Reklama
Verheugen, który w latach 1999-2004 był odpowiedzialny za rozszerzenie unii, chwalił prezydenta Bułgarii Georgija Parwanowa za udaną integrację kraju z unijnymi strukturami. Bułgaria spełniła oczekiwania wspólnoty, stwierdził Verheugen.
Wiceprzewodniczący KE starał się umniejszyć znaczenie bardzo krytycznego raportu komisji w sprawie Bułgarii, w którym oceniany był postęp tego kraju w osiąganiu unijnych standardów od momentu wejścia do UE. Wyniki raportu doprowadziły w lipcu tego roku do zamrożenia unijnej pomocy dla Bułgarii w wysokości wielu setek milionów euro, ponieważ zachodziło niebezpieczeństwo, że pieniądze te mogą zostać sprzeniewierzone.
Verheugen jest jednak zdania, że przeprowadzenie podobnych badań w takim samym zakresie w innych państwa UE mogłoby mieć zaskakujące wyniki, gdyby wyszło przy tym na jaw, do jakich nieprawidłowości tam dochodzi. Rzeczywiście badania takie przeprowadzone zostały wyłącznie w Bułgarii i Rumunii. Wynikają one z mechanizmów kontrolnych zapisanych w traktatach akcesyjnych obu krajów.
Mimo to Verheugen w trosce o wizerunek Bułgarii wezwał bułgarskie społeczeństwo do wsparcia wysiłków rządu zmierzających do poprawy działania administracji państwowej.
Verheugen chwalił ponadto entuzjazm Bułgarów wobec integracji europejskiej. Jak stwierdził, dostrzega w tym kraju na ogół bardzo pozytywne nastawienie wobec UE. Jedynie część stosunkowo głośnej opozycji ma w tym względzie inne zdanie. Miał przy tym na myśli bułgarską partię populistyczną Ataka (Atak), która używa symboli przypominających te stosowane w Trzeciej Rzeszy.
Verheugen wyraził nadzieję, że w kolejnych wyborach do Parlamentu Europejskiego w przyszłym roku partia ta odniesie mniejszy sukces niż w maju 2007, gdy zdobyła 14,2 proc. głosów i wprowadziła do PE trzech eurodeputowanych. (tmw)










