Reklama
Według gazety pomysł wywołał największy entuzjazm w PiS. Platforma i Lewica wciąż zastanawiają się nad wydatkiem. Spot jest reakcją na wcześniejszy spot przygotowany przez Komisje Europejską, w której całkowicie pominięto polskie zasługi w upadek komunizmu. Materiał nieco poprawiono dopiero po interwencjach z Polski.
W 30 sekundowym spocie przygotowanym na zlecenie PSL zmieściły się: zdjęcia z Grudnia '70, Jan Paweł II mówiący "Nie lękajcie się", Lech Wałęsa na bramie Stoczni, demonstracje "Solidarności", Okrągły Stół, premier Tadeusz Mazowiecki w Sejmie. Na koniec Wałęsa w Kongresie USA i sławny początek jego przemówienia z cytatem z amerykańskiej konstytucji.
Z wątków zagranicznych obecny jest Vaclav Havel i upadek Muru Berlińskiego. Spot kończy się sloganem w języku angielskim: Polska - miejsce, gdzie narodziła się wolność". Całość zilustrowana jest muzyką do „Murów” Jacka Kaczmarskiego. (tmw)











