Reklama
Paryż (który ma wyznaczyć plan działania nie tylko na „swoje” pół roku, ale na najbliższe półtora roku, bo obowiązywać również prezydencję Czech, które przejmą przewodnictwo bezpośrednio od Francji i następną – Szwecji) będzie musiał zweryfikować pierwotnie wyznaczone priorytety, m.in. unijna polityka obronna, imigracyjna i energetyczna.
Francuzi podkreślają przy tym, że Traktat Lizboński wcale nie jest martwy i utrzymują, że realizacja podstawowych celów ich prezydencji jest możliwa nawet na podstawie obowiązującego obecnie Traktatu z Nicei.
Francuski sekretarz ds. europejskich Jean-Pierre Jouyet porównał odrzucenie przez Irlandię Traktatu z Lizbony do wykolejenia pociągu i zapowiedział, że szukanie rozwiązania zajmie znaczną część francuskiego przewodnictwa. Podkreślił jednak, że Francja nie może pozostawać unieruchomiona zwłaszcza, że trudno przewidzieć jak długo będzie trwał obecny kryzys.
Jouyet zapewnił, że Francuzi postarają się, żeby na grudniowym szczycie UE przyjęła odnowioną strategię bezpieczeństwa. Miałaby ona obejmować m.in. zmiany klimatyczne, bezpieczeństwo energetyczne i ruchy migracyjne oraz ich wpływ na bezpieczeństwo UE, a także terroryzm.
Ponadto Francja w dalszym ciągu chciałaby "wzmocnić zdolności operacyjne na wypadek kryzysów”. Innym, podtrzymywanym priorytetem Francji ma być też dążenie do przyjęcia na październikowym szczycie tzw. paktu imigracyjnego. Określałby on wspólne zasady postępowania wobec imigrantów - wspieranie imigracji legalnej i walka z imigracją nielegalną - oraz ochrony zewnętrznych granic.
Paryż chciałby także do końca roku dojść do porozumienia w Radzie i Parlamencie Europejskim w sprawie legislacji związanej z realizacją pakietu energetyczno-klimatycznego. W czasie swego przewodnictwa zapowiada również osiągnięcie porozumienia w sprawie tzw. Bilansu Zdrowia (z ang. Health Check) Wspólnej Polityki Rolnej, czyli dostosowania jej do nowej sytuacji (globalizacja, wzrost cen żywności).
Jouyet zapewnił ponadto, że Francja będzie szukać rozwiązania najważniejszych problemów, z jakimi borykają się obywatele państw członkowskich Unii, nie sprecyzował jednak, jakimi środkami. (b)









