Reklama
Jak poinformował „Dziennik”, na pomysł stworzenia odrębnej romskiej grupy w przedszkolu wpadli działacze fundacji „Bahtałe Roma” zajmującej się kultywowaniem cygańskiej kultury. Wiceprezes fundacji Gabriela Toboła tłumaczyła, że dzięki temu dzieci będą miały poczucie, że są wśród swoich. „Tylko w ten sposób można przełamać nieufność ich rodziców. To najlepszy sposób, by bezboleśnie rozpocząć ich edukację" – mówiła Toboła w rozmowie z „Dziennikiem”. Projekt spodobał się zarówno władzom miasta jak i urzędnikom z Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Dziećmi zajmować się mają w przedszkolu m.in. romscy wychowawcy. Romskie przedszkolaki będą poznawać elementy romskiej historii, kultury i tradycji, a także folkloru i języka romskiego. Przewidziane są także zajęcia ze śpiewu i tańca.
Pomysł krytykują jednak Romowie. Prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce Roman Kwiatkowski uważa, ze oddzielne grupy przedszkolne dla Romów to forma izolacji, „a jakakolwiek izolacja jest zła”. Jego zdaniem, jeśli fundacja chce pomagać Romom, powinna kupić im podręczniki a nie izolować. W Poznaniu mieszka około tysiąca Romów.
Romscy działacze zwracają uwagę na inne, wcześniejsze negatywne doświadczenia z romskimi klasami w szkołach. Klasy takie funkcjonują w Meszkowicach, Ełku i Nowym Sączu. Jak donosiły media, w jednej z małopolskich szkół klasa romska była niemal odizolowana od reszty placówki. Jej uczniowie wchodzili do budynku przez odrębne wejście. Nabór do tej klasy został wstrzymany. (tmw)







