Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Reklama

Premier Czech: Aneks do Traktatu Nicejskiego mógłby otworzyć Chorwacji drzwi do UE

22.07.2008
Przyjęcie aneksu do obowiązującego aktualnie Traktatu Nicejskiego umożliwiłoby wejście Chorwacji do Unii Europejskiej – stwierdził w poniedziałek premier Czech Mirek Topolanek.

Reklama

Szef czeskiego rządu uważa, że ratyfikacja Traktatu Lizbońskiego nie jest konieczna, by utorować drogę do członkostwa w UE kolejnym państwom. "Tam gdzie jest troje dzieci, znajdzie się miejsce i dla czwartego" – stwierdził Topolanek po rozmowach z wicepremierem ds. europejskich Alexandrem Vondrą i szefem czeskiej dyplomacji Karelem Schwarzenbergiem.

 "Formalnie byłoby możliwe poszerzenie obecnego traktatu o aneks, który pozwoliłby na przykład na przyjęcie Chorwacji" – powiedział Topolanek. Zdanie premiera Czech jest w tej kwestii całkowicie odmienne od stanowiska Nicolasa Sarkozy’ego, prezydenta Francji, która na początku lipca objęła półroczne unijne przewodnictwo. Sarkozy uważa, że dalsze rozszerzanie UE będzie możliwe dopiero, gdy wejdą w życie postanowienia Traktatu Lizbońskiego.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso stwierdził przed kilkoma miesiącami, że zakończenie negocjacji z Zagrzebiem będzie możliwe do jesieni 2009 roku. Raport na temat postępów Chorwacji w kwestii europejskiej integracji Komisja Europejska przedstawi jesienią. Rząd chorwacki spodziewa się, że kraj będzie gotowy do akcesji w 2010 roku. Nie wiadomo jednak, czy do tego czasu uda się ratyfikować Traktat Europejski lub czy w razie jego fiaska proces rozszerzania wspólnoty będzie mógł być kontynuowany.

Topolanek zwrócił uwagę na wyjątkowo silną presję Paryża na ratyfikację Traktatu Lizbońskiego. "Nie chcę używać słowa szantaż, ale to bardzo silna presja" – stwierdził premier Czech, podkreślając, że „kiedy Francuzi odrzucili unijną konstytucję, otrzymali możliwość rozwiązania tego problemu". Odrzuconą trzy lata temu w referendach przez Francuzów i Holendrów unijną konstytucję miał zastąpić Traktat Lizboński, któremu tym razem „nie” w ogólnonarodowym głosowaniu powiedzieli Irlandczycy. Sarkozy udał się dzisiaj z wizytą do Dublina, aby przekonać Irlandię do powtórzenia referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego.

Czechy, które w styczniu 2009 roku obejmują unijne przewodnictwo UE, nie wypowiedziały się jeszcze ostatecznie w sprawie Traktatu Lizbońskiego. Rząd czeka na opinię Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności traktatu z czeską ustawą zasadniczą. O zbadanie konstytucyjności unijnego aktu prawnego zwrócił się do trybunału w kwietniu tego roku czeski Senat. Zdecydowanym przeciwnikiem ratyfikacji jest prezydent Czech Vaclav Klaus. (t)

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top