Reklama
"Nie mamy jeszcze porozumienia pokojowego, mamy prowizoryczne przerwanie walk, ale jest to znaczący postęp" – powiedział Sarkozy po zakończeniu trwających blisko pięć godzin rozmów z rosyjskim prezydentem, w których od pewnego momentu uczestniczył również były prezydent a obecny premier Rosji Władimir Putin.
Przedstawiony przez Miedwiediewa i Sarkozy’ego plan obejmuje: zobowiązanie do niestosowania siły, trwałe zakończenie wszystkich działań wojennych, zapewnienie swobodnego dostępu do pomocy humanitarnej, powrót sił zbrojnych Gruzji do stałych miejsc dyslokacji, wycofanie wojsk rosyjskich na linię sprzed rozpoczęcia działań bojowych, rozpoczęcie międzynarodowej dyskusji o statusie Osetii Południowej i Abchazji oraz drogach zapewnienia ich bezpieczeństwa.
Jak poinformowali prezydenci plan zakłada również, że „do czasu wypracowania międzynarodowych mechanizmów rosyjskie siły pokojowe podejmą dodatkowe środki bezpieczeństwa". Ani Miewiediew, ani Sarkozy nie wyjaśnili, o jakie środki chodzi. Prezydent Francji ma rozmawiać na ten temat z prezydentem Gruzji Micheilem Saakaszwilim.
Sarkozy stwierdził, że przed rozmowami w Moskwie konsultował się m.in. z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, premierem Włoch Silvio Berlusconim, prezydentem Polski Lechem Kaczyńskim i prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką.
Miedwiediew podkreślił, że rosyjskie siły pokojowe pozostaną kluczowym czynnikiem bezpieczeństwa na Kaukazie. "Międzynarodowe porozumienia, na mocy których działają rosyjskie siły rozjemcze, zostały zawarte w 1992 roku i zachowują moc prawną. Żołnierze naszych sił pokojowych będą nadal wykonywali swoje funkcje, gdyż są kluczowym czynnikiem bezpieczeństwa na Kaukazie. Tak było i tak będzie" – stwierdził rosyjski prezydent. Miedwiediew dodał, że jeśli Gruzja zaakceptuje plan uzgodniony w Moskwie z Sarkozym i wycofa swoje wojska na pozycje sprzed wybuchu konfliktu, to droga do normalizacji sytuacji w Osetii Południowej zostanie otwarta. (tmw)











