Reklama
Przypomniała też, że w 2008 roku przekazała ofiarom konfliktu na Bliskim Wschodzie ponad 73 mln euro pomocy humanitarnej, których większość (56 proc.) trafiła do Strefy Gazy. Ostatnie 3 mln euro – pierwsza tegoroczna pomoc humanitarna KE – przeznaczone zostaną na zakup żywności, odbudowę zniszczonych budynków mieszkalnych i pomoc medyczną.
Unijny komisarz ds. rozwoju i pomocy humanitarnej Louis Michel podkreślił, że życie półtora miliona osób zamkniętych na powierzchni stanowiącej nieco ponad 1 proc. terytorium Belgii, zależy od zaopatrzenia z zewnątrz. „Pomoc humanitarna Unii Europejskiej zostanie skierowana do tych, którzy jej najbardziej potrzebują, zgodnie z zasadami prawa międzynarodowego w tej dziedzinie” – powiedział.
Potępił też ataki każdej ze stron konfliktu powodujące ofiary wśród ludności cywilnej. „Blokowanie dostępu do pomocy cierpiącym i umierającym, to także naruszenie humanitarnego prawa” – podkreślił Michel i zaapelował do Izraelczyków o przestrzeganie międzynarodowych zobowiązań i zapewnienie „humanitarnej przestrzeni” dla dostaw niezbędnej pomocy.
Jak podał serwis www.neuch.ch cytując AFP, delegacja UE z Karelem Schwarzenbergiem - szefem dyplomacji Czech, (od 1 stycznia przewodniczących UE) na czele, udała się w niedzielę do Kairu, Jerozolimy, Ramallah i Ammanu. W skład delegacji wchodzą, poza czeskim ministrem, komisarz UE ds. stosunków zewnętrznych Benita Ferrero-Waldner, szef unijnej dyplomacji Javier Solana oraz ministrowie spraw zagranicznych Francji (poprzednia prezydencja UE) Bernard Kouchner i Szwecji (następna prezydencja UE) Carl Bildt. Unijna delegacja będzie się starała doprowadzić do zawieszenia broni.
W sobotę wieczorem minister Schwarzenberg ocenił w imieniu czeskiej prezydencji UE, że Izrael nie ma prawa podejmować działań militarnych, "dotyczących w dużej mierze cywili". Zaapelował też o porozumienie w sprawie przerwania ognia i umożliwienie udzielenia pomocy ludności cywilnej w Strefie Gazy.
Izrael rozpoczął bombardowanie Strefy 9 dni temu, a w sobotę wkroczyli tam żołnierze i czołgi. W niedzielę Izrael zapowiedział, że w razie potrzeby operacja w Strefie Gazy zostanie rozszerzona i nasilona.
Według palestyńskich służb medycznych, od początku izraelskiej ofensywy w Strefie Gazy zginęło 500 Palestyńczyków, a 2450 zostało rannych; 87 ofiar śmiertelnych stanowią dzieci - podała Informacyjna Agencja Radiowa, powołując się na AFP.
Strona izraelska twierdzi, że stara się chronić cywilów. Ran Yaacopy z ministerstwa spraw zagranicznych podkreślił, że jego resort radzi mieszkańcom Strefy, by unikali sąsiadów którzy mają powiązania z Hamasem. "My nawet dzwonimy do mieszkańców budynków, które chcemy zbombardować i informujemy ich o planowanym za 15-20 minut ataku. Radzimy im opuścić budynek jeśli chcą ocalić życie” – powiedział.
Jak podaje www. neuch.ch powołując się na AFP, minister Schwarzenberg podkreślił, że „jedyne ważne oświadczenie prezydencji (UE) to to, które zostało wydane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych wieczorem w sobotę”. W ten sposób, w czasie niedzielnej debaty w czeskiej telewizji publicznej, minister nawiązał do wcześniejszej wypowiedzi rzecznika czeskiej prezydencji UE Jirzego Potużnika, który izraelską ofensywę lądową w Gazie nazwał "raczej defensywną niż ofensywną".
W ocenie Schwarzenberga "Republika Czeska nie musi przepraszać", jednak słowa rzecznika minister uznał za „nieporozumienie" i „poważną pomyłkę osobistą”. (bea)











