Reklama
Jako pierwszy prezydent od prawie 150 lat, w czasie zaprzysiężenia trzymał rękę na tej samej Biblii, na którą przysięgał jego bohater - Abraham Lincoln. Specjalnie w tym celu wydobyto ją z Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych.
Potem pierwszy czarnoskóry prezydent w historii USA rozpoczął przemówienie inauguracyjne. Podkreślił w nim, że Ameryka - mimo otaczających ją wrogów - wybrała "nadzieję ponad lęk i jedność ponad konflikt". Zwrócił też uwagę, że w ciężkich czasach historii Stanów Zjednoczonych Amerykanie byli wierni naukom Ojców-Założycieli. Podkreślił, że właśnie dzięki temu on - syn człowieka, który 60. lat temu nie byłby obsłużony w restauracji, "teraz stoi przed państwem, składając najświętszą z przysięg". I tym naukom, dodał Obama, również dziś muszą być wierni.
„Cynicy nie rozumieją, że świat się zmienił (…), że dawne spory nie mają już dziś znaczenia. Kwestią najważniejszą nie jest to, czy coś jest trudne czy łatwe, ale czy da się zrobić. Jeśli odpowiedź brzmi +tak+, będziemy to robić" – zapewnił na Kapitolu nowy prezydent USA.
Obiecał też m.in. stworzenie nowych miejsc pracy, przywrócenie nauce należnego jej miejsca i wykorzystanie zdobyczy technologicznych do poprawy jakości opieki zdrowotnej i zmniejszenia jej kosztów.
Według tvn24, ceremonię zaprzysiężenia oglądało 2,5 miliona ludzi.
Europejczycy wydają się być oszołomieni i zmieszani decyzją obywateli Stanów Zjednoczonych, którzy wybrali na swego 44 prezydenta Baracka Obamę – symbol zmian – uważa EurActiv.com. W swoim tekście zauważa, że niektórzy obywatele starego kontynentu chcieliby, żeby ich własne społeczeństwa były w stanie dokonać podobnego przełomu, jednak inni są sceptyczni w ocenie realnych możliwości zaprzysiężonego we wtorek prezydenta USA do wprowadzania zmiany zapowiadanej w haśle wyborczym.
Gratulacje dla nowego prezydenta USA płynęły we wtorek z całego świata.
Szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso napisał, że czeka na możliwość współpracy z Obamą w ramach "zreformowanych instytucji międzynarodowych", m.in. w dziedzinie demokracja, praw człowieka i handlu. "Stany Zjednoczone i Unia Europejska powinny uznać swoją współzależność i potrzebę wzajemnej otwartości, a jednocześnie ściśle współpracować w nadawaniu kształtu wielostronnym odpowiedziom na globalne wyzwania" - podkreślił Barroso. Wśród wyzwań wymienił kryzys finansowy i gospodarczy, zapewnienie pokoju i bezpieczeństwa, także na Bliskim Wschodzie, oraz przeciwdziałanie zmianom klimatycznym.
"Świat skierował dziś spojrzenie na prezydenta Obamę. Lecz od jutra, a właściwie od dziś, to świat powinien być przedmiotem jego i naszej uwagi" - dodał szef KE.
Czechy, które w tym półroczu przewodniczą UE zaznaczyły, że "współpraca jest jednym z najlepszych sposobów udzielenia odpowiedzi na potrzeby i nadzieje narodów po obu stronach Atlantyku". "UE cieszy się zatem, że będzie mogła bezpośrednio współpracować z nową administracją amerykańską, by zacieśniać partnerstwo transatlantyckie i stale je dostosowywać do poważnych wyzwań, które stwarza zmieniający się świat" - zapewniła czeska prezydencka.
Życzenia nowemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych przekazali także polski prezydent Lech Kaczyński i premier Donald Tusk. Obaj zapewnili, że liczą na współpracę i zaprosili Obami do Polski.
W swoim liście prezydent podkreślił, że "Polska przywiązuje wielkie znaczenie do rozwijania przyjacielskich relacji ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki". Zwrócił też uwagę na „niezwykle istotną rolę” USA w świecie. „Na ogromne uznanie zasługuje trud i zaangażowanie wszystkich kolejnych prezydentów, ich administracji oraz wielu pokoleń amerykańskich obywateli dla budowania i rozwoju niepodległego, demokratycznego i prężnego państwa, które dzięki tym wysiłkom stało się światową potęgą" - podkreślił polski prezydent. "Jesteśmy przekonani, że Pańskie działania przyczynią się do budowania dalszej pomyślności Stanów Zjednoczonych Ameryki i umacniania ich pozycji w świecie" – dodał.
"Jestem przekonany, że okres sprawowania przez Pana tej funkcji będzie dobrym czasem zarówno dla Ameryki, jak i dla Polski oraz dla całego świata" – napisał w swoim liście gratulacyjnym Tusk. Zwrócił uwagę, że w ostatnich latach stosunki między Polską i USA rozwinęły się "w sposób szczególnie intensywny” m.in. w związku z aktywnym współdziałaniem w Iraku i w Afganistanie. "Dodatkowo, w ubiegłym roku, udało nam się znacząco wzmocnić fundamenty współpracy pomiędzy naszymi krajami i nakreślić nowe ramy ich poszerzenia w przyszłości" – zauważył polski premier. Wyraził też nadzieję, że dzięki pełnemu zaangażowaniu obu stron w realizację "zakreślonych dotąd planów", relacje pomiędzy Polską i USA "ulegną dalszemu zacieśnieniu". (bea)











