Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Reklama

Pierwsza rocznica wojny rosyjsko-gruzińskiej o Osetię

07.08.2009
Unia Europejska jest zaniepokojona oskarżeniami o przeprowadzenie ostrzałów artyleryjskich, jakie miały miejsce po obu stronach granicy Osetii Południowej i wzywa wszystkie strony do powstrzymania się od jakichkolwiek oświadczeń i działań, które mogą doprowadzić do wzrostu napięcia – zaapelowała Komisja Europejska w przeddzień wybuchu wojny o Osetię.

Reklama

KE podkresla w czwartkowym komunikacie, że patrole misji obserwacyjnej UE, która działa na terenie Gruzji, nie znalazły dotąd dowodów potwierdzających wzajemne oskarżenia o ostrzeliwanie.

W przeddzień rocznicy konfliktu Rosja prowokuje Gruzję – oceniają tymczasem obserwatorzy, których opinie podał za Informacyjną Agencją Radiową (IAR) portal psz.pl.   

Natomiast – według newsweek.pl - to Rosja oskarżyła Gruzję o szykowanie prowokacji na rocznicę ubiegłorocznej wojny między tymi dwoma krajami. Moskwa zapowiedziała, że zrobi wszystko, by "powstrzymać rewizjonistyczne ciągoty" Tbilisi.

Rok temu, 7 sierpnia, rozpoczęła się gruzińsko-rosyjska wojna w Osetii Południowej, w wyniku której Gruzja całkowicie straciła  - na rzecz Rosji - kontrolę nad zbuntowaną republiką.

Mimo, że przedstawiciele Gruzji i Unii Europejskiej nie stwierdzili w ostatnich dniach ostrzału stolicy separatystycznej Osetii Południowej, to rosyjskie ministerstwo obrony zapowiedziało w użycie siły, o ile Tbilisi nie przestanie ostrzeliwać Cchinwali. 

Tymczasem obserwatorzy UE rozlokowani w strefie konfliktu twierdzą, że nie było żadnego ostrzału stolicy separatystycznej republiki, a rozpowszechniane na ten temat informacje nazwali prowokacją – podał psz.pl.

Przytacza też informację mieszkańców dwóch gruzińskich wsi, według których ostrzeliwane są ich domy i położone obok posterunki policji, a strzały padają od strony terytoriów, na których stacjonują rosyjskie wojska.

Portal cytuje również opinię rosyjskiego eksperta, Pawła Felgengauera, który uważa, że sytuacja na Południowym Kaukazie jest bardzo podobna do tej przed rokiem i grozi ponownym wybuchem konfliktu zbrojnego.

Jego zdaniem, świadczą o tym decyzje marionetkowego rządu w Cchinwali dotyczące zwrotu kolejnych, rzekomo osetyjskich ziem i zapowiedź demarkacji granic.  Podkreśla też, że na niekorzyść pokoju w tym regionie przemawia również błyskawiczna reakcja Moskwy, która zapowiedziała zbrojną obronę interesów Osetii Południowej. 

Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Grigorij Karasin oświadczył w wywiadzie dla dziennika "Rossijskaja Gazieta", że rząd w Tbilisi szykuje na rocznicę konfliktu „działania o charakterze prowokacyjnym” na granicy z Osetią Południową. „W tym wybuchowym regionie taki rozwój wydarzeń grozi nieprzewidywalnymi konsekwencjami" - ostrzegł.

Portal Kresy informuje natomiast, że gruzińska opozycja nie zamierza organizować obchodów pierwszej rocznicy wybuchu gruzińsko-rosyjskiej wojny w Osetii Południowej. Nie zamierza nawet uczestniczyć w uroczystościach organizowanych przez władze Gruzji. Zapowiada natomiast udział w uroczystościach poświęconych ofiarom ubiegłorocznej wojny. Ponadto   opozycyjni liderzy mają przygotować wspólne oświadczenie w tej sprawie.

Kresy przytaczają także opinie niezależnych komentatorów, którzy spodziewają się, że we wspólnym oświadczeniu ugrupowań opozycyjnych znajdzie się krytyka prezydenta Micheila Saakaszwilego. Gruzińska opozycja obarcza go bowiem winą za zeszłoroczny konflikt i utratę kontroli nad Abchazją i Osetią Południową.

W piątek minie rok od wybuchu wojny rosyjsko-gruzińskiej o Osetię Południową - separatystyczną republikę na terenie Gruzji, która w wyniku działań zbrojnych uniezależniła się od Tbilisi w latach 90. W nocy z 7 na 8 sierpnia zeszłego roku Tbilisi rozpoczęło ofensywę w celu odzyskania kontroli nad tym prorosyjskim regionem, a Rosja odpowiedziała na to szeroko zakrojoną operacją militarną. Po zeszłorocznej wojnie Rosja uznała niepodległość zarówno Osetii Południowej, jak i drugiej separatystycznej republiki - Abchazji. (bea)

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top