Reklama
„Litwa zawsze starała się mieć dobre relacje ze wszystkimi swoimi sąsiadami. Jako państwu, które jest niejako graniczne, zdecydowanie lepiej byłoby gdyby Rosja i UE współpracowały, kierując się wspólnymi wartościami i międzynarodowymi normami” - powiedział minister litewskim mediom.
„Trzeba bez emocji, trzeźwo ocenić sytuację, szukać racjonalnych, adekwatnych dla wszystkich stron rozwiązań, żeby konflikt nie doprowadził do sytuacji bez wyjścia” – uważa Vaitekunas.
Minister dodał, że konflikt i związane z nim działania Rosji „w swej istocie” zmieniły sytuację na arenie międzynarodowej. ”Musimy dążyć do tego, żeby konflikt nie przekroczył granic regionu Południowego Kaukazu” - podkreślił.
Według szefa litewskiej dyplomacji, napięcie w stosunkach międzynarodowych wzrosło, a taka sytuacja jest niekorzystna dla wszystkich. „Naszym celem, podobnie jak całej społeczności międzynarodowej, jest zachowanie i dalsze wzmacnianie stosunków międzypaństwowych na podstawie praw międzynarodowych, a nie na zasadzie siły” - powiedział.
Przypomniał, że Rosja od wieków była sąsiadem Litwy „i tak zostanie”. Vaitekunas wykazał zrozumienie dla Rosji, która jako kraj wieloetniczny z wieloma sąsiadami, ma kłopot z oceną „wszystkich niuansów swego położenia geopolitycznego”, zwłaszcza w związku ze specyfiką Kaukazu i szybko zmieniającego się świata.
Przyznał też, że Rosja ma prawo dbać o swoje interesy. „Jednak – podkreślił szef litewskiej dyplomacji - dialog w atmosferze pokoju i poszukiwania zgody jest konieczny dla społeczności międzynarodowej starającej się wytworzyć nową jakość relacji". (bea)










