Reklama
Biuro prezydenta Francji, która w obecnym półroczu sprawuje unijne przewodnictwo, poinformowało, że Sarkozy powiedział rosyjskiemu prezydentowi Dmitrijowi Miedwiediewowi, iż "niezwłocznie musi nastąpić wycofanie wszystkich rosyjskich wojsk, które weszły na teren Gruzji od 7 sierpnia". Miedwiediew zapowiedział, że Rosja rozpocznie wycofywanie swoich oddziałów z terytorium Gruzji w poniedziałek w południe.
Zaniepokojenie sytuacją po podpisaniu porozumienia wyrażają także Stany Zjednoczone. Amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice oświadczyła, że z jej punktu widzenia „Rosjanie być może nie dotrzymują danego słowa”. Podobne odczucia miał szef francuskiej dyplomacji Bernard Kouchner, który powiedział w wywiadzie dla gazety „Journal du Dimanche”, że „w nocy z soboty na niedzielę brak było w Gruzji jakichkolwiek oznak wycofywania wojsk rosyjskich z tego kraju”.
Minister spraw zagranicznych Francji jest zdania, że sytuację w Gruzji powinny jak najszybciej zacząć kontrolować międzynarodowe siły pokojowe. Kouchner ma nadzieję, że Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjmie w najbliższych dniach rezolucja w sprawie wysłania do Grucji międzynarodowej misji pokojowej. Francuski minister spraw zagraniczych podkreslił jednak, że „podstawową sprawą jest jednak wycofanie oddziałów rosyjskich z Gruzji”.
Według gruzińskiego Ministerstwa Spawa Zagranicznych w niedzielę w rosyjskie wojska nadal zajmowały trzy miasta: Gori, ok. 70 km od gruzińskiej stolicy, Senaki w zachodniej Gruzji i Zugdidi, ok. 30 km od Morza Czarnego. Pojazdy opancerzone, czołgi oraz piechota miały stacjonować ponoć także w miejscowości Igojeti położonej około 30 km na zachód od Tbilisi. Według agencji AP Rosjanie kontrolują główną drogę biegnącą przez zachodnią część Gruzji.
Jak poinformował Urząd Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) z powodu wojny w Gruzji swoje domy opuściło około 158 tysięcy osób. musiało opuścić swe domy z powodu konfliktu zbrojnego w Gruzji. Ponad 98 tysięcy ludzi przemieściło się wewnątrz Gruzji, 30 tysięcy na obszarze separatystycznej gruzińskiej republiki, Osetii Południowej, a 30 tysięcy uciekło do Rosji.
Jak poinformował w czwartek rzecznik Komisji Europejskiej powołując się na informacje Urzędu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców wokół Tbilisi rozlokowano 71 obozów dla uchodźców. Obozy są przepełnione, panują w nich złe warunki, brakuje łóżek i personelu medycznego. Rzecznik zaapelował, by strony zaangażowane w konflikt umożliwiły organizacjom humanitarnym dostęp do potrzebujących.
Unia Europejska zaoferowała niezwłoczną pomoc w wysokości miliona euro. Wspólnota jest gotowa w razie potrzeby podnieść tę sumę do 10 milionów euro. (tmw)











