Reklama
„Wypracowujemy partnerstwo i jest bardzo ważne, byśmy się nawzajem rozumieli. Unia Europejska jest naszym kluczowym partnerem” – oświadczył w czasie wieczornego spotkania Miedwiediew.
Ze strony Unii Europejskiej w rozmowach na dalekim wschodzie Rosji uczestniczą Vaclav Klaus - prezydent Czech, które do 1 lipca sprawują przewodnictwo w UE; przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso; szef unijnej dyplomacji Javier Solana i komisarz ds. polityki energetycznej Andris Piebalgs. Stronę rosyjską reprezentują – poza prezydentem - m.in. minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, minister rozwoju gospodarczego Elwira Nabiullina i minister energetyki Siergiej Szmatko.
Według „Gazety Wyborczej”, unijni liderzy zamierzają wezwać rosyjskie władze do ograniczenia protekcjonizmu gospodarczego, który coraz częściej stosują.
„Mało kto jednak spodziewa się zmiany stanowiska Rosji i konkretnych rezultatów po spotkaniu” - powiedział „GW” ekspert brukselskiego Centrum Studiów nad Polityką Europejską, Piotr Kaczyński. „Wszyscy trwają na swoich pozycjach, więc trudno spodziewać się jakichkolwiek przełomów” - dodał.
Nie będzie też najprawdopodobniej zmian w kwestiach dotyczących energetyki, bo apele o dostęp unijnych firm do rosyjskiego rynku energetycznego wciąż pozostają bez odzewu. Moskwa zdecydowanie broni interesów Gazpromu w UE i próbuje przejąć kontrolę nad rynkami gazowymi w kolejnych krajach.
„Gazeta” przypomina, że Chabarowsk liczy około 600 tysięcy mieszkańców i jest ośrodkiem przemysłu maszynowego, petrochemicznego, drzewnego oraz spożywczego. Zwraca też uwagę, że do granicy z Chinami jest stamtąd jedynie 20 kilometrów, a do Moskwy aż 6 100 kilometrów. (bea)










