Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

„Euro plus”, czyli kompromis w sprawie paktu fiskalnego

Fot. PE

31.01.2012
Państwa spoza strefy euro, ratyfikujące nowy traktat, "powinny uczestniczyć w szczytach dotyczących konkurencyjności oraz zmian w architekturze strefy euro, a także, jeśli to wskazane, w sprawie wdrażania traktatu przynajmniej raz w roku".

Reklama

Herman Van Rompuy, przewodniczący Rady Europejskiej, oświadczył ponadto, że przed każdym zwoływanym przez niego szczytem 17 państw euro, odbywać się będzie szczyt całej Unii Europejskiej lub szczyt paktu fiskalnego, „chyba, że zajdą nadzwyczajne okoliczności”. Agenda każdego ze spotkań ma być konsultowana z uczestnikami paktu fiskalnego.

Dwa kraje, Wielka Brytani i Republika Czeska, już zadeklarowały, że nowego traktatu  nie podpiszą. - Dwadzieścia pięć państw, które podpiszą traktat, to duże osiągnięcie, zważywszy, że strefa euro to tylko 17 państw - powiedział Van Rompuy na zakończenie szczytu przywódców 27 państw Unii w Brukseli. Traktat ma zostać podpisany na szczycie UE w marcu. Umowa wejdzie w życie 1 stycznia 2013 roku - jeśli do tego czasu będzie ratyfikowana przez 12 z 17 państw strefy euro.

- Celem maksimum Polski było, aby we wszystkich spotkaniach mogła uczestniczyć Polska i inne państwa spoza strefy euro - powiedział premier Tusk po poniedziałkowym szczycie Rady Europejskiej. - Gdybyśmy postawili warunki łagodniejsze, uzyskalibyśmy mniej – tak tłumaczył wyższe ustawienie poprzeczki w negocjacjach. Polska walczyła o uczestnictwa we wszystkich spotkaniach eurolandu.

Według szefa polskiego rządu, udało się obronić instytucjonalny ustrój UE i nie została złamana zasada wspólnotowości. Został też ograniczony zakres spraw, które mogą być tematem szczytów euro. Przykładowo ważnz z polskiego punkty widzenia kwestia konkurencyjności, dotycząca całej UE, nie może być przedmiotem obrad grupy euro.

Prezydent Francji Nicolas Sarkozy, główny oponent polskiego premiera, tłumaczył na konferencji prasowej, że w Unii mają się wkrótce odbywać trzy rodzaje szczytów: wszystkich 27 państw członkowskich, państw paktu fiskalnego czyli euro plus, oraz państw strefy euro, jeśli tematyka dotyczy wspólnej waluty.

Do kompromisu między stanowiskiem Polski i Francji doszło głównie na skutek zaangażowania niemieckiej kanclerz Angeli Merkel. Niemcy od początku były głównym motorem, dążącym do wprowadzenia w życie nowego traktatu.

„Traktat o stabilności, koordynacji i zarządzaniu w Unii Gospodarczej i Monetarnej" ma zaostrzyć dyscyplinę budżetową i poprawić wiarygodność państw strefy euro na rynkach finansowych. Nowy traktat, zwany paktem fiskalnym, obliguje do umieszczenia zasady zrównoważonego deficytu w ustawach krajowych. Wyjątkiem od tej zasady ma być jedynie głęboka recesja. Unijny trybunał w Luksemburgu ma pilnować przestrzegania tych zapisów. Jak zauważa „Gazeta Wyborcza”, ratyfikowany pakt ma ułatwić też nakładanie sankcji finansowych na kraje euro, które przekraczają dozwolony próg deficytu, czyli 3 proc. PKB. Ratyfikacja paktu będzie dla krajów euro warunkiem uzyskania pomocy z nowego, wartego 500 mld euro, funduszu ratunkowego eurolandu ESM. Wczoraj potwierdzono, że zacznie działać w lipcu tego roku.

Czy nowy, z trudem wczoraj wynegocjowany, traktat  uzdrowi europejską gospodarkę? Odpowiedzi są niejednoznaczne. „To w najlepszym wypadku dokument niepotrzebny, a w najgorszym - szkodliwy. Pracujemy nad nim, bo Berlin potrzebuje go w wewnętrznej polityce niemieckiej - „Gazeta Wyborcza” przypomina słowa fińskiego szefa dyplomacji Erkki Tuomioja, które wypowiedział kilka dni przed szczytem.

"Mija kolejny szczyt i europejscy politycy znów wykazali brak wyobraźni i poważnej polityki - krytykuje Daniel Cohn-Bendit, wiceprzewodniczących Zielonych, w rozmowie z EurActiv.com. - Dwa miesiące zakulisowych rozmów związanych z nowym paktem fiskalnym kosztowały nas dużo cennego czasu, a nie zbliżyły do rozwiązania kryzysu euro. Nadszedł czas, by to Parlament Europejski przejął przewodnictwo i dał obywatelom Europy trochę nadziei."

Zapytany wczoraj po południu, czy końca dobiega kolejny szczyt ostatniej szansy dla euro, Paweł Świeboda, prezes Centrum Studiów Strategicznych DemosEuropa mówił w radiowej Trójce, że „na jakiś czas sprawy wyszły na prostą, widać kierunek dyscypliny fiskalnej”. Forsowana przez Berlin dyscyplina fiskalna ma na celu uspokojenie rynków i stworzenie podstaw do wzrostu gospodarczego. Jednak – jak podkreśla wielu ekonomistów – może to się okazać skuteczną metodą, by schłodzić europejskie gospodarki.

Czy strefa euro jest już ocalona? Zdaniem Pawła Świebody, nadal jest dużo niepewności i oporu przeciwko dyscyplinie budżetowej narzucanej przez Niemcy. Niezadowolenia nie kryją nie tylko Grecy, lecz także Portugalczycy, Hiszpanie i Włosi. Bruksela wysłała im wyraźny sygnał, że trudne reformy sa niezbędne.

Po zakończonym szczycie na razie jedno wydaje sie pewne - Europę czeka kilka lat zacieśniania pasa. (mg)

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top