Reklama
Szefowie resortów dyplomacji tych pięciu unijnych państw spotkali się wczoraj z prezydentem Gruzji Micheilem Saakaszwilim. Tematem rozmów było zaostrzenie stosunków gruzińsko-rosyjskich po ogłoszeniu przez Moskwę wzmocnienia więzów z separatystycznymi regionami Gruzji - Abchazją i Osetią Południową. Prezydent Saakaszwili ocenił w ubiegłym tygodniu, że groźba wojny z Rosją wciąż jest realna.
Dmitrij Rupelm minister spraw zagranicznych Słowenii, która przewodniczy obecnie UE oświadczył, że "Unia Europejska ponownie wyraża poparcie dla suwerenności Gruzji i jej integralności terytorialnej w międzynarodowo uznanych granicach". Z kolei szef litewskiego resortu spraw zagranicznych Petras Vaitekunas uznał obecne metody organizowania misji pokojowych za nieskuteczne i opowiedział się za znalezieniem nowych formuł. Według unia powinna postępować w tej kwestii pragmatycznie i rozważyć wszelkie możliwe rozwiązania konfliktu wokół gruzińskich regionów separatystycznych.
Abchazja pozostaje poza kontrolą władz w Tbilisi od lat 90. Gruzja od dawna oskarża Rosję o wspieranie abchaskiego separatyzmu. Rosyjski kontyngent stacjonujący w tej zbuntowanej prowincji powiększył się ostatnio o 500 osób i liczy obecnie około 3000 żołnierzy. Tbilisi uważa to posunięcie za niezgodne z prawem .Abchazja poinformowała w ostatnim czasie o zestrzeleniu nad swoim terytorium siedmiu gruzińskich bezzałogowych samolotów szpiegowskich. Tbilisi potwierdziło tylko jeden taki przypadek. Do tego zdarzenia miało dojść 20 kwietnia. Gruzini twierdzą jednak, że samolot został zestrzelony przez rosyjski myśliwiec bombardujący MiG 29.
Saakaszwili zaapelował do Unii Europejskiej o zbadanie sprawy ewentualnego zestrzelenia gruzińskiego bezzałogowego samolotu szpiegowskiego oraz kwestii wzmocnienia rosyjskich sił pokojowych w Abchazji. Saakaszwili chciałby, by unia aktywniej zaangażowała się w rozwikłanie konfliktu abchaskiego i podjęła się roli mediatora. "Mam nadzieję, że Europa nie powtórzy tego błędu. W grę wchodzi także przyszłość Europy" – powiedział gruziński prezydent, nawiązując do bezczynności państw europejskich wobec zaanektowania Gruzji przez ZSRR w 1921 r. (t)










