Lizboński nie umarł. 

A zatem co robić? Kontynuować proces ratyfikacji, słuchać, zastanowić się, analizować, dyskutować i nic nie przyspieszać. Kiedy będziemy mieć jaśniejszy obraz, wówczas, rozważymy możliwości, które się pojawią. Będzie temu służyć spotkanie Rady Europejskiej przewidziane w październiku. Musimy do tego czasu uwzględnić przesłanie narodu irlandzkiego, który dołączył do tego, co w 2005 roku wyrazili Francuzi i Holendrzy. A to przesłanie jest nam znane: Europa musi lepiej odpowiadać na troski swoich obywateli, robić więcej niż tylko informować i nauczać. Europa musi być zdolna reagować, aby odzyskać zaufanie Europejczyków, udzielając konkretnych odpowiedzi na konkretne problemy, dotyczące zmian klimatycznych, bezpieczeństwa energetycznego, imigracji, bezpieczeństwa żywnościowego i lepszego sposobu chronienia Europejczyków w niepewnym świecie. I właśnie te wyzwania znajdują się w planach pracy prezydencji francuskiej, która powinna, w tych okolicznościach, przebiegać w ramach aktualnych traktatów. Najlepszą odpowiedzią na trudności instytucjonalne w najbliższym czasie, jest pokazanie, że mimo tej trudności, Europa kontynuuje pracę i postęp w służbie swoich obywateli.

- Na ile realna jest opcja „Europy dwóch prędkości”?

- Francja nie widzi tej sprawy z tego punktu widzenia. Celem Traktatu Lizbońskiego jest wyposażenie Europy w nowe instrumenty, by umożliwić jej lepsze funkcjonowanie, bycie bardziej obecną na arenie międzynarodowej i stawianie czoła nowym zagrożeniom bezpieczeństwa oraz wielkim wyzwaniom XXI wieku, takim jak zmiany klimatyczne, problemy związane z zaopatrzeniem energetycznym i światowym kryzysem żywnościowym. Europa jest silna wówczas kiedy jest zjednoczona. Francuska prezydencja w Unii Europejskiej pragnie postępu w budowaniu konstrukcji europejskiej, oczywiście przy aktywnym poparciu jej wszystkich europejskich partnerów.

- Specjaliści od politycznej komunikacji zarzucają europejskim elitom, że nie przygotowały skutecznej strategii komunikacyjnej, w efekcie czego nie udało im się przekonać Irlandczyków. Zgadza się Pan z tym poglšdem?

- Europa może się budować jedynie ze wsparciem obywateli europejskich. Irlandzkie „nie” musi prowadzić nas do zastanowienia się nad tym, jakie są oczekiwania europejskich obywateli. Decydenci europejscy muszą słuchać swoich wyborców. Istotnym jest, by odpowiadać na bardzo konkretne oczekiwania obywateli. Dotyczy to zatrudnienia, siły nabywczej i oczywiście bezpieczeństwa. To przesłanie musi zostać przekazane. Należy, przez konkretne akty, przekonać obywateli, że Europa przyczynia się do bezpieczeństwa i dobrobytu wszystkich. Jest o tym przekonany prezydent Republiki pan Nicolas Sarkozy. Aby być wiarygodnym, należy rozpocząć działania, które odpowiadają temu zobowiązaniu. Francuska prezydencja pragnie być prezydencją obywatelską. Priorytety, które sobie wyznaczyła odpowiadają problemom europejskich obywateli. Ważnym jest, by dokonać postępu w tych dziedzinach (imigracja, energia, obrona) i pokazać Europejczykom korzyści jakie przyniesie Traktat Lizboński.

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top